piątek, 26 czerwca 2015

[RECENZJA] "ZAPASY Z ŻYCIEM" - ÉRIC-EMMANUEL SCHMITT | Pobij się z życiem, zawalcz o grube zakończenie!


Taka konkluzja mi przyszła zaraz po doczytaniu opowiadania „Zapasy z życiem” i wyjść z głowy nie chce. To dobry znak. Oznacza, że nie mogę zapomnieć o moim obowiązku, jakim jest zdjąć bezceremonialnie klapki z oczu, by wreszcie „nadrobić lata obojętności”.

wtorek, 23 czerwca 2015

[RECENZJA] "CZERWONE MAKI" - ALAI

Literatura niejednokrotnie zapewniła nam bohaterów nietuzinkowych, odmiennych, wyróżniających się na tle standardowych, wręcz szarych postaci. I tak jak zwykli bohaterowie są dość przewidywalni, tak kreacje nieszablonowe potrafią nas zadziwiać niemal co krok, powodując równie nieprzewidywalne miny na naszych twarzach. To piękne, że możemy wkroczyć w świat, który nas nie znudzi, w którym każda nowa postać przynosi nam „niewiedzę” i nieodgadniony przyszły los.

czwartek, 18 czerwca 2015

[RECENZJA] "OSKAR I PANI RÓŻA" - ÉRIC-EMMANUEL SCHMITT


Po kilkunastu latach wróciłam do „Oskara i pani Róży”. Dlaczego?

[RECENZJA] "MEDALIONY" - ZOFIA NAŁKOWSKA

Żyjąc w obecnym świecie wydaje nam się, że tragedią jest konieczność pójścia do pracy, szkoły, czy nawet na zakupy i nie zdajemy sobie sprawy, jak nadużywamy wyrazu „tragedia”, jak nieświadomie się nim posługujemy…

[RECENZJA] "TAJEMNICA BROKEBACK MOUNTAIN" - ANNIE PROULX

Nie znałam tej opowieści wcześniej, nie oglądałam też filmu, a zatem główny wątek początkowo mnie bardzo zdziwił. Autorka w bardzo odważny i otwarty sposób opowiedziała historię dwóch przeciętnych mężczyzn, których spotkanie zaowocowało wspólną, wieloletnią tajemnicą, rozpoczętą na wzgórzach Brokeback Mountain. 

[RECENZJA] "DOKTOR JEKYLL I PAN HYDE" - ROBERT LOUIS STEVENSON

Nie dziwi mnie, że to krótkie opowiadanie o doktorze Jekyllu i panu Hyde stało się klasyką. Bardziej dziwię się sobie, że wcześniej do niego nie zajrzałam :).

[RECENZJA] "DZIEWCZYNA W ZŁOTYCH MAJTKACH" - JUAN MARSÉ

Uwielbiam czuć niedosyt po przeczytaniu książki, to uczucie, jak w zaledwie pięć minut po zakończeniu czytania, brakuje mi bohaterów i myślę, że nie jestem w stanie żyć bez ich dalszych losów. Chciałabym, aby takie uczucie towarzyszyło mi po każdej przeczytanej książce, bo jest w nim coś magicznego, co powoduje, że czytanie staje się pasją, relaksem, ukojeniem…

[RECENZJA] "KOZETA" - VICTOR HUGO

Gdy zaczynałam czytać Kozetę nie wiedziałam, że jest częścią „Nędzników”. Zapewne dlatego, że czytałam to osławione dzieło już dawno temu i niestety niewiele pamiętam.

[RECENZJA] "TO COŚ NA TWOJEJ SZYI" - CHIMAMANDA NGOZI ADICHIE

Chimamanda Ngozi Adichie ponownie mnie nie zawiodła. Przeczytałam wcześniej jej samodzielne powieści i z lekką niepewnością zabrałam się do wypożyczonej pozycji: „To coś na Twojej szyi”. Po przeczytaniu „Fioletowego hibiskusa” oraz „Połówki żółtego słońca” zastanawiałam się, czy któraś z historii nie została powielona przez autorkę, a może któreś z opowiadań stanowiło fundament głośnej „Amerykaany”, która napisana została później. Nic bardziej mylnego!

[RECENZJA] "DIAMENT RADŻY" - ROBERT LOUIS STEVENSON | Po trupach do celu...

Tak w skrócie można opisać przedstawioną historię, spisaną przez Stevensona w czterech krótkich opowiadaniach. Każda z części przedstawia kolejne losy Diamentu Radży, który często przypadkowo przechodził z rąk do rąk, symbolizując władzę, bogactwo, wysoki status społeczny, a dla niektórych będący zwykłą pamiątką po ukochanej. Bardzo spodobał mi się styl opowieści i to, że każda z historii mimo, że miała swoich bohaterów i swój oddzielny wątek, razem jako całość tworzyła jedną zgraną i dobrze poprowadzoną historię.

[RECENZJA] "URODZIŁAM SIĘ DZIEWCZYNKĄ" - MARIE PHILLIPS, IRVINE WELSH, JOANNE HARRIS, KATHY LETTE, XIAOLU GUO, TIM BUTCHER, DEBORAH MOGGACH, SUBHADRA BELBASE

No cóż… Czuję się trochę tak, jakbym jednocześnie przeczytała o wszystkim i o niczym…

[RECENZJA] "AMERYKAANA" - CHIMAMANDA NGOZI ADICHIE

„Amerykaana” – moimi oczami to książka, którą czyta się lekko i krótko, pamięta dość długo, a uważa za nieprzeciętną mimo coraz bardziej powtarzalnych tematów.

[RECENZJA] "FIOLETOWY HIBISKUS" - CHIMAMANDA NGOZI ADICHIE

Po przeczytaniu „Fioletowego hibiskusa” przekonałam się jak niewiele stron trzeba, aby nadać książce niesamowity charakter i przepełnić ją niebanalnymi emocjami. Emocjami, które nie kończą się z ostatnią stroną, tylko siedzą i uparcie doprowadzają do próby utożsamiania się z główną bohaterką i próby odpowiedzi na pytanie: czy ja zachowałabym się tak samo na miejscu Kambili, jej mamy lub brata Jaja? Czy byłabym taką samą marionetką w świecie fanatycznych zachowań ojca? Mimo, że książkę skończyłam czytać dwa dni temu, nadal tkwią we mnie pytania, na które ciężko jest odpowiedzieć.

[RECENZJA] "WYBÓR CROSSA" - SYLVIA JUNE DAY

Sięgając już po pierwszą części serii o tajemniczym Crossie wiedziałam, że zaglądam do typowego romansu, a wręcz erotyka i nie nastawiałam się na żadną głębię. Raczej liczyłam na lekką powiastkę, która momentami poruszy niektóre zmysły. I tak było przez pierwsze trzy części, autorka dobrała ciekawych bohaterów, uwikłała ich losy w dość interesujący dla czytelnika sposób, wprowadziła też nutkę kryminalną, za którą tak bardzo przepadam. To mnie nawet urzekło, biorąc pod uwagę tak typowo kobiecą lekturę.

[RECENZJA] "TRUDNY WYBÓR" - NADINE GORDIMER

Zacznę od tego, że przeciętny czytelnik musi mieć bardzo silną wolę bądź po prostu lubić nieco mniej standardowy styl pisania, by z łatwością przebrnąć przez łamy książki „Trudny Wybór” autorstwa Nadine Gordimer.

[RECENZJA] "FABRYKANTKA ANIOŁKÓW" - CAMILLA LÄCKBERG

Osiem tomów już za mną, osiem bardzo dobrych lektur, w których Camilla Läckberg zamieściła wiele zaskakujących wątków i bohaterów, z którymi z pewnością trudno będzie mi się rozstać. Jak w moim odczuciu uplasowała się „Fabrykantka aniołków” na tle pozostałych części Czarnej Serii?

[RECENZJA] "LATARNIK" - CAMILLA LÄCKBERG

Gdy tylko zakończyłam czytanie „Syrenki” niezwłocznie wzięłam się za „Latarnika”. Ogromna potrzeba dowiedzenia się, jak potoczyły się losy głównych bohaterów przezwyciężyła nad innymi zajęciami. No i jakie przyniosło to wrażenia?

[RECENZJA] "SYRENKA" - CAMILLA LÄCKBERG

Fantastyczne jest to jak bardzo wciągają historie napisane przez panią Läckberg!

[RECENZJA] "MROCZNY ZAKĄTEK" - GILLIAN FLYNN

Muszę przyznać, że wymęczył mnie "Mroczny Zakątek". Wymęczył to najlepsze określenie, jakie udało mi się znaleźć na 2,5 miesiąca czytania historii Libby Day i jej rodziny. Niby sam wątek kryminalny był interesujący, w pewnym sensie świeży, a już z pewnością pozostawiał chęć, by poznać sprawcę i pełną relację wydarzeń sprzed 25 lat, które to odmieniły losy rodziny Day'ów. Plusem dla mnie była też konstrukcja książki, dzięki której oprócz bieżącej akcji, wracamy wraz z kolejnymi bohaterami do wydarzeń sprzed 25 lat i razem z nimi dochodzimy do ostatecznej prawdy.

[RECENZJA] "NIEMIECKI BĘKART" - CAMILLA LÄCKBERG

Wczoraj późnym wieczorem dokończyłam czytanie „Niemieckiego bękarta” i bez większego namysłu stwierdzam, że książka została utrzymana na tak samo dobrym poziomie, jak poprzednie cztery części. Mamy do czynienia z kolejną zbrodnią, a po pewnym czasie – następną. Intuicyjnie razem z śledczymi czujemy, że sprawy są ze sobą mocno powiązane i dążymy do wyjaśnienia zagadki z przeszłości. Podobnie jak w „Kamieniarzu” mamy do czynienia z dwiema sferami czasowymi, lecz tym razem autorka od początku jawnie przedstawia bohaterów z przed lat i łączy ich z ich „odpowiednikami” w teraźniejszości. Krok po kroku obserwujemy świat widziany oczami młodych bohaterów w trakcie trwania II Wojny Światowej, a ich emocje podane są nam jak na tacy. Jedną z tych bohaterek okazuje się mama Eriki - Elsy, której losy, emocje i przeżycia poznajemy (częściowo domyślając się) szybciej niż nasza główna bohaterka.

[RECENZJA] "OFIARA LOSU" - CAMILLA LÄCKBERG

W „Ofierze Losu” odnalazłam swego rodzaju obyczajową stateczność. Ta sama miejscowość, ci sami bohaterowie i ich toczące się zwyczajnym nurtem losy pozwoliły mi skupić większą uwagę na toczącym się nowym śledztwie. To, co działo się w sferze rodzinnej Patrika i Eriki nie przyniosło żadnego zaskoczenia, mi przypominało wręcz życie niejednej podobnej pary w moim sąsiedztwie. Zauważam, że z każdym kolejnym tomem, autorka przywiązuje mniejszą wagę do postaci Eriki, a bardziej skupia się na samych dochodzeniach i Patriku. Jestem ciekawa, czy to, co wydarzyło się w zakończeniu „Ofiary Losu” przyniesie więcej scen z udziałem głównej bohaterki, w końcu pierwsza część Czarnej Serii skupiała się w dużej mierze właśnie na Erice i jej często nieocenionej pomocy przy odnalezieniu winnego zbrodni.

[RECENZJA] "KAMIENIARZ" - CAMILLA LÄCKBERG

W „Kamieniarzu” akcja ukazana jest w dwóch wymiarach czasowych. Z jednej strony obserwujemy toczące się śledztwo w sprawie morderstwa małej dziewczynki, a z drugiej, wracamy do czasów sprzed kilkudziesięciu lat i poznajemy pozornie nie związanych bohaterów. Autorka nie zapomina jednak o części obyczajowej powieści i sprytnie przeplata toczące się poszukiwanie zbrodniarza z jednoczesnym karmieniem nas dalszymi losami codziennego życia Patrika i Eriki, jak również ich bliskich. Dla głównych bohaterów szybkie odnalezienie sprawcy jest tym bardziej ważne, ponieważ zamordowana dziewczynka okazuje się być córką zaprzyjaźnionej rodziny.

CZYTAM KSIĄŻKĘ I BOJĘ SIĘ JĄ SKOŃCZYĆ…


Jeżeli takie odczucie we mnie drzemie, to oznacza że książka jest wielka! Na to uczucie zawsze czekam. Wtedy już wiem, że będzie brakowało mi bohaterów, mam wrażenie, że nigdy o nich nie zapomnę i zawsze już będą w moim sercu. Muszę przyznać, że choć jest dużo książek, które wywarły na mnie ogromny wpływ i stoją mi wręcz przed oczami, to są też takie pozycje, które mimo, iż chodzą mi po głowie długo po przeczytaniu, to pod wpływem czasu, coraz bardziej się ulatniają, aż w końcu dociera do mnie smutny fakt, że poza moją wstępną euforią, niewiele pamiętam, a bohaterowie nie są mi już tak bliscy, jak bezpośrednio po przeczytaniu. Może jest to kwestia słabej pamięci, a może słabości ludzkiego umysłu, tego nie wiem, ale w takich sytuacjach przypominam sobie słowa Jerzego Pilcha:
TOP