Anna Górna
Anna Górna
„GŁOŚNIEJ” – ANNA GÓRNA | Tu zaufanie może okazać się zgubną słabością.

„GŁOŚNIEJ” – ANNA GÓRNA | Tu zaufanie może okazać się zgubną słabością.

Kompleksowa zagadka kryminalna. Dobrze zintegrowana i świetnie rozpisana, konsekwentnie zdradzająca nowe elementy układanki. Anna Górna odbiega tym razem od wielostronicowych intryg, stawia na żwawe tempo i szerokie spectrum możliwych scenariuszy, przenosi też wyobraźnię do włoskiej Florencji, nieoczekiwanie tworząc z niej miejsce dla fabularnej zbrodni. Powieść Głośniej uruchamia czujność i każe z dystansem obserwować przywołane twarze, z pewnością zaskakuje i nie daje się łatwo odłożyć.

Ta przestrzeń wypełniona zostaje duszną niepewnością – ekscytująca trasa koncertowa, szaleństwo muzycznych żarliwości i wreszcie martwy basista znaleziony w pokoju hotelowym. Tak zainaugurowana zostaje sprawa pełna morderczych spekulacji – intensywna w treści zdarzeń, przenikliwa i niepokojąca. Autorka robi tu coś genialnego – oddaje głos bohaterce, której myśli sukcesywnie wprowadzają nowe podejrzenia. Zastosowana narracja okazuje się niezwykle osobista, wnikliwa i mocno nurtująca, pozwala zajrzeć znacznie głębiej, niejednokrotnie porusza się także po obrazach przeszłości, wdziera się w sekrety intymności, odtwarza kluczowe epizody, wydobywa fakty z otchłani świadomego zapomnienia. Abby Russel to kreacja nieprzypadkowa – asystentka zmarłego rockmana i jednocześnie ekspertka ds. social mediów, kobieta nasączona nieczystym życiorysem, otwarcie lawirująca między skrzętnie obranymi kłamstwami. Dla odbiorcy okazuje się postacią nieprzeciętną i z pewnością frapującą – właściwie nie wiadomo, czy można jej w pełni zaufać, to przecież jej sugestywne wypowiedzi, tworzą fascynującą ścieżkę fabularną. Emocje wyczuwa się tu nieustannie – huczne koncerty, najciemniejsze oblicza gwiazd, dokuczliwe śledztwo, mocno zawiesista atmosfera, otwierający się wachlarz egzystencjalnych niejasności, a także splot upominających się zawiłości sprzed lat. Tu naprawdę trzeba zachować ostrożność.

Szalenie absorbująca i mocno tajemnicza, zagęszczająca się dosłownie z każdą przenikliwą stroną. Anna Górna dynamicznie wdziera się w najciemniejsze zagłębienia sławy, przeciera brudy, romanse i uzależnienia, zmyślnie wyciąga skazy boleśnie wrzynającej się przeszłości. Intryga kryminalna okazuje się tu kroniką ludzkiego wyniszczenia, to kłamstwa zaszyte w przybieranych maskach i celowo dobieranych słowach, to euforia muzycznych doznań i wyróżniające się rockowe brzmienia, to zacienione twarze i mroczne charaktery, to także skondensowana śledztwem florencka sceneria. Tu zaufanie może okazać się zgubną słabością.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Czwarta Strona

„KRAINA ZŁOTYCH KŁAMSTW” –  ANNA GÓRNA | Kryminał dla współczesnego czytelnika

„KRAINA ZŁOTYCH KŁAMSTW” – ANNA GÓRNA | Kryminał dla współczesnego czytelnika

Polak na emigracji to rzadkość wśród kreacji literackich, a jeszcze bardziej unikalny zdaje się być były polski policjant mieszkający z rodziną w Szwajcarii, który niespodziewanie przyjmuje rolę prywatnego detektywa szukającego niewinności dawnego gwiazdora. To właśnie takiego bohatera przedstawia czytelnikom Anna Górna w swoim debiucie kryminalnym Kraina złotych Kłamstw. I chociaż odkrywanie prawdy zdaje się być dość mozolną i przy okazji naprawdę niebezpieczną grą, to zaangażowany do tego szalonego wyzwania Piotr Sauer, sprawdza się w tej roli po prostu wyśmienicie.

Już sam prolog drastycznie wbija w łopatki, jest na tyle mroczny, tajemniczy i mimo prostoty zdarzeń nadal spektakularny, że nie tylko mrozi krew w żyłach, ale też utrzymuje atencję czytelnika przez bardzo długi czas. Świetnie to autorka zobrazowała. Równie mocna okazuje się sieć intrygi kryminalnej. Chociaż odbiorca wyraźnie chce wyprzedzić bieg zdarzeń, próbuje doszukać się powiązań i wciąż stara się przechwycić w myślach stworzony zamysł fabularny, to jednak prawda jest na tyle barwnie, sprytnie i przy tym pomysłowo zakamuflowana, że naprawdę trudno o właściwe domysły.

Słowa uznania należą się też samym kreacjom. Piotr Sauer idealnie sprawdza się w przypisanej mu roli prywatnego detektywa. Jako postać okazuje się naprawdę wiarygodny, jego kreacja zostaje bowiem uzbrojona w porządną warstwę emocjonalną, obudowana jest też ciekawą historią życiową. Wracająca w jego wspomnieniach dramatyczna przeszłość, niepohamowana tęsknota za pracą w policji oraz naturalna reakcja na propozycję młodszej wspólniczki Mii, tylko potwierdzają, że odbiorca ma do czynienia z bohaterem z krwi i kości. Podobnie sama Mia, która w odczuciu niewątpliwie jest bardziej tajemniczą i przez to także intrygującą osobowością. Jej zaskakująco profesjonalna i przy tym ciekawska postawa sprawia, że naprawdę przyjemnie patrzy się na działania z jej udziałem.

Ta historia zdaje się być dopracowana w najmniejszym calu, przez co czytelnikowi trudno uwierzyć, że ma do czynienia z prawdziwym debiutem literackim. A jednak. I trzeba przyznać, że jest to debiut z rozmysłem, którego szwajcarska sceneria dodatkowo pozwala odetchnąć od bardziej popularnych kryminałów skandynawskich, amerykańskich, czy też hiszpańskich. Warto jednak zwrócić uwagę, że jest to debiut mocno rozbudowany i zauważalnie opisowy, a zatem nie każdy odnajdzie się w nim w tak samo euforyczny sposób. Zastosowane opisy są fragmentami bardzo detalicznie, przez co mogą się nieco dłużyć, ale jednocześnie są naprawdę dobrze dopracowane, z pewnością idealnie wtapiają się w szczeliny wyobraźni, dając jej ogromne pole do wizualizowania poszczególnych scen. 

Pełen zachwyt. Świetnie opracowana intryga kryminalna, niecodzienna dla polskiego czytelnika szwajcarska sceneria, a także niezwykle wiarygodne kreacje komponują się w oczywisty wniosek – Kraina złotych kłamstw to niebywale mocny debiut kryminalny, z pewnością tajemniczy, osobliwy i wyjątkowo klimatyczny, a przy tym naprawdę zaskakujący. I chociaż powieść ta w treści zdaje się być wielce rozbudowana, dostrzegalnie mocno opisowa, to naprawdę warto docenić ten wyraźnie detaliczny styl autorki – to właśnie on sprawia, że fabuła jest tak bardzo rzeczowa, intrygująca i nieprzewidywalna w odbiorze. Dokładnie takich kryminałów potrzebuje współczesny miłośnik gatunku.
_____
Recenzja we współpracy z wydawnictwem Czwarta Strona.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger