Must Read
Must Read
"MAPA PRAGNIEŃ" - ALICE KELLEN

"MAPA PRAGNIEŃ" - ALICE KELLEN

To coś znacznie więcej niż piękna historia miłosna, to niesamowicie wzruszająca opowieść o potrzebie zamknięcia trudnego rozdziału i otwarciu się na szczerość własnego serca. Powieść dotykająca marzeń i pewności uczuć w sposób absolutnie refleksyjny i angażujący, ale też uroczy, delikatny i rozczulający. Bo przecież tu, za pomocą słów pozostawionych w unikalnej Mapie pragnień, rozpoczyna się jedna z najczulszych i najbardziej romantycznych podróży literackich. 

Grace Peterson tkwi w uwierającym poczuciu nijakości, zdaje się być niewidoczna dla najbliższych, zamiast dążyć do zdefiniowania siebie, tworzy głuchy cień, właściwie przypis do czyjegoś życia - podarowana przez niedawno zmarłą siostrę gra, to dla niej zachęta do odnalezienia siebie, to także wyjątkowa przyjaźń, zauroczenie, ciekawość i nostalgia za tym, czego nie udało się doświadczyć wcześniej. Will Tucker to przystojny nieznajomy, ale też zwierciadło myśli, w którym odbijają doskwierające lęki, samotność oraz długie zaniedbane lata. Alice Kellen z uderzającą wrażliwością, subtelnością i wyczuciem przenika bolesny motyw pożegnania, przedziera się przez przeszłość pełną wątpliwości i rozczarowania, gdzieś ukradkiem daje początek nowemu uczuciu, które czytelnik śledzi z wyraźną czułością. Relacja tych dwojga ma w sobie coś fascynującego - na początku ostrożna i zdystansowana, z czasem nabiera namiętności oraz gwałtowności. Narracja pierwszoosobowa dodaje tej powieści odczuwalnej intymności i autentyczności. 

Ta historia ma swój cenny morał - przypomina bowiem, że nawet na widocznych zgliszczach własnych doznań, można zbudować coś ważnego, kojącego, prawdziwego i nieprzeciętnego.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

"KAŻDYM DRŻĄCYM ODDECHEM" - REBECCA YARROS | Jest po prostu hipnotyzująca!

"KAŻDYM DRŻĄCYM ODDECHEM" - REBECCA YARROS | Jest po prostu hipnotyzująca!

Porywająca relacja Samanthy i Graysona uzależnia dosłownie od pierwszych stron. JEST PO PROSTU HIPNOTYZUJĄCA! Rebecca Yarros z niezwykłą wrażliwością konfrontuje szczerą miłość dwojga współlokatorów z pokłosiem dramatycznego wypadku i uczuciem do innej kobiety, szeptem zakrada się do świeżo zadurzonych serc i zadziornie splata ich zmysłowe uniesienia, nie zapomina też o bohaterach znanych z poprzednich części, gwarantując odbiorcy podróż pełną niezapomnianych wzruszeń i soczystych zbliżeń. 

On uparcie tkwi w szczelnie zamkniętej skorupie gnuśniejących zdarzeń, mocno rozdarty między absolutnie elektryzującymi doznaniami i drżącym oddechem do wciąż nieprzetrawionych wspomnień - do lat przygniecionych jedną tragiczną chwilą i tlącej się w myślach potrzeby zapewnienia honorowej bliskości. Ona ognista, cięta, niezależna i pociągająca, a jednak dusi w sobie doskwierającą tajemnicę i poczucie obezwładniającej winy, chce uciec przed uwierającym wstydem i mało subtelnymi groźbami, które nieproszone przenikają do jej nowej codzienności. Naprzemienna narracja pierwszoosobowa nadaje tej historii osobistego i emocjonalnego, niejednokrotnie też intymnego charakteru, skutecznie rozgrzewając oczarowaną wyobraźnię. 

Autorce barwnie i przekonująco udaje się tu wpleść refleksyjny motyw trudnych relacji z rodziną oraz braku ojcowskiego zaufania do własnego, dorosłego już dziecka, dotyka też paraliżującego strachu, możliwej dysleksji i wiodącej tu zazdrości, portretując przy tym piękną przyjaźń oraz scalające serię "Flight & Glory" tło wojskowe, nierzadko dominujące w ważnych decyzjach życiowych. To pełna przejmującej czułości, absorbująca i cudownie romantyczna powieść, której nie sposób się oprzeć.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

„KAŻDĄ CZĄSTKĄ SERCA” – REBECCA YARROS | Rozczulająca podróż po pięknych uczuciach, które ukradkiem wdzierają się do skruszonego serca

„KAŻDĄ CZĄSTKĄ SERCA” – REBECCA YARROS | Rozczulająca podróż po pięknych uczuciach, które ukradkiem wdzierają się do skruszonego serca


Historia otulona miłością od pierwszego męskiego spojrzenia. Niesamowicie przejmująca, ale też zabawna i pokrzepiająca, przede wszystkim jednak absolutnie piękna i mocno uczuciowa. Rebecca Yarros doskonale wie, jak nadszarpnąć duszę czytelnika, nie szczędzi bohaterom traumatycznych wrażeń, każe refleksyjnie zderzyć się z tęsknotą, bólem oraz ulotnością życia, barwnie portretując przy tym obraz rozpalającej zmysły namiętności. Każdą cząstką serca to drugi tom niezwykle wzruszającej serii Flight & Glory – podróż w emocjach niebezpieczna, ale też rozkoszna i porywająca.

Już pierwsze strony utrwalają niepewność kobiecej wrażliwości. Paisley to niezaprzeczalnie pogubiona młoda dusza, szczelnie zamknięta w szczelinach niespokojnych myśli i narzuconego przez rodziców wstydu, na wierzchu dostrzegalnie słodka, delikatna, wewnątrz jednak to mocno zadziorny charakterek – dwudziestolatka z konserwatywnej wojskowej rodziny, nad której skrywaną kruchością, rozciąga się wizja zaplanowanej operacji. Serce dziewczyny to tykająca bomba, może przestać bić dosłownie w każdym dniu. Strata ukochanej siostry, rozdzierający duch tęsknoty, pozbawiony naturalnej czułości związek z przyszłym członkiem armii, brak perspektyw na pełne wyzdrowienie – to wszystko składa się na postać pokrzywdzoną, smutną, dostarczającą odbiorcy wielu wzruszeń i refleksji.

Nieziemsko przystojny student wyższej szkoły lotniczej, hokeista i zaufany przyjaciel Josha Walkera z pierwszego tomu serii, pojawia się w jej codzienności w scenie niebezpiecznej, wręcz zagrażającej życiu, niosąc ocalenie i potrzebną troskę, przynosząc także zrozumienie. W jego kreacji autorka zaszywa istną kompilację uczuć: wymuszony na sobie dystans do głębszych relacji z kobietami, nieoczekiwanie zakłócony rozbrajającym i niepodważalnie uroczym motywem zakazanej miłości od pierwszego wejrzenia. Relacja tych dwojga zachwyca od znamiennego początku, rozbawia i porusza jednocześnie, zaraża prawdziwością przeżywanych doznań i przyjaźnią, która z każdym dniem nabiera coraz bardziej intymnego charakteru, okazuje się zmysłowa, równolegle domaga się szczerości wyznań i przetarcia się przez gamę doskwierających wątpliwości, wymaga też konfrontacji z mroczną przeszłością i wypowiedzenia prawdy, nasączonej przenikliwym bólem. Do tego okraszona słońcem Kalifornia, zagadkowa lista zadań i owiane niejasnością tajemnice, które dobijają się na światło dzienne. To absolutnie wyjątkowa powieść.

Rozczulająca podróż po pięknych uczuciach, które ukradkiem wdzierają się do skruszonego serca. To skadrowana za pomocą słów fotografia miłości szczerej, zmysłowej i niepowtarzalnej, opowieść o bolesnej stracie, tęsknocie i kruchości życia, a także dająca nadzieję historia o potrzebie konfrontacji z demonami tajemniczej przeszłości. Rebecca Yarros nie zawodzi, pozwala zachwycić się słoneczną Kalifornią oraz aurą zakazanej intymności, utrwala więź opartą na przyjaźni, dotyka dnia przygniecionego traumą, z refleksją wdziera się w tradycje wojskowej rodziny, przywołuje trudne relacje z rodzicami i upojne hokejowe tło.

_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read
„CHRISTMAS LOVE STORY” – JULIA BIEL | Niesamowicie nastrojowa, zabawna, romantyczna i poruszająca!

„CHRISTMAS LOVE STORY” – JULIA BIEL | Niesamowicie nastrojowa, zabawna, romantyczna i poruszająca!

Przyjemna, nastrojowa i rozczulająca! Właśnie takie wrażenia pozostawia po sobie świąteczna odsłona Julii Biel. Iskrząca emocjami karuzela uczuciowych wrażeń, mieniąca się za oknem śnieżna zima i wreszcie on – początkowo niemile widziany, budzący negatywne skojarzenia, ku zaskoczeniu wielu czytelników, mocno odmieniony. Christmas Love Story zdumiewa skalą romantycznych doznań, rozgrzewa zmysły i zachęca do dawania drugiej szansy, wrażeniowo staje się podróżą piękną i niepowtarzalnego.

Kontynuacja powieści Detox. Love Story, okazuje się także emocjonującym zwieńczeniem serii Love Story – to właśnie na jej pięknie ośnieżonych kartach, spleciona zostaje narracja postaci znanych z poprzednich, zapewne równie wciągających tomów. Dla miłośnika całego cyklu to z pewnością fabularne zaskoczenie, dla nowego odbiorcy to wyśmienite zaproszenie do poznania historii pozostałych kreacji. Dziesięciodniowe wakacje w nasączonych zimową aurą amerykańskich górach, rodzeństwo szukające silnej więzi, toksyczne zachowania w pozornie idealnym związku i wreszcie pierścionek, który domaga się solidnego przekopania tony śniegu – tu nie ma miejsca na doznaniową ciszę, z refleksyjnych scen intensywnie sączą się emocje, wybrzmiewa magia świąt, szeroki uśmiech owija się wzruszeniem, kobieca przeszłość ociera się o szczerość wyznań, miłość ukradkiem wdziera się do złamanego serca, śmiało eksplorując przyjacielskie uniesienia. Ta powieść pozwala z łatwością wkraść się w perspektywę różnych bohaterów, spojrzeć na fabułę oczami ich doświadczeń, zrozumieć tlące się w ich duszach wątpliwości, otworzyć drzwi do wieloletnich marzeń.

Niesamowicie nastrojowa, zabawna, romantyczna i poruszająca! Christmas Love Story uzależnia otchłanią uczuciowych doznań, zachęca do uśmiechu oraz refleksyjnych wzruszeń, utrwala szczerość przyjacielskiej więzi oraz wagę przebaczenia, przywołuje smutne chwile oraz miłość do rodzeństwa, szeptem wkrada się do zasmuconej kobiecości. Julia Biel efektownie dba o malowniczy wizerunek swojej opowieści, za oknem widać zatem przyprószoną śnieżnym puchem zimę, skruszone serca domagają się ciepłego słowa, bolesne rany wymagają lekarskiego ukojenia, w powietrzu nieprzerwanie wyczuwa się potrzebę bliskości. To niezwykle urocza, piękna, rozgrzewająca i bardzo klimatyczna historia miłosna.

_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

„CI, KTÓRZY NIE ŚPIĄ” – M.L. RIO | Tajemnica zaszyta w ciemności świeżo otwartego grobu

„CI, KTÓRZY NIE ŚPIĄ” – M.L. RIO | Tajemnica zaszyta w ciemności świeżo otwartego grobu

To raczej opowiadanie, krótka nowela, może prolog do nieznanych jeszcze doznań literackich, z pewnością jednak to nie pełnometrażowa powieść. Historia niezaprzeczalnie zagadkowa, nasączona wyczuwalną aurą nocnego cmentarzyska, przeżarta ciemnością ludzkiej niewiedzy, pozostawiająca wyobraźnię z niedosytem wrażeń fabularnych. Może to celowy zabieg, może to swoista zapowiedź czegoś więcej, na ten moment tytuł Ci, którzy nie śpią intryguje właśnie tym, że zdaje się być niekompletny, pozbawiony dalszej treści, dziwnie zdawkowy w emocjach czytelnika.

Pierwsza myśl to mniej lub bardziej zamierzona niepełność tej enigmatycznej podróży. Trochę tak, jakby ktoś umyślnie wyrwał ją szponom nurtu zagorzałej pracy twórczej, wydaje się bowiem niedokończona, pozostawia więcej pytań oraz niejasności, niż znamienna dziura w alei cmentarnej ciemności. To wykopany świeżo grób staje się tu fabularnym znakiem zapytania – to w otulonej mrokiem ziemi czai się nieoczywista intryga. Martwe szczury, eksperymentalne uniesienia, zgrzybiałe ściany opuszczonego kościelnego gmachu i wreszcie zaprzyjaźniona grupa przypadkowych osób, dla których nocna aura to prozaiczna przestrzeń do eksplorowania szczelin życia. Dawny cmentarz okazuje się tu tłem dla niepewności zdarzeń fabularnych – pod osłoną ciemności, w swoistości pochowanej intrygi, otwiera emocje na iście gotyckie przedstawienie, przywołuje strach, każe ostrożnie stąpać po grząskiej, momentami wręcz metafizycznej ścieżce tej osobliwej i wrażeniowo nieśpiesznej noweli. Czytelnik z zaangażowaniem przemierza krótkie narracyjne akty, esencjonalnie wkrada się w codzienność naruszonych bohaterów, próbuje wyłapać potrzebne słowa, fragmenty, powiązania, a jednak dopiero w urwanym brutalnie epizodzie, zdaje się dostrzegać prawdę – prawdę ukrytą gdzieś na pograniczu snu i bezsenności, kruchą niczym dziwnie utrwalona mara nocna. To niewątpliwie jedna z tych historii, która jawnie domaga się szerszej interpretacji.

Tajemnica zaszyta w ciemności świeżo otwartego grobu. Nowela osaczona mgłą niejednoznacznych pytań, wyraźnie jednak pozbawiona elementarnych odpowiedzi. Stare zapomniane cmentarzysko, iście markotna gotycka atmosfera, dziwnie wytrzeszczone oczy ewidentnie martwych szczurów, grzyby porastające fasady kościelnego mroku i ta jedna głucha noc październikowa, pozostawiająca czytelnika z osobliwymi domysłami. Ta historia zdaje się być nieco powierzchowna, niekompletna, okrutnie wyrwana emocjom czytelnika – lawiruje gdzieś w mirażu ludzkiej bezsenności, fabularnie tworząc nigdy nieskończony sen, M.L. Rio zmyślnie pozostawia odbiorcę z zamierzonym niedosytem.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

„MY NA KSIĘŻYCU” – ALICE KELLEN | Noc ociekająca wrażliwością przypadkowo splecionych serc

„MY NA KSIĘŻYCU” – ALICE KELLEN | Noc ociekająca wrażliwością przypadkowo splecionych serc

Jedna spontaniczna podróż i cała gama wyniesionych emocjami słów. To odurzająca historia – osadzona na kanwie przypadkowego spotkania, nasączona uczuciami dwojga nieznajomych, prowadzona fotografią paryskiego wspomnienia, w swym rozkosznym portrecie niezwykle romantyczna, refleksyjna i fascynująca. Alice Kellen z wrażliwością i humorem wkrada się do splecionych przyjaźnią intymności, pozwalając obu sercom wybrzmiewać w idealnie dobranym tu motywie slow burn. My na księżycu to powieść wyniesiona pięknem najpiękniejszych doznań – urocza, wzruszająca i nieodkładalna.

To niespodziewane spotkanie okazuje się fundamentem porywającej znajomości – scenerią osadzone w aurze tętniącego nocą miasta świateł, na poddaszu mieszkania z księżycem wkradającym się w maleńkie okno, cytatami w przywoływanym Małym Księciu, uczuciami natomiast w płomiennych spojrzeniach i pasjonujących słowach dwojga naruszonych zbiegiem życia wrażliwości. Ta paryska noc to nie tylko romantyczny spacer i magiczna wrażeniowo chwila, to przede wszystkim zalążek zajmującej i niesamowicie wartościowej przyjaźni. Tysiące dzielących kilometrów i zauważalnie odmienne charaktery – tak skomponowana zostaje czarująca relacja na odległość i niemal narkotyczna wymiana wiadomości, tak też wyczuwa się świetnie wpleciony tu motyw slow burn. Ginger to postać nasycona słodyczą kobiecej niewinności, w rozmowie z mężczyzną dostrzegalnie szczera, otwarta i promienna. Rhys potrzebuje więcej czasu, warstwa po warstwie zdziera zatem fragmenty narzuconej nierówną przeszłością tajemnicy, pozwala eksplorować otchłań pokruszonej duszy, scena po scenie utrwalając także czystość zamierzonych intencji. Zachwyca ekspresją do muzycznej afirmacji. Historia dwojga nieznajomych okazuje się drogą po emocjach ludzkiego przeznaczenia – ścieżką wyboistą, grząską, wymagającą wzruszeń i poświęceń, nierzadko uroczych zgryźliwości, ale też aleją pięknych i urzekających doznań, refleksyjnym szlakiem dopełniającej się na oczach namiętności.

Noc ociekająca wrażliwością przypadkowo splecionych serc. Tak bardzo intymna, sensualna, pełna czułych złośliwości, z pewnością niezapomniana. Tak ważna i uzależniająca dla zapatrzonych w siebie życiorysów. My na księżycu to odurzająca podróż po odcieniach ludzkiego przeznaczenia – to ulotność romantycznych chwil, to tęsknota w relacji na odległość i miłość niesiona piękną przyjacielską więzią, to pragnienia rozbudzonych namiętnością ciał, to przenikające duszę gesty wymownego poświęcenia i zjawiskowe muzyczne deklaracje. Alice Kellen fascynuje, rozdziera i upaja wyobraźnię – wplatając tu paryską magię oraz nawiązania do Małego Księcia, czyni tę powieść jeszcze bardziej wyśmienitą i niepowtarzalną.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

„KAŻDYM SKRAWKIEM DUSZY” – REBECCA YARROS | Romans przepełniony smutkiem, bólem i rozdzierającym serce poczuciem niesprawiedliwości

„KAŻDYM SKRAWKIEM DUSZY” – REBECCA YARROS | Romans przepełniony smutkiem, bólem i rozdzierającym serce poczuciem niesprawiedliwości

Ta powieść obezwładnia intensywnością przeżywanej tragedii. Zasnuty w rodzinnej żałobie romans, okazuje się plastrem na świeże rany, staje się też zalążkiem zupełnie niespodziewanych doznań. Każdym skrawkiem duszy to nowe wydanie debiutu niesamowitej Rebekki Yarros – to historia naznaczona tęsknotą i wojenną niesprawiedliwością, to przenikliwy smutek i pełne żałości epizody, to wreszcie miłość domagająca się bliskości oraz zrozumienia, to także uczucie w cieniu hokejowej popularności.

Tu nie mam przestrzeni na słodycz młodzieńczego życia, gdyż to zostaje brutalnie przerwane, skupiając codzienność wokół dojmującego poczucia straty. Rozpacz, tęsknota, depresyjne zachowania pogrążonej w ciemności mamy – rodzinna bezradność wymaga kogoś, kto poprowadzi bliskich przez mrok niechcianego pożegnania. Wojna zabiera męża, zabiera też ukochanego tatę, pozostawia jedynie beznadzieję. To właśnie w tak trudnym momencie, czytelnik wdziera się do życiorysu dwudziestoletniej Ember Howard – młodej i niesamowicie silnej kreacji kobiecej, która samodzielnie próbuje sprostać wybrakowanym dniom. Już w pierwszych stronach płyną łzy, nie pozostawiając złudzeń o mocno poruszającym charakterze tej powieści. Autorka niezwykle obrazowo opisuje żałobę, wypełniając wyobraźnię bezsilnością i przemożnym smutkiem. A przecież w założeniu to historia miłosna, jak się okazuje, piękna i niesamowicie uczuciowa. Josh zdaje się być wybawicielem, oczywiście nieziemsko przystojnym, męskim i waleczne troskliwym, ale ewidentnie skrywa ważną tajemnicę. Nowy sąsiad to obiekt dawnych szkolnych westchnień, to także sportowa gwiazda i trener hokejowej drużyny dziecięcej – w jego postaci wyczuwa się ogrom pożądania. Ta znajomość ściera się nie tylko z przejmującą traumą, ale też z jej obecnym chłopakiem, w swej barwnej fotografii, nabiera wielu wzruszeń, wymaga szczerych rozmów i świadomego uśmierzania żądz, z czasem staje się coraz bardziej soczysta i zmysłowa.

Romans przepełniony smutkiem, bólem i rozdzierającym serce poczuciem niesprawiedliwości. Tak trudno pożegnać się bez ostatniej rozmowy, bez przytulenia, bez słowa otuchy. Pustka po ukochanym tacie staje się pierwszym szkicem w żałobnej goryczy koszmarnie intensywnych doznań, okazuje się też wstępem do absolutnie pięknej, wręcz fascynującej namiętności. To uczucie domaga się czasu, wymaga też konfrontacji z grząską wizją przyszłości, ale z Każdym skrawkiem duszy po prostu szlachetnieje w roztrzęsionych oczach. Debiut Rebekki Yarros pozwala zajrzeć w obezwładniającą definicję straty, pozwala spojrzeć na wyjątkową miłość, wreszcie pozwala podać dłoń nie zawsze chcianemu przeznaczeniu.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

„A JEŚLI JESTEŚMY ZŁOCZYŃCAMI” – M.L. RIO | Teatr pełen niedopowiedzianych gestów!

„A JEŚLI JESTEŚMY ZŁOCZYŃCAMI” – M.L. RIO | Teatr pełen niedopowiedzianych gestów!

Pasja odczuwalnie rządzi ludzkim życiem. Eksplorowana niemal każdego dnia, jawnie pobudza zmysły, uskrzydla i determinuje, w swej bezgranicznej namiętności, wielokrotnie zajmuje przestrzeń całego serca, nieuchronnie okazując się najważniejszą miłością człowieka. I jednocześnie staje się bodźcem brawurowych chwil, często uśpionych lub świadomie nieeksponowanych, a jednak ukradkiem niszczących to, co w codzienności zdaje się najpiękniejsze. M.L. Rio tworzy scenariusz nieokiełznany, w swym kryminalnym biegu wręcz przerażający, z pewnością natomiast hipnotyzujący i pełen aktorskiego napięcia.

Czytelnik wkrada się w narrację Olivera Marksa ze znamienną ostrożnością, uważnie przegląda krater jego intymności, nieznużenie wsłuchuje się w jego ekspresyjne słowa, jeszcze sumienniej przygląda się jego mimowolnym gestom, tak optycznie niewidocznym, a jednak ekspresyjnym i mocno sugestywnym. Równie przenikliwie spaceruje po deskach fabularnego teatru, po scenie grząskiej, niepokojącej i dramaturgicznej, ewidentnie przesyconej tajemnicą nieetycznych zdarzeń. I chociaż elitarny college Dellecher zdaje się być płaszczyzną jedynie dla talentów artystycznie doskonałych, okazuje się zaskakująco gościnny – pozwala bowiem odbiorcy nie tylko rozkoszować się obecnością w swych renomowanych progach, ale też uczestniczyć w najważniejszych aktach inscenizacyjnej bezwzględności. Tu zauważalnie nie ma miejsca na infantylną ulotność doznań, nawet pojedyncze romantyczne drgnienia, płoną ogniem żywej zachłanności. Każda odegrana przez szkolących się aktorów rola, zdaje się być nasycona dziką żarliwością, odegrana dosłownie tak, jakby jutra miało nie być. I dla jednego z nich ta iście szekspirowska wizja, niespodziewanie okazuje się brutalną prawdą. To tragiczna śmierć sprawia, że intrygujący w swej imponującej treści dramat, przybiera postać mrożącego krew w żyłach thrillera – splotu zanurzonego jawnie w niepewności mrocznej akademii, w zaułkach wystawionej na próbę przyjaźni, w czeluściach wspomnień głównego bohatera, mężczyzny skazanego słusznie lub niesłusznie, z pewnością jednak dyrygującego fabułą według szczelnie przemyślanych zasad.

To nie tylko fascynujące widowisko, to także teatr pełen niedopowiedzianych gestów! W tym złowieszczym spektaklu wszystko zdaje się być zawiesiste, mroczne i niepokojące, jakby umyślnie zagubione w aurze szekspirowskiej tajemnicy. A jeśli jesteśmy złoczyńcami to powieść zagnieżdżona w odurzającym nurcie dark academia – prowadzona iście złowieszczą narracją, naznaczona obsesją i fetorem scenicznego kryminału, przesycona metaforą i potrzebą interpretowania znaczeń, wreszcie przeżarta pasją do nieobliczalnych ideałów. Historia niesamowicie angażująca, choć wymagająca czujnej koncentracji. Tu do końca nie wiadomo, co jest fabularną prawdą, a co jedynie aktem aktorskiego fanatyzmu...
_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger