Literatura piękna
Literatura piękna
"THEO Z GOLDEN" - ALLEN LEVI

"THEO Z GOLDEN" - ALLEN LEVI

To niepodważalnie jedna z tych urzekających opowieści, które śmiało można nazwać unikalnym zjawiskiem literackim. Powieść nasycona ludzkim dobrem i emocjonalną dojrzałością, odczuwalnie budująca, piękna i poruszająca. Czytelnik wchodzi w tę wyjątkową fabułę nieświadomy jej uczuciowej wagi, nieśpiesznie zatem angażuje się w pełen czułości i tym samym bardzo intymny portret prowincjonalnej społeczności, do której pewnego sennego dnia zakrada się zagadkowy nieznajomy. 

Theo to postać przesiąknięta aurą wyczuwalnej tajemnicy, niezwykle spokojny, wyważony, starszy już mężczyzna, który w oczach odbiorcy, ale też w perspektywie swoich zdumionych rozmówców, staje się katalizatorem duchowej przemiany. Gest wykupienia i następnie oddania lokalnych portretów to znak bezinteresownej chęci zrozumienia każdej z uchwyconych twarzy, to niesamowity impuls do rozbicia duszącej samotności, braku zaufania oraz chronicznego wręcz zagubienia. Allen Levi wyraźnie rezygnuje tu z krzykliwych efektów oraz dynamiki, w zamian udowadnia, że mam nadzwyczajny zmysł obserwacji drugiego człowieka, tworzy bowiem swoje kreacje z wrażliwością i precyzją, obnażając lęki, zranione piękno, przenikliwy smutek i tęsknotę dotykającą duszy. Zamiast chłodnego współczesnego dystansu, triumfuje tu zatem naturalna empatia oraz czysta dobroć. 

To powieść porywająca każdym delikatnym i jakże przy tym mądrym, refleksyjnym i potrzebnym zdaniem, pozostawiająca po sobie niezacieralny ślad w postaci cichego zachwytu nad głębią ludzkiej egzystencji. Proza otulająca, niesamowita w swej prostocie, autentyczna i świadoma.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Media Rodzina

"PONIEDZIAŁEK Z MATCHĄ" - MICHIKO AOYAMA

"PONIEDZIAŁEK Z MATCHĄ" - MICHIKO AOYAMA

Przeuroczy, kameralny i niesamowicie komfortowy zbiór subtelnych opowiadań, w których refleksyjnie krzyżują się ścieżki przypadkowych bohaterów. To krótkie historie dotykające przeznaczenia w sposób absolutnie ujmujący, otulające dobrym słowem, piękne i uniwersalne. Każda z nich przywołuje myśl o chwilowych spotkaniach, które zdają się ulotne, może nawet niewidoczne w prozie dnia, a jednak stają się nośnikiem ważnych zmian, wartościowych rozmów oraz uczuciowych wyznań. To niesamowite z jaką łagodnością Michiko Aoyama zachęca do czułego życia w zgodzie z samym sobą.

Autorka obserwuje codzienność wrażliwym okiem, szukając w niej magicznych miejsc przyciągających zgubione spojrzenia. Dla mnie to sentymentalny powrót do małej uroczej kawiarenki Marble Café, która raz w miesiącu zamienia się w niecodzienną herbaciarnię - przestrzeń pozwalającą złagodzić najtrudniejsze chwile, odnaleźć spokój i potrzebną siłę. Jedna pojedyncza opowiastka zdaje się przyklejać tu do drugiej, zapowiadając trzecią, czwartą i kolejne, razem tworząc podróż niezwykle delikatną, wartościową i ożywiającą.

To opowieść o ludziach.
O miłości, pasji, marzeniach i drobinach szczęścia zalotnie snujących się po zapisanych stronach.
O poszukiwaniu siebie.
O sprzeczności uczuć wobec bliskich, którzy ranią uwierającym brakiem wrażliwości, ale martwią się gdzieś w ciszy własnych serc.
O ludzkich pragnieniach zamkniętych w ciastkach odpędzających czarne scenariusze.
O trosce oraz życzliwości ukrytych pod gniewną lub enigmatyczną twarzą.
O białej kotce Shiro, której głos dotyka samotności, godności oraz byciu zawsze tu i teraz.
O tajemniczym Masterze i filiżance gorącej herbaty, które mają niemal romantyczny smak.
____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Relacja
"GŁODNE DUCHY" - KEVIN JARED HOSEIN | To podróż gęsta, ciężka i lepiąca się do ust, pełna znaków i niedopowiedzeń...

"GŁODNE DUCHY" - KEVIN JARED HOSEIN | To podróż gęsta, ciężka i lepiąca się do ust, pełna znaków i niedopowiedzeń...

Odczuwalnie intensywna, duszna, enigmatyczna i niejednoznaczna opowieść o determinujących mroczne zachowania różnicach klasowych, nieustających z zakończeniem kolejnego pokolenia traumach i wyraźnie zaakcentowanej tu przemocy, która zdaje się być wręcz przylepiona do absolutnie złożonej codzienności człowieka. Ta powieść wsiąka w duszę, naocznie i tym samym przekonująco utrwalając różne oblicza okrucieństwa, wydobywając z umierających istot łamiące serce wrzaski przerażenia, ukazując instynktowny strach, niepewność i napięcie. Farma osadzona na wzgórzu symbolizuje władzę, luksus i bogactwo, rozpadający się blaszany barak u podnóża miasteczka Bell to natomiast synonim ubóstwa, bycia gorszym, okupionej sączącą się z szorstkich dłoni krwią pracą. 

Tajemnicze zniknięcie plantatora staje się tu bodźcem do podkreślenia trawiącego życie głodu - zarówno fizycznego, jak i metaforycznego. To głód bycia zauważonym. To głód bezpieczeństwa. To głód nadziei, będącej przywilejem tylko dla niektórych. Karaibska wyspa zmyślnie odarta z tropikalnego piękna, kolonialna rzeczywistość lat czterdziestych XX wieku i przesiąknięta społecznymi podziałami sceneria obsadzonego trzciną cukrową Trynidadu - nakreślona rzeczywistość przyciąga wzrok, stając się surowym, groźnym, chwilami wręcz gwałtownym tłem dla niepokojących epizodów. Kevin Jared Hosein dostrzegalnie unika delikatności, nieczule, dosadnie i brutalnie, z pewnością otwarcie i realistycznie ścierając się z drastycznymi opisami rozdzierającego bólu. To podróż gęsta, ciężka i lepiąca się do ust, pełna znaków i niedopowiedzeń, domagająca się skupienia, obecności i swoistej uważności, raczej nie dla wrażliwej duszy - każdy tu bowiem w jakiś sposób cierpi, nasycając myśli przenikliwym smutkiem, grozą, bezradnością. 

Autor nieprzerwanie koncentruje się na wizualnych kontrastach, dziedziczonych strukturach, doskwierających sprzecznościach i skrajnościach etnicznych, każdej twarzy przypisując cechy ofiary i sprawcy zarazem, motywując intencje wnikliwą obserwacją oraz naprzemienną perspektywą. Z tej historii niezaprzeczalnie siąpi zaszyta w emocjach potrzeba społecznej refleksji, przede wszystkim jednak to skadrowane karaibskim lękiem odniesienie do każdej innej przestrzeni, w której bogactwo niesie się naturalnie przez kolejne pokolenia, definiując biedę jako coś gorszego. To bez wątpienia powieść sięgająca ludzkiego zła - nieoczywista, mocna, drażniąca, pozostawiająca po sobie uwierającą chęć dyskusji.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Czarnym

„ZRANIONY STÓŁ” – LAURA MARTÍNEZ-BELLI | Laura Martínez-Belli uwodzi czytelnika animuszem barwnych słów

„ZRANIONY STÓŁ” – LAURA MARTÍNEZ-BELLI | Laura Martínez-Belli uwodzi czytelnika animuszem barwnych słów

Zdumiewająca proza. Historia nasączona miłością, pasją i dosięgającą intryg nienawiścią do przeszywającej duszę sztuki, dotykająca zdrady w sposób absolutnie osobliwy, intymny i enigmatyczny. Laura Martínez-Belli z wyczuwalną gracją oraz namiętnością do metaforycznych wzniesień, tworzy powieść inspirowaną prawdziwymi zdarzeniami – podróż przesiąkniętą tajemnicą zaginionego obrazu niesamowitej Fridy Kahlo, arcydzieła budzącego wśród radzieckich urzędników widoczne przerażenie, wrogość i burżuazyjne, wręcz narcystyczne skojarzenia.

Ta powieść niemal namacalnie wciąga w wir sekretów, spisków, zadziorności, dramatów i tłamszonych zadr, które spowijają autentyczny obraz meksykańskiej malarki. Dzieło o niezaprzeczalnie symbolicznej nazwie Zraniony stół, zaginęło po pokazie w Warszawie w 1955 roku, stając się przedmiotem ulewnych domysłów, burzliwych dyskusji i nasilających się podejrzeń. Niepodważalnie niosło w sobie zasnutą w karykaturalnej formie boleść, gorycz upokarzającej zdrady, instynktowną niechęć, widoczne w krwawiących pociągnięciach pędzla poczucie niesprawiedliwości. Dla czytelnika to unikalna ekspozycja zdarzeń – poprowadzona dwutorowo i w dwóch różnych perspektywach czasu, z jednej strony przybliżająca pogrążoną w bólu postać samej Fridy Kahlo, ukazująca ciężar kobiecej rozpaczy w sposób druzgocący, wymowny, pozostawiający w sercu gruzowisko smutku, z drugiej natomiast malująca poruszający czułe struny portret Olgi Simonowej, zagorzałej radzieckiej urzędniczki, której ciche myśli w obliczu ciężkiego obrazu, nie pozostawiają złudzeń o artystycznej przeszłości bohaterki, o niezabliźnionych ranach, o cierpieniu wrzynającym się w nozdrza, o pasji, samotności, nadziei i schronieniu, jakim niewątpliwie okazuje się sztuka. Autorka przenika emocje pięknem lawirujących gdzieś w powietrzu słów, kreuje zdania pełne zgubionej namiętności, tajemnicy i malarskiej zuchwałości. Tym samym, czyni tę podróż wyjątkową, ekscytującą i niezapomnianą.

Ta lektura niepodważalnie prowokuje zahipnotyzowaną wyobraźnię czytelnika. Historia zaginionego dzieła niesamowitej meksykańskiej malarki, okazuje się powieścią przesiąkniętą bólem, cierpieniem, zdradą i upokorzeniem kobiecego serca. Fascynująca postać Fridy Kahlo scalona zostaje z portretem radzieckiej urzędniczki, przywołując uwierający motyw samotności, cichą rozpacz i niesprawiedliwość uczuć, ale też brawurę, odwagę, bunt i czupurność drażniącej się z odbiorcą groteskowej sztuki. Laura Martínez-Belli uwodzi czytelnika animuszem barwnych słów, tajemnicą i maestrią metaforycznych znaczeń, zaszywając w nich pasję do artystycznego ukojenia. Zraniony stół to niewątpliwie brzemię zaznanej krzywdy.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Kobiecym

„ZANIM ZAPOMNIMY O ŻYCZLIWOŚCI” – TOSHIKAZU KAWAGUCHI | Cztery poruszające opowieści utkane w absolutnie refleksyjną całość

„ZANIM ZAPOMNIMY O ŻYCZLIWOŚCI” – TOSHIKAZU KAWAGUCHI | Cztery poruszające opowieści utkane w absolutnie refleksyjną całość

To już piąta odsłona rewelacyjnej serii Zanim wystygnie kawa. W odczuciu niezwykle refleksyjna, życiowa i pokrzepiająca, przywołująca myśl o dobrych wartościach. Toshikazu Kawaguchi ponownie odwiedza małą japońską kawiarenkę i oferując swym kreacjom niepowtarzalną podróż w czasie, zachęca do dbałości o relacje z najbliższymi oraz do spojrzenia w okno własnych smutków, dylematów, przegapionych gdzieś w przeszłości szans. Zanim zapomnimy o życzliwości to zbiór czterech niesamowitych opowiadań – szczerych, nastrojowych i poruszających.

Sceneria pozostaje niezmienna. Mała tokijska kawiarnia Funiculi Funicula – urokliwa przestrzeń nasączona emocjami zatroskanych gości, wypełniona refleksją płynącą z ich rozczulających opowieści i kameralnością osobistych doznań, przede wszystkim jednak dająca możliwość swoistego przemieszczania się w czasie. Magiczna podróż do konkretnej daty wymaga akceptacji sztywnych warunków, a jednak regularnie znajduje zaintrygowane dusze. Tym razem autor stawia na cztery wyjątkowe twarze: siedmioletniego chłopca, pragnącego ponownie dojrzeć uśmiech w oczach rozwodzących się rodziców, świeżo upieczonej mamy, która nie potrafi nadać imienia swojemu maleństwu, mężczyzny gardzącego wyborem sercowym ukochanej córki i wreszcie kobiety, która pragnie odważnie zdefiniować niewypowiedzianą na głos miłość. Każda z tych historii otulona zostaje nutą wyczuwalnej nostalgii, każda okazuje się zachętą do przemyśleń i dbałości o relacje z najbliższymi, w każdej można znaleźć coś unikalnego. Widoczna tęsknota, samotność, doskwierająca wola przebaczenia, delikatność życia, potrzeba zrozumienia uczuć – to właśnie tym motywom z wyczuciem przygląda się Kawaguchi.

Cztery poruszające opowieści utkane w absolutnie refleksyjną całość. Gdzieś ukradkiem scalone fabularnie z poprzednimi historiami, z czułością dotykające szczelin ludzkiej wrażliwości. Toshikazu Kawaguchi kolejny raz zakrada się w magiczną otchłań kameralnej japońskiej kawiarni, aby w zaciszu unikalnych podroży w czasie, pokrzepić pogubione życiowo serca. Zanim zapomnimy o życzliwości to pamiętnik niecodziennych doznań – to kadry pełne wzruszeń i rozczulających słów, spotkania dotykające pożegnania, przebaczenia oraz utraconych gdzieś w ferworze życia szans w sposób nieprzeciętny i niezapomniany. To literatura subtelnie nakreślona, spokojna i nieśpieszna, w emocjach stonowana, a jednak przejmująca, szczera i wymowna.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Relacja

„W PÓŁNOCNYM LESIE” – DANIEL MASON | Nakreślona z niebywałą czułością opowieść o przemijalności człowieka

„W PÓŁNOCNYM LESIE” – DANIEL MASON | Nakreślona z niebywałą czułością opowieść o przemijalności człowieka

Oszałamiająca podróż do serca głębokiego lasu. Osnuta sekretami przenikających żółte ściany dusz, piękna i niesamowicie refleksyjna, dotykająca człowieka w sposób osobliwy, enigmatyczny i nieoczekiwany. Daniel Mason tworzy powieść wyróżniającą się na tle innych, barwną i nieoczywistą, w wyborny sposób angażuje naturę jako nierozerwalnego bohatera, pozwala poczuć zapach i zachwycić się przyrodą, gdzieś ukradkiem portretuje ważne przemyślenia, poniekąd kolekcjonuje pocztówki ludzkiego przemijania.

To doprawdy wyjątkowa kreacja literacka – naznaczona wieloma znakami zapytania, rozpisana prozą, a jednak spleciona poetycką nutą i pieśniami, pozwalająca wkraść się w tajemniczą otchłań północnego lasu, poczuć dominującą więź z przyrodą i zaglądając w okno starej chaty, usłyszeć przenikliwe szepty tych, którzy fabularnie przemierzają unikalne tło stworzone przez Masona. Gdzieś wśród dziko zapętlonych drzew, drobnych skał i soczystej z rana rosy, samotnie i jakże przy tym wiernie stoi on. Żołty dom. To właśnie w nim autor zaszywa przejmujące historie pokruszonych bohaterów, to butwiejące ściany wiekami chłoną emocje zagubionych dusz, utrwalają smutne zdania, uczuciowe zadry, niespełnione marzenia, zmysłowe znajomości, żale i tragedie. To w nich czai się refleksja nad przemijalnością życia i corocznym odnawianiem się przyrody. Były żołnierz sadzący doskonałe jabłonie, dwóch kochanków spragnionych niszy dla gardzonej w oczach innych intymności, bliźniaczki połączone więzią nawet po skreśleniu granic życia oraz malarz szukający sercowego ukojenia w sztuce. Od mężczyzny poszukującego jabłka – ideału, przez kolejne zanurzone w jego dawnej dumie pokolenia – każdy ma tu coś do przekazania, każdy pozostawia czytelnika z osobliwymi pytaniami, każdy staje się zagadką swojej krótkiej egzystencji, każdy fascynuje uczuciami do przestrzeni domu, sadu, łąk i otaczających tę scenerię leśnych myśli. To bieg kilku niesamowicie delikatnych opowieści, splecionych w miłość absolutną do tego konkretnego miejsca.

Nakreślona z niebywałą czułością opowieść o przemijalności człowieka na tle przyrody, odnawiającej się instynktownie każdego roku. Natura okazuje się tu unikalnym bohaterem, otulony gęstym lasem żółty dom staje się natomiast milczącym schronieniem dla pogubionych dusz oraz formą swoistego pamiętnika – powiernikiem życiorysów, uczuciowych niepowodzeń, emocji, niespełnionych marzeń, niebezpiecznych namiętności i tragicznych wspomnień. Daniel Mason z delikatnością słowa, odważną wirtuozerią myśli i doskonałością niemal poetyckich form, dotyka pogranicza życia, świadomie pozostawia pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi, w fascynujący sposób zachęca do refleksji.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Poznańskim

„SYRENA. POWIEŚĆ TERAPEUTYCZNA” – AGA JANISZEWSKA | Uderzająca baśniowością opowieść o przygniatającej tęsknocie

„SYRENA. POWIEŚĆ TERAPEUTYCZNA” – AGA JANISZEWSKA | Uderzająca baśniowością opowieść o przygniatającej tęsknocie

To niepodważalnie jedna z tych subtelnie snutych opowieści, które zachęcają do szczerego zatrzymania się i dostrzeżenia głębi swoiście zaplecionych słów. Historia absolutnie refleksyjna, nieśpieszna i enigmatyczna, metaforą znaczeń przenikająca naruszoną wyobraźnię. Aga Janiszewska z wyczuwalną czułością dotyka bolesnego motywu tęsknoty – zaszywając ją w obrzeżach kobiecego zagubienia, gdzieś między jawą, snem, morskimi ciemnościami i rzeczywistością zdarzeń, w niewypowiedzianej na głos potrzebie przetrawienia nieprzepracowanych od dzieciństwa ran...

Nieoczywista podróż literacka. Powieść nasączona unikalną symboliką, urzekająca charakterem pozornie niedopasowanych, a jednak rozmyślnie zaaranżowanych zdań, otwarcie domagająca się koncentracji, skupienia, uważności. Autorka świadomie balansuje na granicy snu i realności, w uniesieniu morskich fal, w szczelinach skrywanej poufności, w pokłosiu przyjaźni utraconej w kadrach dziecięcego szumu, a jednak niepożegnanej, boleśnie wrzynającej się w duszę, przywoływanej wielokrotnie, nieprzerwanej w myślach, wciąż żywej. Mimo upływu lat. Mimo trwającej już dorosłości. Mimo nowych twarzy. Tęsknota ulewa się w emocjach dosłownie w każdej stronie, staje się niewolą i więzieniem dla kobiecej wrażliwości, skrycie błagając o przyswojenie i akceptację, może nawet wybaczenie. Wijąca się nieśpiesznie rzeczywistość splata się tu z magią, mitologią oraz sekretami podwodnego mroku, przeszłość z teraźniejszością nieśpiesznie podsuwanych zdarzeń, bliskość z niepokojącą samotnością, prawda z rodzinną tajemnicą, głębia szczerych uczuć z jałowością współczesnego świata. Intencjonalne zaprzeczenia, znaki zanurzone w semantycznych przeciwieństwach i zadziwiające umyślnością nawiązania do Alicji w Krainie Czarów – to właśnie te elementy wpływają na tak refleksyjny, wymowny, intensywny i niezaprzeczalnie przejmujący wizerunek tej powieści.

Uderzająca baśniowością opowieść o przygniatającej tęsknocie i uwierającej potrzebie pożegnania smutku. Historia otwarcie domagająca się uważności, atencji i skupienia, utrwalająca stratę i poszukiwanie siebie w sposób zamierzenie chaotyczny, doskwierający, zmącony niedopowiedzeniem, a przy tym dotykający czułych strun, refleksyjny, intymny i uniwersalny. Aga Janiszewska uwodzi czytelnika kontrastami życia, głębią zaaranżowanych słów, ukrytymi znaczeniami, nie podsuwa miałkich odpowiedzi, w zamian poetycko splata metafory, symbole i sekwencje realizmu magicznego, czyniąc tę powieść osobliwą i niepowtarzalną, wybrzmiewającą kobiecością oraz tajemnicą.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Kobiecym

„ECHO DAWNYCH KSIĄG” – BARBARA DAVIS | Historia nasiąknięta zapachem starych wolumenów

„ECHO DAWNYCH KSIĄG” – BARBARA DAVIS | Historia nasiąknięta zapachem starych wolumenów

Niektóre historie pozostawiają po sobie znacznie głębszy i bardziej trwały ślad. Boleśnie naznaczają duszę, dotykają czułych strun, przygniatają chaotyczne myśli, zaczynają żyć w pokruszonym sercu czytelnika. Echo dawnych ksiąg to właśnie jedna z takich opowieści – absorbująca i unikatowa, dopieszczona szczyptą magii i antykwaryczną aurą, ujmująca w łagodnie posplatanych słowach, w emocjach prawdziwa, intensywna i żarliwa. Barbara Davis ponownie zakrada się w otchłań kobiecości, namacalnie ociera się o stare tajemnice, wreszcie uzależnia miłością gotową przetrwać wszelkie przeciwności.

To nie pierwsza podróż tej autorki, która w czarujący sposób przemyca odrobinę zamierzonej magii. Tak jak w przypadku niezwykle przejmującej Strażniczki szczęśliwych zakończeń oraz niesamowitej Ostatniej z dziewcząt Moon, tu również bohaterka posiada wyjątkowy dar – dotykając przykurzonych dzieł, białych kruków lub wręcz odwrotnie, nieznanych nikomu wolumenów, niepostrzeżenie wdziera się w uniesienia, troski, wzruszenia i trawiące duszę niepokoje poprzednich właścicieli. Dwa pięknie oprawione tomy. Księgi muśnięte delikatnie, obsesyjnie jednak wołające o uwagę Ashlyn. To one naprzemiennie intrygują swoim gniewnym charakterem, uzależniają zagnieżdżoną w finezyjnym stylu tajemnicą, zdumiewają wzajemnym oskarżeniem dwojga zakochanych, okazują się bramą do poruszającej i jakże przy tym dramatycznej historii miłosnej. Teraźniejszość splata się z przeszłością, sekrety pragną być wypowiedziane, uczucia chcą pokonać czas i przeszkody niesione krzywdzącą etykietą, doskwierające zdrady wymagają przebaczenia, zniszczone obietnice domagają się zaufania, ta miłość chce przetrwać najgorsze scenariusze. Davis upaja barwą stylu i emocjonalną aranżacją ukrywanych uczuć, w burzy szczerze wypomnianych zdań, zaszywa myśl o swoistej pokorności życia dawnych kobiet, o konieczności społecznego podporządkowania się, o braku głosu w świetnie sportretowanym tu świecie patriarchatu, a także o wymuszonej męską dominacją kobiecej niezłomności, wytrwałości i odwadze w walce o fragmenty szczęścia.

Fascynująca, piękna i wielowymiarowa podróż po uczuciach skrycie zadurzonych serc. Historia nasiąknięta zapachem starych wolumenów, odurzona emocjami realizmu magicznego, tajemnicza i niepowtarzalna. To kolejna w uwodzicielskim dorobku Barbary Davis książka z duszą – przejmująca niesprawiedliwością losu, barwnie oddająca dramatyczną przeszłość, inspirująca w gestach kobiecej waleczności i odwagi, napisana z wyczuciem, gracją i czułością dla słowa pisanego. Echo dawnych ksiąg to powieść osnuta smutkiem, goryczą i tęsknotą przenikającą utrwalone drukiem zdania, przede wszystkim jednak nasycona miłością domagającą się otwartych wyznań, jedyną, unikalną i ponadczasową.

_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Świat Książki

„PRZESYŁKA Z NIEBA” – SANAKA HIIRAGI | Absolutnie unikalna firma kurierska, ale też niepodważalnie cenna lekcja

„PRZESYŁKA Z NIEBA” – SANAKA HIIRAGI | Absolutnie unikalna firma kurierska, ale też niepodważalnie cenna lekcja

To jedna z tych swoistych podróży literackich, które refleksyjnie wypełniają otchłań naruszonej wyobraźni. Spisana w formie krótkich opowiadań, w prostocie słów typowa dla literatury azjatyckiej, a jednak inna, wyróżniająca się pomysłem, emocjami niosąca smutek, jak i pokrzepienie. Pozwalająca zatrzymać się nad obecnością bliskich i docenić to, co umyka oczom codzienności. Sanaka Hiiragi nigdzie się nie śpieszy, daje czas na wyrażenie własnych doznań, niezaprzeczalnie przywołuje ważne wartości.

Przesyłka z nieba to z pewnością niecodzienna firma kurierska. To sposób na nieszablonowe pożegnanie, to niezapomniany prezent, wsparcie lub po prostu szansa na odnalezienie siebie. Paczka nadana jeszcze przed odejściem, dostarczona już po śmierci – dla bohaterów utrwalonych opowieści, okazuje się nie lada niespodzianką, chwilą wymownego zaskoczenia, próbą zrozumienia siebie oraz pojednania z tymi, których nie ma już na świecie. Każde z czterech opowiadań to inna historia, każde jednak łączy unikalna wiadomość z zaświatów. Starsza kobieta ogłuszona tęsknotą, młoda dziewczyna pragnąca wyrwać się z pozbawionej perspektyw wioski, mężczyzna zanurzony w doskwierającej obawie o niewypowiedzane uczucia i wreszcie studentka szukająca odpowiedzi na zagadkę zmarłego profesora. Każda z kreacji dotyka motywu straty na swój niepowtarzalny sposób, każda mierzy się z delikatnością losu. Hiiragi z utartą w literaturze azjatyckiej subtelnością przekazu, wkrada się w niespokojne życiorysy, przedziera się przez różne oblicza samotności oraz ich pragnienia, rozczarowania i przyjaźnie. Ewidentnie skłania do refleksji nad ludzką datą ważności oraz relacjami z najbliższymi, w prostocie słów pozwala dostrzec wartości niedostrzegalne gołym okiem.

To niesamowite, jak łagodnie, a przy tym refleksyjnie, uderza w czytelnika każda z subtelnie nakreślonych opowieści. Cztery niespokojne życiorysy – cztery różne twarze, a jednak doświadczone stratą, samotnością i poczuciem skrajnej niepewności. To właśnie w ich zdumieniu Sanaka Hiiragi zaszywa potrzebę pojednania z bliskimi i zachętę do poszukiwania zagubionej tożsamości. Przesyłka z nieba to absolutnie unikalna firma kurierska, ale też niepodważalnie cenna lekcja – utrwalająca kruchość oraz przemijalność losu, pozwalająca docenić obecność innych, momentami smutna, posępna i melancholijna, w przekazie jednak wyraźnie dająca nadzieję, pokrzepiająca, skromnością słów przywołująca ważne wartości.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Relacja

„SIOSTRY BLUE” – COCO MELLORS | Niesamowicie szczera i uderzająca siłą kłujących treści

„SIOSTRY BLUE” – COCO MELLORS | Niesamowicie szczera i uderzająca siłą kłujących treści

Niezwykle wiarygodna, szczera i przekonująca podróż po emocjach niesionych przejmującą żałobą. Historia nasączona ludzkimi słabościami, mocno refleksyjna, sentymentalna i wymowna, pozwalająca zdefiniować słowa własnej tożsamości. Coco Mellors nie szczędzi swoich pokruszonych bohaterek, każe zmierzyć się z tęsknotą, bólem i niedoskonałością dziecięcego życia, konfrontuje z nałogami i wewnętrzną samotnością, każe dostrzec siebie pod całunem uszkodzonej śmiercią codzienności. Siostry Blue to powieść absolutnie ważna, ponadczasowa i potrzebna.

Trzy kobiety zasnute oparami podłej codzienności. Trzy niesamowite twarze, okrutnie związane tragicznym wspomnieniem. Trzy siostry przygniecione dosadnością śmierci czwartej z nich. To niezaprzeczalnie jedna z tych przenikających duszę opowieści, które dobitnie wrzynają się w poruszone myśli czytelnika. Żałoba nie gaśnie, przywołana gestem niechcianej sprzedaży rodzinnego mieszkania, okazuje się wręcz zachętą do mocno intensywnych rozmów i burzycielskich kłótni – do spotkania i przedarcia się przez dzieciństwo pozbawione rodzicielskiej czułości, do nieznośnej konfrontacji z narzuconą sobie prozą nachalnego dnia, do spojrzenia w okno nieprzerwanych uzależnień i żrącego żalu, do zaszycia się w oparach wyczuwalnej bezradności i szukania odpowiedzi w oczach równie zmizerniałych sióstr. Tu nie ma miejsca na idealne zachowania, nie ma też przestrzeni na przesyt miękkich słów, choć wśród ostrych, cierpkich i wrażeniowo niewygodnych wypowiedzi, można wychwycić wrażliwość siostrzanej miłości. Tej uczuciowo zagubionej, a jednak wyraźnie domagającej się wzajemnej bliskości. Każda z nich posępnie przedziera się przez gorycz wewnętrznej przemiany – każda dotyka motywu tęsknoty w doskwierający sposób, każda gryzie się z aurą własnej samotności, każda dźwiga bagaż dramatycznych scen, każda wreszcie pragnie znaleźć odrobinę szczęścia. Gdzieś w utrwalanych epizodach autorka nieustannie porusza ważne obszary: PTSD, przeżyta strata, seksualność, znaczenie kobiecości, odkrywanie siebie, intymność, walka z brutalnym nałogiem.

Niesamowicie szczera i uderzająca siłą wymownych treści. Podróż nasiąknięta tęsknotą oraz niedoskonałością kobiecego życia, uwierająca, gorzka i zwyczajnie niewygodna, a przez to tak uniwersalna, prawdziwa i przekonująca. Ogłuszająca żałoba po tragicznie zmarłej siostrze, smutek i wyżerający duszę żal, cierpkie słowa i dzieciństwo wyzute z rodzicielskiej czułości, uzależnienia, złość i poszukiwanie własnej intymności, wrażliwość i bezradność skruszonego serca, dramat rozdzierającej samotności – ta historia ma szczypać, dręczyć, ćmić i ugniatać wyobraźnię, to niepodważalnie jej ogromny i jednocześnie refleksyjny atut. Coco Mellors tworzy kreacje boleśnie wręcz autentyczne, to w nich zaszywa przenikliwą potrzebę bliskości.

_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Świat Książki

„DROBNE CHWILE WOLNOŚCI” – LORENZA GENTILE | Szczęście i wolność zaszyte w drobnych epizodach dnia

„DROBNE CHWILE WOLNOŚCI” – LORENZA GENTILE | Szczęście i wolność zaszyte w drobnych epizodach dnia

Krótki wypad do Paryża – w zamiarze ulotny, pozornie eteryczny i nieznaczący wiele, a jednak serce podpowiada, że to podróż zmieniająca wszystko. Lorenza Gentile z niesamowitą dbałością o uczucia swojej bohaterki, zachęca ją do zmierzenia się z definicją szczęśliwszego życia. Idąc nieśpiesznie śladem zagadkowych gestów rodzinnej tajemnicy, prowadzi Olivę po słodycz niewidocznych gołym okiem doznań – Drobnych chwil wolności, które często szczelnie i niewdzięcznie, skrywają się pod gorzką prozą dnia.

To powieść absolutnie delikatna w słowach, a jednocześnie głęboka w przemycanej ukradkowo treści. Nie wszystko można tu dostrzec w pierwszym spojrzeniu, niektóre refleksje przychodzą z czasem, jedno zdaje się być jednak pewne – to wolność zaszyta w odmętach szarej codzienności, staje się motywem wiodącym, to właśnie jej znaczenie sukcesywnie odkrywa młoda bohaterka. Oliva to kreacja nasączona niepewnością, wychowana w rodzinie egzystującej w zgodzie z tradycjami, pogubiona w szczelinach dorosłego, choć nadal bezbarwnego życia, pozbawiona stałego zatrudnienia, w obowiązkach szukająca satysfakcji i radości dnia. Niespodziewane zaproszenie do cieszącej się dużą popularnością księgarni „Shakespeare and Company”, finezyjnie wplatana poezja, enigmatyczna postać dawno niewidzianej ciotki, paryskie odkrycia smakowe, rodzinne sekrety i wspomnienia, a także przyjaźnie, które stają się drogą do nakreślenia ważnych wartości. To historia zapadająca w duszę – urocza w fabularnej misterności, piękna w formułowaniu refleksyjnych myśli, pokrzepiająca bliskością drugiego człowieka, zachęcająca do zaufania sobie, pozwalająca na uśmiech w stronę zagubionych marzeń. To poszukiwanie tożsamości zgodnej z własnymi potrzebami – przeżycie z pewnością wyjątkowe i niezapomniane.

Urzekająca subtelnością słów, przepięknie napisana i niesamowicie wartościowa! Sekretne zaproszenie do słynnej księgarni okazuje się podróżą w otchłań kobiecej wrażliwości – zauważalnie pogubionej, niepewnej siebie, zasnutej tradycjami i rutyną zmatowiałych doznań, tak łagodnie i przy tym refleksyjnie degustującej w słodkiej aurze paryskiej scenerii. Lorenza Gentile z czułością dba o budujący charakter swojej opowieści – zanurza się w gestach rodzinnej tajemnicy, jednocześnie zachęca do próby dostrzeżenia siebie w zgiełku codziennych obowiązków. Historia Olivy to nauka życia w zgodzie z marzeniami oraz pragnieniami serca – to szczęście i wolność finezyjnie zaszyte w drobnych epizodach dnia.

_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Czarna Owca

„GÓRY ŚPIEWAJĄ” – NGUYỄN PHAN QUẾ MAI | Ogłuszająca siłą wymownie przywołanych wzruszeń

„GÓRY ŚPIEWAJĄ” – NGUYỄN PHAN QUẾ MAI | Ogłuszająca siłą wymownie przywołanych wzruszeń

To niezaprzeczalnie jedna z tych porywających podróży literackich, które na zawsze zapisują się w mocno poruszonym sercu czytelnika. Historia dotykająca absolutnie czułych strun, w wielu scenach nasączona bólem i tęsknotą ludzkiej duszy, w emocjach prawdziwa i niepowtarzalna. Nguyễn Phan Quế Mai z troską zakrada się do wrażliwości dwóch wietnamskich kreacji: babci Trần Diệu Lan i dorastającej w trakcie wojny wnuczki Hương, których szczere uczucia oraz doświadczenia, składają się na przejmujący i niezapomniany wizerunek sagi.

Dwie historie złączone w jedną rodzinną fotografię – fotografię skadrowaną pięknym słowem oraz życiem, które na łamach naruszonych fabularnie lat, niejedokrotnie przygniotło swym ciężarem. Autorka przenosi wyobraźnię odbiorcy do okrutnej rzeczywistości odległego Wietnamu, za pomocą regularnie wplatanych retrospekcji, szlakiem przeżyć dwóch fikcyjnych bohaterek, w wiarygodny sposób przybliża smutną historię tego kraju. Wojna brutalnie zabierająca młodość, odzierająca z marzeń oraz złudzeń, prowadząca do biedy i rozłąki z najbliższymi, przerywająca bliskość rodzin, wyrywająca nadzieję na scalenie dawnych więzi. Naprzemienna narracja pozwala naocznie przyjrzeć się tragicznym epizodom, przedzierając się przez okres francuskiego protektoratu, japońskiej okupacji, rewolucji oraz przerażającej wojny z amerykańskim przeciwnikiem, za pomocą słów dwóch złączonych korzeniami kobiet, utrwala rozpacz w osieroconych oczach dziecka, spogląda na bezradność przygniecionej wstydem matki, maluje tęsknotę, strach i ludzkie niepokoje, wrzyna się w tradycje oraz nicość pokruszonych losem myśli. To niezwykła powieść – w zarysie fabularnym nieco chaotyczna, a jednak wzruszająca swym dobitnym i jakże przy tym wiarygodnym tonem.

Przepiękna, zapierająca dech, ogłuszająca siłą wymownie przywołanych wzruszeń. Opowieść Nguyễn Phan Quế Mai to fikcja literacka, a jednak wiernie osadzona w przedstawionym zarysie historii Wietnamu, utrwalająca prawdziwe tradycje, więzi i kulturę tego niezwykłego kraju, przede wszystkim jednak będąca świadectwem bólu, tęsknoty i tragicznych pożegnań, które swym pokłosiem brutalnie wrzynają się w serce. Dwie naprzemienne narracje, zatrważające lata głodu oraz chwile skrajnej niepewności, przeżyte okupacje, rewolucja i bestialstwo wojny składają się na portret mocno wstrząsający, dobitny i epicki, kobiecymi gestami niosący niezłomność i potrzebną nadzieję.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Albatros

„NIEZNAJOMA Z PORTRETU” – CAMILLE DE PERETTI | Niepodważalnie piękna podróż po nieznanych szczelinach historii malarstwa

„NIEZNAJOMA Z PORTRETU” – CAMILLE DE PERETTI | Niepodważalnie piękna podróż po nieznanych szczelinach historii malarstwa

To wieloletnia tajemnica scala osobliwe twarze tej niepowtarzalnej opowieści. Książka Camille de Peretti okazuje się podróżą przez faktyczne wydarzenia powiązane z niesamowicie zagadkową historią „Portretu damy”, dopieszczoną fabularnie i emocjonalnie tam, gdzie brakuje autentycznych wspomnień, artykułów i zapisków. To niezaprzeczalnie wielka powieść – mocno sentymentalna i pobudzająca wyobraźnię, piękna, dotykająca ludzkich wzruszeń, urzekająca także w aspekcie artystycznym, z pewnością barwnie napisana.

To jedna z tych zachwycających aranżacji, w których niepewność rozciągnięta zostaje dosłownie na dekady. Tym bardziej przejmująca, swoista i absorbująca, iż stworzona w oparciu o prawdziwe uniesienia. Jedno z najbardziej nieoczywistych dzieł sztuki, portret frywolnej kobiety, przemalowany w słynny „Portret damy”, skradziony po kilkudziesięciu burzliwie nakreślonych latach, wreszcie odnaleziony w ogrodowym schowku – to właśnie enigmatyczny obraz Gustava Klimta, okazuje się fundamentem wysublimowanej opowieści. Tę wyjątkową podróż determinuje wyczuwalna miłość do malarstwa, z łatwością można w niej też dostrzec ogrom pracy, jaki wykonała autorka w trakcie przygotowań do nagrodzonego wielokrotnie tekstu. Realne zdarzenia doszlifowane zostają pod kątem fabularnym, sumiennie utrwalając przybliżoną prawdę. Miłość, sztuka, zróżnicowane statusy społeczne, przenikliwe kłamstwa, bolesna strata, zagadkowa kobieta, sekrety rodzinne, zniknięcie i wyraźnie niepokojące epizody – to właśnie tak wymowne i jednocześnie intrygujące elementy składają się na powieść osnutą gestem niedopowiedzenia, uzależniającą swoim zagadkowym charakterem, muśniętą ponadczasowymi emocjami. To historia rozciągnięta w czasie, ale też w przestrzeni, Camille de Peretti detalicznie odtwarza scenerię wiedeńską z początku XX wieku, zakrada się na ulice Manhattanu roku 1929, przemierza Teksas późnych lat osiemdziesiątych, w wakacyjnej włoskiej misji dociera także do malowniczej Piacenzy roku 2019 – naprzemiennie stosując retrospekcje, absorbuje myśli, dotyka tajemnicy z wielu stron, pozwala wyobraźni działać, uwalnia odczuwalnie nostalgiczny klimat. 

Wyśmienita, hipnotyzująca i niepodważalnie piękna podróż po nieznanych szczelinach historii malarstwa. Opowieść zasnuta uczuciami wokół absolutnie zagadkowego „Portretu damy” Gustava Klimta – oparta na filarze faktów, finezyjnie wzbogacona fikcyjnymi niuansami, fascynująca i enigmatyczna, domagająca się wrażliwego oka. Camille de Peretti, niczym wirtuozka słowa i wyrafinowana miłośniczka sztuki, oprowadza czytelnika po potencjalnym scenariuszu życia, odtwarza burzliwe losy znamiennych dla obrazu twarzy, utrwala namiętności, kłamstwa, sekrety i niepokojące kadry, tworzy tym samym dzieło uzależniające emocjami, imponujące smakiem prawdopodobieństwa.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Albatros

„MOŻE NASTĘPNYM RAZEM” – CESCA MAJOR | Ten okrutnie wieńczący się poniedziałek, który staje się udręką kobiecej wrażliwości

„MOŻE NASTĘPNYM RAZEM” – CESCA MAJOR | Ten okrutnie wieńczący się poniedziałek, który staje się udręką kobiecej wrażliwości

Powieść scalająca najważniejsze wartości. Historia otulona mocno refleksyjnym motywem pętli czasowej, przejmująca powracającym taktem rodzinnej tragedii, emocjami zanurzona w fetorze kobiecej bezsilności. Cesca Major zauważalnie nie szczędzi swojej bohaterki, każe dzień w dzień przedzierać się przez otchłań boleśnie wrzynającej się straty, tym samym zachęca do wymownego zatrzymania się nad szalenie pędzącą codziennością i dostrzeżenia w jej chaotycznym nurcie tego, co umyka sercu. To opowieść z pięknym morałem – napisana łatwo przyswajalną treścią, dużo uświadamiająca.

Początkowo nic nie wskazuje na to, jak okrutny okaże się właśnie ten poniedziałek. Rozpędzony jak każdy poprzedni, tak gorliwie zabiegany i uciekający w oka mgnieniu, dla tej dwójki znamienny, rocznicowy, czekający na okazanie małżeńskich uczuć, jak się jednak okazuje, pozbawiony niezbędnej czułości, dziwnie posępny, w nienazwanej jeszcze samotności, tak bardzo ostateczny. Zakończony tragedią. Niespodziewana strata staje się tu drogą do potrzebnego otrzeźwienia – tym bardziej wyboistą, grząską i przeszywającą, iż odnawianą każdego kolejnego dnia. Ten poniedziałek wraca bowiem codziennie. Wpleciona pętla czasowa przenika wyobraźnię odbiorcy swym niewyjaśnionym charakterem, mocno intryguje, zachęca do szukania odpowiedzi, okazuje się szansą na przerobienie różnych scenariuszy, z pewnością pozwala spostrzec to, co często pozostaje niezauważone. Kruchość ludzkiego życia, afirmacja wspólnie spędzonego dnia, dbałość o relacje małżeńskie, czas poświęcony dzieciom i zaprzyjaźnionym twarzom, szukanie balansu między życiem zawodowym i rodzinnym, szczerość w byciu tu i teraz – to właśnie tak ważne motywy składają się na odczuwalnie wzruszającą powieść Może następnym razem. To historia wrażeniowo lekka, fabularnie wręcz obyczajowa, a przecież w naruszonym bólu tak niesamowicie dramatyczna, kreśląca upiorny portret współczesnego społeczeństwa, dająca do myślenia, uczuciami skupiająca się wokół smutku naruszonej kobiecości – tak drastycznie rzuconej w węzeł narzuconej bezsilności, tak naocznie obnażonej ze strzępów pozornego szczęścia.

Niezwykle refleksyjna podróż po emocjach powtarzającej się prozy osnutego tragedią dnia. Ten okrutnie wieńczący się poniedziałek, który staje się udręką kobiecej wrażliwości. Cesca Major buduje tę opowieść w oparciu o motyw realizmu magicznego – wrzucając bohaterkę w prześladującą pętlę czasową, skłania ją do drastycznej przerwy w zbyt nachalnej codzienności zawodowej, utrwala rodzinne wartości i znaczenie obecności w kruchym życiu bliskich, pobudza serce do szczerej rozmowy z samą sobą, za pomocą przejmującej fabuły, oburza się na współczesne priorytety człowieka. Boleśnie panosząca się strata, przenikliwy smutek, poczucie bezradności – to w nich zaszyta zostaje rozczulająca próba naprawienia losu.

_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Świat Książki

„DOM NAD JEZIOREM” – KATE MORTON | Niesamowicie zagadkowa, dramatyczna i pobudzająca wyobraźnię

„DOM NAD JEZIOREM” – KATE MORTON | Niesamowicie zagadkowa, dramatyczna i pobudzająca wyobraźnię

To jedna z tych nieśpiesznie snutych opowieści, które zachwycają aurą nieoczywistej tajemnicy. Już sama sceneria plastycznie pobudza naruszoną wyobraźnię – zawieszona w powietrzu mgła przywołuje poczucie niepokoju, to dzięki niej misternie zaaranżowana fabuła, zdaje się być tak intrygująca i enigmatyczna. Kate Morton z przejęciem wdziera się w szczeliny dawnego zaginięcia, za pomocą retrospekcji przywraca obrazy zagadkowej przeszłości, ewidentnie chce, aby prawda ujrzała wreszcie światło dzienne. Dom nad jeziorem okazuje się zatem powieścią niebywale wciągającą, barwną, przepełnioną wielkimi emocjami.

Autorka widowiskowo splata ze sobą dwie znamienne ramy czasowe, pozwalając odbiorcy sukcesywnie budować fragmenty porywającej układanki. Kornwalijska posiadłość Edevane’ów nad brzegiem posępnego jeziora, obchody przesilenia letniego i wreszcie tragiczne zaginięcie malutkiego chłopczyka, które boleśnie zapisuje się w rodzinnych wspomnieniach. Niewyjaśniona sprawa czyni przeszłość niezwykle zagadkową, wyraźnie domaga się odpowiedzi, wraca po siedemdziesięciu latach, w prywatnie zainicjowanym śledztwie – w zaułkach detektywistycznej dociekliwości, w determinacji kobiecej perspektywy, w doskwierającej chęci doścignięcia prawdy. Niekonwencjonalne działania policjantki prowadzą do Londynu, do eleganckich drzwi znanej pisarki powieści detektywistycznych, której kreacja nasiąknięta zostaje niedopowiedzeniem, zdaje się być otulona mgłą sekretów oraz panoszącą się w jej myślach przebiegłością, gdzieś w sędziwym sercu panoszy się strach i poczucie niepewności. Czytelnik wnika w jej portret z widocznym zaangażowaniem, ostrożnie przygląda się jej gestom i swoistym wypowiedziom, próbuje odtworzyć zachowane w jej pamięci sceny.

Niesamowicie zagadkowa, dramatyczna i pobudzająca wyobraźnię, w uczuciach mocno przejmująca! Kate Morton nieśpiesznie, jednocześnie z wyczuwalną fascynacją wkrada się w szczeliny tragicznego zaginięcia sprzed lat, przywraca gorycz rodzinnej straty, zachęca do fotograficznego oglądania kadrów wyrafinowanej układanki. Mroczna przeszłość spleciona zostaje z kobiecą niepewnością, z doskwierającym poczuciem winy oraz detektywistyczną wnikliwością, w scenerii natomiast z wizualnie surowym, wręcz melancholijnym kornwalijskim krajobrazem, wrażeniowo staje się zatem intrygą mglistą i absorbującą, zachęcającą do szukania prawdy w meandrach podjudzanej ciekawości. Dom nad jeziorem niesie w sobie wymowną tajemnicę.
_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Albatros

„OCZY MONY” – THOMAS SCHLESSER | Uniwersalna w sekwencji utrwalonych wzruszeń

„OCZY MONY” – THOMAS SCHLESSER | Uniwersalna w sekwencji utrwalonych wzruszeń

To niezaprzeczanie jedna z tych podróży literackich, które domagają się wrażliwego czytelnika, czasowo także wymagają znacznie więcej niż jeden krótki wieczór, oczekują poświęcenia, czułości, przestrzeni na kontemplację wyjątkowych dzieł i refleksyjne przemyślenia. Thomas Schlesser z wyczuwalną delikatnością zakrada się w codzienność nasiąkniętą rodzinnym niepokojem, drobiazgowo eksploruje fascynację sztuką, inspiruje wiedzą oraz dojrzałością młodej bohaterki, pozwala dostrzec niewidzialne piękno.

To niepewność determinuje nieoczywisty kształt tej rozczulającej opowieści. Jedna godzina wypełniona czernią, naznaczona ciemnością, brutalnie pozbawiona innych barw, osaczona strachem absolutnym. Oczy dziesięcioletniej Mony zgasły w jednej chwili, tak bardzo niespodziewanie, panicznie zdumiewając bliskich, przemycając troskę, przerażając wizją całkowitej utraty wzroku. Paraliżująca myśl staje się prologiem do niezwykle wartościowych muzealnych spotkań – zamiast regularnych rozmów z psychologiem, dziadek dziewczynki decyduje się nasycić jej duszę tym, co w dziełach sztuki ważne i najbardziej wzruszające. Każda lekcja to nieprzypadkowe płótno, rzeźba, tudzież instalacja – każda z tych kreacji staje się przeżyciem wyjątkowym, nieśpiesznym, detalicznym. Każda okazuje się mocno drobiazgową i jednocześnie refleksyjną podróżą do rzeczywistości twórcy, nieoczywistą miarą artystycznej wrażliwości, pomaga także afirmować piękno, zachęca do ścierania się z lękami dnia, pozwala dojrzeć różne barwy czerni, urzeka wiedzą dziadka i dziewczęcą dojrzałością, staje się niezwykłym doświadczeniem. To powieść finezyjnie napisana, wielka, dobitna i ekscytująca, może nawet zjawiskowa.

Fascynująca proza. Unikalna, nieprzeciętna, wybitna, jednocześnie uniwersalna w sekwencji utrwalonych wzruszeń. Thomas Schlesser z niebywałą czułością dotyka paraliżującej wizji, jaką stanowi możliwa utrata wzroku dziesięcioletniej dziewczynki. To, co rodziców napawa przerażeniem absolutnym, w perspektywie dziadka okazuje się zadaniem życia – to właśnie on, za pomocą wyselekcjonowanych dzieł i wymownie snutych muzealnych rozmów, uwodzi czytelnika pięknem, epatuje wiedzą oraz refleksyjną głębią, pozwala spojrzeć na dojrzałość dziecięcej wrażliwości. Oczy Mony to nie tylko afirmacja sztuki, to przede wszystkim zachęta do dbania o najważniejsze więzi, do akceptacji siebie, do nieoczywistego ubarwienia czerni.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literackim

„ZANIM SIĘ POŻEGNAMY” – TOSHIKAZU KAWAGUCHI | Potrzebna zachęta do utrwalenia ważnych wartości

„ZANIM SIĘ POŻEGNAMY” – TOSHIKAZU KAWAGUCHI | Potrzebna zachęta do utrwalenia ważnych wartości

Ta mała kawiarenka w Tokio to absolutnie wyjątkowe miejsce. Naznaczona szansą na niecodzienną podróż w czasie, dla wielu gości okazuje się zachętą do przetrawienia dojmujących wspomnień lub wypowiedzenia niewypowiedzianych na głos słów. Powietrze wypełnia tu aromat kawy, tworząc aurę kameralną i raczej wyciszoną, wyróżniającą się swoistym magicznym charakterem, z pewnością pobudzającą do znamiennych refleksji. Toshikazu Kawaguchi czwarty już raz otwiera drzwi do Feniculi Fenicula i spacerując śladem kolejnych pogubionych twarzy, inspiruje zapisem uniwersalnych wartości.

Nie każdy decyduje się na osobliwą podróż w czasie, a jednak do tokijskiej kawiarni wciąż przybywają chętni na to niepowtarzalne i jak się okazuje, pokrzepiające doświadczenie. Surowe zasady jednych przerażają, frustrują lub zwyczajnie zniechęcają, innych intrygują, stanowią bowiem niepodważalną i jednocześnie bezwzględną część magicznego spektaklu. Najbardziej radykalna informuje, że nawet najbardziej ujmujący powrót do przeszłości, nie wpłynie na teraźniejszość bohatera. Tym razem autor przywołuje cztery nowe twarze, komponując z ich poruszających opowieści, splot niezapomnianych wrażeń literackich. Każda z nich próbuje skonfrontować się z doskwierającym przygnębieniem, każda poszukuje ukojenia dla wyraźnie pokruszonej duszy, każda pragnie spojrzeć w znajome oczy ukochanego człowieka, pogłaskać ponownie czteronożnego przyjaciela. Każda też stanowi obrazową zachętę do uruchomienia refleksyjnych myśli – każe się zatrzymać nad własnymi wspomnieniami, spojrzeć na wypracowane życiem więzi z najbliższymi, dostrzec w tych uniwersalnych treściach zagubioną cząstkę siebie. To niesamowite przesłania – piękne, potrzebne, wzruszające. Charakterystyczne dla azjatyckich dzieł nieśpieszne tempo, wielokrotne powtórzenia, lekkość niezaprzeczalnie prostych słów – ta lektura nie ma przynosić szokujących zwrotów akcji, na piedestale stoją tu bowiem ludzkie emocje i ewidentna ponadczasowość płynącej z nich puenty.

To niezaprzeczalnie jedna z tych pokrzepiających duszę opowieści, które ujmują szczerością refleksyjnego piękna. Kameralna kawiarenka w Tokio to unikalna przestrzeń dla rozczulających doznań, to wypełniona aromatem świeżo wypalonej kawy aura dla uniwersalnych przesłań, to potrzebna zachęta do utrwalenia ważnych wartości i zadbania o jak najlepsze relacje z bliskimi. Toshikazu Kawaguchi ponownie zaprasza do niezapomnianych i jednocześnie wzruszających podróży w czasie, pozwala kreacjom spojrzeć w ukochane oczy i otworzyć się na dotkliwe wspomnienia, nieśpiesznie inspiruje do dobrego. Zanim się pożegnamy to czwarta już część bestsellerowej serii Zanim wystygnie kawa – historia magiczna, kojąca i niepowtarzalna.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Relacja

„UZDRAWIAJĄCA MOC CERAMIKI” – YEON SOMIN | Unikalny pamiętnik z zapisami najpiękniejszych uczuć

„UZDRAWIAJĄCA MOC CERAMIKI” – YEON SOMIN | Unikalny pamiętnik z zapisami najpiękniejszych uczuć

Niesamowita zachęta do refleksyjnego spojrzenia na różne odcienie codziennej szarości. Ta wyjątkowa przygoda zaczyna się nieśpiesznie i wyczuwalnie nastrojowo, strona po stronie dojrzewając na oczach zachwyconego czytelnika. Yeon Somin delikatnie zakrada się do przepełnionej depresyjną myślą kobiecej wrażliwości, z łagodnością sunie śladem garncarskiego procesu tworzenia unikalnych naczyń, szuka w nich tożsamości dla wyraźnie zagubionej duszy, dostrzega w nim także podobieństwo do relacji międzyludzkich. To przepiękna i z pewnością niepowtarzalna proza.

Jeongmin niezaprzeczalnie trafia tam przypadkiem – w towarzystwie ceglastej, intensywnie jesiennej pory roku, w nieznanym zakątku Wioski Kasztanowych Kolców, w poszukiwaniu aromatu z czułością zaparzonej kawy, w dostrzegalnej niemocy nad przeszywającą twórczą bezradnością. Pracownia garncarska okazuje się ratunkiem dla pogubionej życiowo kobiecości – inspiruje bowiem do poszukiwania siebie, przywołuje zakurzoną wenę, staje się przestrzenią dla nowych i wrażeniowo wartościowych znajomości. Główna bohaterka to wyciszona w emocjach outsiderka – dawniej scenarzystka, teraz nieco tajemnicza i zauważalnie wycofana samotniczka, w trakcie warsztatów nieśpiesznie zmniejsza widoczny gołym okiem dystans, nadaje prozie życia nowych barw, nieoczekiwanie konfrontuje się także z naznaczonym tragedią fragmentem rodzinnej przeszłości, otwierając się na budujące słowa własnej tożsamości. W jej postawie zaszyta zostaje zachęta do przerwania narzuconej sobie szarości dnia, do spróbowania czegoś nowego, do przetarcia się przez niewypowiedziane krzywdy, do pogodzenia się z własną nienawiścią, do poszukiwania inspiracji dla zbyt miałkiej codzienności. Ta niepodważalnie wzruszająca podróż, to także refleksyjne spotkanie z nastoletnią Yeri oraz nieprzyjemne starcie z dawną przyjaciółką – to szeptem przywołany kompleks niższości, to próba przetrwania gorszych dni, to dzieciństwo w cieniu uzależnień, to wyraźne przełamanie strachu i wymuszona prośbą opiekuńczość nad kocim przyjacielem, wreszcie to nadzieja na pożegnanie dokuczliwych wyrzutów sumienia.

To nie tylko wyróżniająca się klimatem pracownia garncarska, to także unikalny pamiętnik z zapisami najpiękniejszych uczuć i kadrami wartościowych relacji międzyludzkich. Powietrze wypełnia tu ziemisty i z pewnością charakterny zapach, dłonie zdają się być oblepione gliną, wzrok zachwyca się różnorodnością świeżo wypalonych naczyń. W towarzystwie kasztanowych drzew, w aurze przytulonej do jesiennej pory roku, kiełkuje miłość do pasjonujących rytuałów – tak rodzą się bezcenne znajomości, tak kształtuje się wymowna siła przebaczenia, tak budzi się potrzeba walki z doskwierającą depresyjną myślą oraz chęć zdefiniowania siebie, tak zobrazowana zostaje pokrzepiająca siła ceramiki. Historia finezyjnie napisana i niesamowicie refleksyjna.
_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Sonia Draga

„CÓRKA POWIETRZA” – DOROTA GĄSIOROWSKA | Słowa legendy wypełzają ze szczelin przykurzonej czasem przeszłości

„CÓRKA POWIETRZA” – DOROTA GĄSIOROWSKA | Słowa legendy wypełzają ze szczelin przykurzonej czasem przeszłości

Nad pobliskim stawem głośno wznosi się wieczorny rechot żab, przy starych ulach ścieżki spowija owiana tajemnicą gęsta mgła, dzikie pszczoły wirują tanecznie w nieznajomym rytmie, kwiaty oddychają naturalnie przyznaną wolnością, jaśminowiec zachwyca szerokością rozpostartych dumnie ramion, a mieniąca się błękitem smużka, otula wyobraźnię zaszytą w poetyckim uniesieniu magią. To właśnie tak urzekająca aura przenika zagadkowe strony pięknej, enigmatycznej, z pewnością też nieoczywistej Córki powietrza – powieści hipnotyzującej, stanowiącej drugi już tom fascynującej serii Córki żywiołów.

Czytelnik wkrada się do wyciszonej codzienności Avy w momencie mało dla niej komfortowym – w uwierającej aurze opuszczonej okrutnie weny pisarskiej, w wyczekiwaniu na natchnienie pożądanych słów, w przedsmaku niezapowiedzianej namiętności, równolegle w zachwycie nad barwnie zobrazowaną głuszą kurpiowskiej wsi. To znana już z ekscytującej Córki ziemi osobliwa rzeźba – owiana niejasnością bogini Sylfida, stworzona talentem znajomej już Weroniki - staje się bodźcem do przetarcia się przez otchłań tajemniczej przeszłości, okazuje się też swoistą inspiracją do skomponowania zdań wyjątkowej opowieści. Zastosowana tu narracja pierwszoosobowa pozwala poczuć intymność myśli zanurzonej w świecie fantasy bohaterki, jednocześnie pozwala zajrzeć do znamiennego, wręcz magicznego życiorysu Lalie, której portret naznaczony zostaje drzazgą pokruszonej więzi z wyniosłą wrażeniowo siostrą. Spoglądając oczami nieznanej francuskiej poetki, odbiorca wdziera się w zamierzoną eteryczność minionego świata, wyczuwa uwolnioną w powietrzu przejmującą magię, szczerością intencji przenika ludzkie kłamstwa, z fascynacją przemierza gęste połacie pobliskiego lasu, odkrywając swoiste zjawiska i fragmenty legendy o skrywających się w gąszczu czarcich siostrach. To porywająca podróż do początku dwudziestego wieku, to wielobarwne i metaforyczne zdania, to owiana wieloma symbolami opisowa forma – tak bardzo zachęcająca do nieśpiesznych spacerów oczami zachłyśniętej pięknem wyobraźni.

Fascynująca, nieprzeciętna, wielowymiarowa! Słowa legendy wypełzają tu ze szczelin przykurzonej czasem przeszłości, a otulony magiczną aurą las, staje się schronieniem dla ważnej rodzinnej tajemnicy, okazuje się też odpowiedzią na niepewność kobiecego serca. Dorota Gąsiorowska ponownie odurza miłością do surowej natury i nieoczywistych zjawisk, uwodzi gracją wielobarwnych znaczeń, z wrażliwością wiąże twórczy marazm bohaterki z liryczną i jakże poetycką balladą sprzed lat, z intuicją i czułością porusza się po zachwyconej wyobraźni czytelnika. To absolutnie piękna, porywająca i odczuwalnie nastrojowa historia, idealnie oddająca kwiecistość literackiego wdzięku.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak

„STAROŚĆ. O TYM, CO NAJWAŻNIEJSZE” – LINN SKÅBER, LISA AISATO | Swoista eksploracja najbardziej dojrzałego z etapów ludzkiej egzystencji

„STAROŚĆ. O TYM, CO NAJWAŻNIEJSZE” – LINN SKÅBER, LISA AISATO | Swoista eksploracja najbardziej dojrzałego z etapów ludzkiej egzystencji

Przychodzi znienacka, prowokuje i wywołuje wewnętrzne oburzenie, zdumiewa i przeraża, a przecież każdy mimowolnie podąża w jej nieubłaganą stronę. Z upływem czasu zdaje się nabierać bardziej wyrazistych barw, pozwala się oswoić i pragnie akceptacji bliskich, mimo wiadomego końca, chce wyeksponować swoje najważniejsze strony. To emocjonalna dojrzałość i życiowe doświadczenia składają się na piękno jej skruszonej wiekiem codzienności. Starość. To właśnie nad nią pochyla się Linn Skåber w tym przejmującym, niezwykle życiowym i przede wszystkim mocno refleksyjnym zbiorze.

To wrażeniowo niedługie opowieści, dosłownie kilkustronicowe, a jednak każda niesie w sobie drogocenny przekaz. Każda przenika zmierzch życia w pozornie osobliwy, a jednak nasączony prawdziwością sposób, każda eksploruje wielobarwne fotografie podeszłego wieku, utrwala emocje towarzyszące pokoleniom, staje się odzwierciedleniem rzeczywistych scen, za pomocą uśmiechu ostudza niepokoje, pozwala poczuć nie zawsze wygodną seniorską perspektywę, tym samym dostrzega w starości to, co w niej najbardziej wartościowe, czasami smutne, wręcz dziwnie krępujące, innym razem zabawne, szalone i rozbrajające, w kolejnym zarysie po prostu ważne i pouczające. Autorka tworzy tę cudowną antologię na fundamencie autentycznych rozmów i spostrzegawczych obserwacji – odtwarzając prozaiczność samotnego dnia, pogrzeby, poczucie odrzucenia i skrywane w duchu złośliwości, dba o mocny przekaz oraz szczerość swoich opowiadań. Każda z tych historii przenikliwie wypełnia przestrzeń poruszonej wyobraźni, tym bardziej, że odbiorcy towarzyszy nie tylko wzruszająca treść, ale też obłędne ilustracje niesamowitej Lisy Aisato – tak bardzo dobitne, przenikające duszę, bezapelacyjnie chwytające za serce.

To już nie tylko przejmująca szczerością antologia, to raczej swoista eksploracja najbardziej dojrzałego z etapów ludzkiej egzystencji. Starość niemal zawsze wywołuje strach, tak bardzo niechciana, wyzuta z fizycznej żarliwości, nudna, szara, zbyt odległa, aby docenić jej niepodważalną wartość. Linn Skåber nie ma łatwego zadania, a jednak dokonuje czegoś absolutnie ważnego – za pomocą autentycznych kadrów oswaja czytelnika z emocjami zmierzchu życia, pozwala zaprzyjaźnić się z nieuniknionym, ujarzmia przenikliwą boleść duszy, przeplata ostatnie pożegnania z uśmiechami dnia, otwiera serce na empatię do drugiego człowieka. I jeszcze piękne ilustracje niesamowitej Lisy Aisato – wymowne, fascynujące, pełne refleksyjnych wzruszeń, z pewnością niezapomniane.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literackim

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger