Szara Godzina
Szara Godzina
SŁODKIE KŁAMSTWA - ALICJA FILIPOWSKA

SŁODKIE KŁAMSTWA - ALICJA FILIPOWSKA


To niezwykle wartościowa, życiowa i tym samym mocno refleksyjna opowieść o pozornie zdrowych więziach międzyludzkich, które z czasem okazują się zwodnicze, grząskie i toksyczne. To historia o przyjaźni i poszukiwaniu bezpiecznej tożsamości, to manipulacja, kontrola, uczuciowa zależność od drugiego człowieka i niepokojące przekraczanie granic - autorka trafnie, z zauważalną precyzją, ale też z wyczuciem oraz wrażliwością kreśli tu portret emocjonalnej, właściwie uzależniającej naiwności. 

Z jednej strony wyraźnie zagubiona kobieca twarz - skromna, cicha i zdystansowana Karolina, na której drodze pojawia się szalona lokatorka. Lika zakrada się do zwyczajnego życia bohaterki, wzbogacając dzień pozorną troską, docenianą obecnością oraz zrozumieniem, łapczywie zabierając każdy oddech i każde niezależne słowo, wykorzystując zaufanie oraz bliskość jako pretekst do pieszczenia własnej osobowości narcystycznej. Równolegle odbiorca zakrada się w otchłań nieco tajemniczej, męskiej wrażliwości, przenikając zdania wieloletniej więzi przyjacielskiej - męskiej, złudnej, przesiąkniętej nieszczerością oraz próbą nadużycia, która zdaje się przygniatająca i zwyczajnie niewłaściwa. Nowy rozdział w życiu, zmiana społeczności, zbawienna bliskość z naturą i pszczołami - to właśnie kojąca atmosfera małej beskidzkiej wioski pozwala Adamowi dostrzec życiową prawdę. 

Alicja Filipowska ze świadomie zaszytą przestrogą buduje tu zatem obraz wizualnie ładnych znajomości, które z biegiem dni, zaczynają lepić się do serca, wiązać ślepo ufającą duszę, manipulować zmiennymi humorami i kreować obezwładniające wyrzuty sumienia. Gdzieś w przestrzeni łagodnie dobieranych słów pojawia się także spodziewany moment przejrzenia na oczy - przełomowy, ważny, oddający sprawiedliwość oraz szczerość względem najbardziej intymnych myśli. To absolutnie piękna, angażująca i z pewnością potrzebna powieść o poszukiwaniu własnej ścieżki w rzeczywistości pełnej emocjonalnych zakrętów.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

"SUKNIA UTKANA Z TAJEMNIC" - AGATA SAWICKA

"SUKNIA UTKANA Z TAJEMNIC" - AGATA SAWICKA

To niewątpliwie piękna, ujmująca i wielowarstwowa opowieść o definiowaniu tożsamości, dojrzałych wyborach i głęboko skrywanych emocjach, które pragną zostać dostrzeżone. Agata Sawicka z gracją, czułością i zauważalnie podkreśloną tu wrażliwością kreśli portret głównej bohaterki. Florka to kobieta wizualnie spełniona, otoczona troską oraz serdecznością nieco ekscentrycznej ciotki, ukochanej babci i własnego narzeczonego. Każdy jej dzień pachnie lawendowym aromatem, a jednak w oka mgnieniu traci rytm, gdy spontaniczny splot wydarzeń prowadzi wzrok w stronę przykurzonych czasem słów, sekretów i zawieszonych gdzieś w przeszłości znaczeń. 

Niespodziewana wizyta na planie filmowym, charyzmatyczna obecność pewnego aktora i wreszcie tajemnicze znalezisko w postaci starodawnej sukni ślubnej oraz zaszytego w niej ukradkiem wiekowego pamiętnika - to wszystko składa się na przejmującą, ważną i angażującą, wręcz fascynującą fotografię z dawnych lat. Dla czytelnika to pełen wzruszeń, bardzo intymny portret odważnej legionistki. Każde zdanie zdaje się tu oddychać autentycznym powietrzem - od nostalgicznych zdań, przesiąkniętych zapachem polskich ziół, przez surowy, wręcz dramatyczny wydźwięk wojennych zapisków, aż po złocistą, malowniczą, z pewnością niezapomnianą toskańską przestrzeń. 

To niezaprzeczalnie jedna z tych urzekających opowieści, którym nie sposób się oprzeć. Każda z postaci zdaje się być wielobarwna, pełna potknięć i nieoczywistych pragnień, wątek historyczny natomiast dodaje tej historii szlachetnej, intrygującej, ale też wyraźnie przejmującej głębi. To plastycznie nakreślona, dojrzała, niepowtarzalna, pełna sensorycznej zmysłowości powieść, w której serce okazuje się najlepszą podpowiedzią.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

"DZIEWCZYNA Z HERBACIARNI" - AGATA SAWICKA | Ta historia niepodważalnie ma w sobie coś unikalnego...

"DZIEWCZYNA Z HERBACIARNI" - AGATA SAWICKA | Ta historia niepodważalnie ma w sobie coś unikalnego...

Przepiękna, absolutnie wzruszająca, sensoryczna i sentymentalna podróż po emocjach kobiecego przeznaczenia. Ta historia niepodważalnie ma w sobie coś unikalnego, momentami także bajkowego - to zaszyty w pięknie nakreślonych słowach literacki urok, któremu nie sposób się oprzeć. Dzieciństwo w klasztornym sierocińcu, brak rodzinnej więzi, toksyczna relacja i wyraźnie przełamana połówka starego medalionu, który nieoczekiwanie staje się fabularnym drogowskazem - to właśnie on symbolicznie kieruje los kobiety w stronę kameralnej społeczności na nieznanym jej dotychczas Dolnym Śląsku. 

Anastazja to postać niezwykle delikatna i ostrożna, bardzo wrażliwa na smutek i nieszczęście innych, zdumiewająco empatyczna, ale też odważna i pragnąca zmiany. Niesiona intuicją przeprowadzka do małego miasteczka i pachnąca bergamotką posada w pałacowej herbaciarni to dla niej wyjątkowa szansa na dostrzeżenie siebie i zdefiniowanie własnej tożsamości. To także piękna przyjaźń oraz miłość szeptem wkradająca się skruszonego krzywdą serca - wrażeniowo nieidealna, domagająca się dotarcia i wzajemności szczerych wyznań, w niektórych zdaniach wręcz nieobliczalna, ale też fascynująca i zmysłowa, tak bardzo prawdziwa w oczach pochłoniętego zadziornością uczuć czytelnika. Po drugiej stronie figuruje bowiem on - w reputacji ostry niczym brzytwa, w zbyt pochopnych słowach surowy, impulsywny i nieprzejednany, w gestach szalony i nieokiełznany. Niemiecki pracodawca, Otto von Wartenburg, zdaje się przerażać, intrygować i onieśmielać jednocześnie - w jego enigmatycznej kreacji czai się niepokój i niebezpieczeństwo, może nawet mrok, z pewnością urzekająca tajemnica. 

Agata Sawicka buduje portrety psychologiczne z niesamowitą czułością, gracją i wyczuciem doznaniowej intymności, zachwyca barwnie snutą opowieścią i refleksją sączącą się z rozczulających scen, przywołuje wartości dawno zapomniane i podlaskie fotografie, które pozwalają przynależeć. To jedna z piękniejszych powieści, jakie przeżyłam w ostatnim czasie.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

"OSTATNI LOT" -  KATARZYNA GROCHOWSKA | Niepodważalnie smutna, dramatyczna i rozczulająca...

"OSTATNI LOT" - KATARZYNA GROCHOWSKA | Niepodważalnie smutna, dramatyczna i rozczulająca...

Rozdzierająca serce opowieść o kobiecej sile w obliczu niewyobrażalnych traum zsyłanych przez niesprawiedliwy los. Historia przesiąknięta smutkiem, bezradnością i rozgoryczeniem, przeszyta tęsknotą boleśnie wrzynającą się w nozdrza, otwierająca oczy na przemoc zadawaną przez najbliższych. Tragiczna katastrofa lotnicza, obezwładniająca dziecięce myśli strata, codzienność pozbawiona rodzinnego ciepła i wreszcie zapętlająca się samotność, której skrzypiące drzwi zdają się prowadzić do najczarniejszego scenariusza - utrwalona mocno osobistymi wpisami pamiętnika przeszłość Liliany ocieka morzem niekończących się łez, wybrzmiewa cierpieniem oraz brakiem potrzebnego wsparcia.

Dorosłość nie odbiega emocjami, nawet pomocna męska dłoń, okazuje się ulgą dosłownie na chwilę. Katarzyna Grochowska dosadnie i jednocześnie mocno obrazowo pokazuje bowiem, jak osoby potargane przez życie, porażka po porażce, upadają w toń obojętności, tracą poczucie własnej wartości i często nieświadomie, zaczynają ulegają manipulacji uczuciowej. Główna bohaterka to ofiara przemocy - czytelnik obserwuje jej zmianę z wyczuwalnym wzruszeniem, przejęciem i refleksją, życząc nie tylko zamknięcia brutalnych rozdziałów, ale też zawziętości w poszukiwaniu dla siebie lepszej tożsamości. Tajemnicza starsza pani, leśny domek wymagający świeżej aranżacji i wreszcie nowa znajomość zakradająca się do serca - w tej poruszającej podróży nie brakuje nadziei, szczerej miłości, pięknych marzeń i wewnętrznych pragnień, czają się jednak ukryte w zdaniach pełnych gorzkich słów, w ogłuszającej zdradzie i niebezpieczeństwie czyhającym gdzieś za rogiem. Ostatni lot to powieść niepodważalnie smutna, dramatyczna i rozczulająca, ale dająca też szansę na pokrzepienie duszy.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina
 

„ROMANTYCZNA KATASTROFA” – URSZULA GAJDOWSKA | Szalona komedia romantycznych omyłek

„ROMANTYCZNA KATASTROFA” – URSZULA GAJDOWSKA | Szalona komedia romantycznych omyłek

Pokrzepiająca, nastrojowa i niesamowicie uczuciowa powieść z malowniczym Podlasiem w tle. Urzekająca sielskością sceneria, roztrzepana pisarka, małżeństwo chylące się ku upadkowi, kompromitujące sytuacje, powrót młodzieńczej miłości, nauka jazdy konno i dystyngowane komentarze arystokratycznej babki – to cudowna i rozbrajająca podróż po emocjach niespełnionych serc. Urszula Gajdowska nie zapomina także o refleksji oraz eksploracji ludzkich wzruszeń, pozwala zatem barwnie poczuć tę szaloną historię.

Początek opowieści skłania do myślenia nad małżeństwem ograbionym z uczuć oraz szczerej namiętności, nad związkiem trwającym w separacji dla pozorów rodzinnego szczęścia. Przenikliwe zdrady, zakłamane deklaracje i przeszyte obojętnym charakterem więzi ojca z dwójką nastoletnich dzieci – ta relacja wyraźnie domaga się przerwy, właściwie zakończenia. Ratunkiem dla kobiecej kreacji – mocno roztargnionej pisarki z dwójką nastoletnich dzieci – okazuje się wyjazd na podlaską wieś, gdzie pod starym dachem czytelnik ochoczo wdziera się w cztery różne pokolenia. Rodzinna chałupa, sielkość otoczenia, konie z pobliskiej stadniny, ożywiający duszę zapach pól i przywołana wzrokiem miłość z dawnych lat – ten klimat czuje się dosłownie w każdej stronie, to on sprawia, że historia okazuje się tak przyjemna, zmysłowa i wyczuwalnie nastrojowa. To komedia o podłożu romantycznym, pełno tu zatem śmiechu i humorystycznych rozmów, w słowach wyczuwa się niepewność i arystokratyczne uniesienia niepędzącej z duchem czasu babki, gdzieś w otchłani mniej poważnych, choć uzależniających treści, pojawia się zachęta do refleksji nad więziami rodzinnymi, stereotypami i dążeniem do szczerości własnych doznań. Pod skrzydłami ścierających się uczuć dorosłych, utrwalony zostaje także motyw pierwszej miłości – uroczy i fascynujący, dotykający serca, choć niepozbawiony incydentalnych drzazg. To niezaprzeczalnie powieść pełna życiowych emocji.

Niezwykle malownicza pocztówka podlaskiej wsi i jednocześnie szalona komedia romantycznych omyłek. Historia nasączona aromatem młodzieńczej miłości, dotykająca świeżych uczuć oraz namiętności gotowej przerwać pozory małżeńskiego szczęścia, przezabawna i rozbrajająca, ale też mocno refleksyjna i pełna rodzinnych wzruszeń, przede wszystkim jednak wypełniona sielskością, ożywcza i pokrzepiająca. Urszula Gajdowska z humorem wdziera się w otchłań kobiecej wrażliwości, upojnie przenika motyw drugiej szansy, pozwala bohaterce otworzyć się na szczerość wyznań i z uśmiechem skonfrontować z arystokratycznym zdaniem babki, barwnie zachęca do dbałości o wewnętrzną siebie.

_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

„W DROGĘ, TRZYKROTKI!” – KATARZYNA KIELECKA | Ta podróż smakuje wprost wyśmienicie!

„W DROGĘ, TRZYKROTKI!” – KATARZYNA KIELECKA | Ta podróż smakuje wprost wyśmienicie!

Takie wyprawy pozostawiają po sobie rewelacyjne wspomnienia. To nie tylko dotyk kojącego relaksu oraz splot rozbrajających z swym wydźwięku zdarzeń, to także strony nasycone refleksyjną treścią oraz szeroki wątek natury historyczno-kryminalnej. Katarzyna Kielecka ponownie wkrada się do życiorysów swoich osobliwych bohaterek, aby szlakiem najpiękniejszych europejskich jaskiń, dostarczyć im niespodziewanych wrażeń. W drogę, Trzykrotki! to przecudowna komedia i powieść obyczajowa w jednym, to niesiona chwilą przygoda dojrzałego życia, to także mnóstwo scenicznego szaleństwa.

Życie lubi pisać różne scenariusze, uwielbia też płatać wyrafinowane figle – to właśnie dlatego misternie planowane wakacje, nieoczekiwanie przybierają swoisty wizerunek. Przewrotność losu każe poddać się naturalnemu instynktowi, każe działać spontanicznie, otworzyć się na afirmację dnia i gdzieś ukradkiem wykazać się także odrobiną rodzinnego wsparcia. Ta niezaprzeczalnie refleksyjna myśl barwnie wypełnia wyobraźnię czytelnika, zachęca do eksplorowania nowych doznań i nieomijania bokiem uciekającego błyskawicznie życia. Na piedestale odbiorca dostrzega tytułowe Trzykrotki – niesamowite przyjaciółki, dziarskie babki z sześćdziesiątką na karku, momentami kapryśne i nieco wygadane. Chociaż każda z nich zdaje się być przytłoczona ciężarem tlących się w sercu wątpliwości, w każdej wyczuwa się wigor oraz raźną chęć przełamania codziennej szarości. Zamiast męskich ramion, prężną ekipę zasila synowa jednej z nich, a także energiczny i jakże rezolutny wnuczek drugiej. Kilkuletni chłopiec okazuje się nie lada wyzwaniem, niewątpliwie dostarcza zadyszki i staje się źródłem kłopotliwych epizodów, domaga się oczu dookoła głowy i kreatywności dobieranych słów. W jego rozkosznej kreacji łatwo doszukać się tęsknoty za ukochaną mamą, dyskretnie zaszyta zostaje tu także potrzeba spełniania się kobiet przy jednoczesnym traceniu ważnych fragmentów macierzyństwa. Klimatyczna podróż kamperem po Europie okazuje się przepełniona pięknymi wartościami, przekomiczna i niezapomniana, gdzieś równolegle, w przytaczanych ukradkiem ciekawostkach historycznych, autorka przemyca również intrygującą opowieść o królowej Elżbiecie Bośniaczce, dzięki której odbiorca staje się obserwatorem zagadkowych akcentów kryminalnych. W pewnej chwili robi się tu zatem nie tylko wakacyjnie i poruszająco, ale też enigmatycznie i mocno frapująco.

Ta podróż smakuje wprost wyśmienicie! Katarzyna Kielecka ponownie przywołuje twarze swoich osobliwych bohaterek, aby kamperem wysłać je w rozbrajającą wycieczkę po zaułkach najpiękniejszych europejskich jaskiń. W drogę, Trzykrotki! to przezabawna, urocza i zauważalnie refleksyjna powieść – to różne spojrzenia na oblicza kobiecości, to niesamowita przyjaźń, to piękne wartości rodzinne, to ożywiająca brawura dojrzałego życia, to potrzebna niekiedy spontaniczność, to kojąca afirmacja dnia, to kolaż iście krępujących scen, to tęsknota w elokwentnych oczach kilkulatka, to realizacja siebie w świetle macierzyństwa, to nuta kryminalnej tajemnicy i przygoda, której nie sposób zapomnieć.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

„ZRANIONE SERCA” – URSZULA GAJDOWSKA | Romans historyczny w cudownie ujmującym stylu

„ZRANIONE SERCA” – URSZULA GAJDOWSKA | Romans historyczny w cudownie ujmującym stylu

Przecudowna podróż do drugiej połowy dziewiętnastego wieku. Nasączona ekspresją zauroczonych serc, w dialogach promienna i zabawna, jednocześnie przejmująca i niezaprzeczalnie refleksyjna. Zranione serca to powieść osadzona akcją na urokliwym Podlasiu – historia wypełniona aurą rodzinnej tajemnicy, pełna zagadkowych intryg i osnutych ciszą animozji, przepełniona także figlarnym charakterem rodzącej się na oczach czytelnika namiętności. Urszula Gajdowska ponownie budzi wielobarwne emocje, nie zapomina też o smutnych chwilach i poruszających treściach.

Już zobrazowany młodością baronowej prolog zwiastuje wzruszającą lekturę – naznaczony bólem oraz bezradnością, okazuje się wstępem do poruszonego tu wątku trudnej miłości, w którym szeptem zaszyty zostaje także pewien rodzinny sekret. Fabularnie natomiast wszystko zaczyna się tu od rozkosznej pomyłki. Ona uważa go za lekkoducha i nieprzypadkowo trzyma go na dystans, on mylnie interpretuje jej rolę na dworze – zupełnie nieświadomy, że to córka jego zmarłego przyjaciela. Osierocona wnuczka Lubienieckich, nauczycielka z pensji dla dziewcząt i tym samym wykształcona młoda dama – Luiza to kreacja dostrzegalnie klawa, nie daje sobie w kaszę dmuchać, potrafi się odgryźć, w porywie impulsu nawet obdarzyć soczystym pocałunkiem, zdaje się być niezależna i mocno poukładana, ale ma też swoje tajemnice – ewidentnie ma cel, za którym zmyślnie podąża. Z pewnością daleko jej do podsuwanej idei zamążpójścia. Edwin Horodyński natomiast to jedyny syn hrabiego, przyszły dziedzic – nieco nonszalancki w obyciu z kobietami, a jednak czarujący i zauważalnie grzeczny, gdy wymaga tego sytuacja, obdarzony nieposkromioną miłością nie tylko do płci przeciwnej, ale też do zwierząt, szczególnie koni.

Tych dwoje nieprzerwanie droczy się ze sobą, z premedytacją wymieniając zgryźliwe komentarze i flirtując na przekór rozsądkowi, z czasem napawając się coraz bardziej wyczuwalną bliskością. Gdzieś ukradkiem stają się znamienną częścią tajemniczej intrygi, która absorbuje nie tylko młodych bohaterów, ale także samego odbiorcę. Regularne zaloty, potajemnie dostarczane wiadomości, nocne schadzki, szermierka, ujeżdżanie koni i niewyjaśnione zachowania – to wszystko składa się na frapującą podróż w czasie, dopieszczoną nie tylko szalonym humorem, ale także obrazem mocno przejmującej przeszłości. Rozpacz po śmierci dziecka, niepełnosprawność, demencja oraz niespełniona miłość – to właśnie tak niełatwe motywy tworzą ogniwa tej nieprzeciętnej powieści.

Romans historyczny w cudownie ujmującym stylu – niepowtarzalny, nastrojowy i poruszający, osadzony w trudnej do ujarzmienia namiętności drobnych gestów. Relacja tych dwojga to wręcz filmowe złoto – przezabawna i pełna uszczypliwej zadziorności, z każdą stroną nabiera intymności. Nieprzerwanie wyczuwa się tu zapach rodzinnego sekretu oraz szeptem zbliżające się niepokoje, to zatem historia intrygująca i mocno zagadkowa. Urszula Gajdowska barwnie operuje słowem i plastycznie wkrada się w epokę, pięknie oddaje dziewiętnastowieczne konwenanse, jednocześnie zamyka tu uniwersalne przemyślenia, dotyka tematu wieloletniej przemocy domowej, niepełnosprawności, utraty dziecka i zauważalnie niespełnionych uczuć, przywołuje też ówczesne podejście do pojęcia demencji.
_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

„TESTAMENT DZIADKA” – URSZULA GAJDOWSKA | Zmyślnie wypełniona inspirującą medyczną treścią.

„TESTAMENT DZIADKA” – URSZULA GAJDOWSKA | Zmyślnie wypełniona inspirującą medyczną treścią.

Lęk ogranicza miarę drobnych przyjemności, nierzadko zabiera też komfort zwyczajnego dnia – nie zawsze uchwycony wprost, potrafi regularnie wdzierać się w prozę codzienności i sukcesywnie niszczyć w niej najładniejsze chwile – ewidentnie domaga się profesjonalnego wsparcia, odpowiednich słów, spojrzenia okiem właściwego specjalisty. Dziś taka pomoc zdaje się dostępna i społecznie zrozumiała, lecz nie zawsze była oczywista. I właśnie ten ważny medyczny motyw, okazuje się kluczowym zagadnieniem w rozbrajającej powieści Testament dziadka – trzeciej już części niesamowitej serii Dworek nad Biebrzą.

Wprawiony czytelnik z pewnością tęskni za dziewiętnastowieczną aurą, jaką plastycznie wizualizuje Urszula Gajdowska. Bezsprzecznie docenia też barwne w uszczypliwych dialogach twarze – tym razem towarzyszy najmłodszemu z braci Modlińskich, dostrzegając zarówno nieocenzurowaną chłopięcą dzikość, jak również potrzebną w podjętym stanowisku guwernera pewność siebie. Maurycy to zadzierzysty hulaka o falujących jasnych lokach, mężczyzna nonszalancki i wyraźnie odarty z zasobów skromności, gdzieś w sercu jakby uczuciowo podzielony. A trzeba przyznać, że autorka dobiera mu kreację osobliwą – hardą i zauważalnie niezależną pannę, naznaczoną do tego niechlubną przeszłością. Cordelia Cavendish zdaje się tarzać w słowach własnego sprytu, nieprzerwanie zaskakuje i snuje myśli o niecodziennych intrygach. Relacja tych dwojga to uczta dla naruszonej wyobraźni – pełna podejrzeń i świadomych zgryźliwości, niespodziewanie muskająca także incydentalnej lubieżności. Najbardziej wyróżnia się tu podjęta fabularnie próba przybliżenia pojęcia mutyzmu wybiórczego – w zarysowanej scenerii jeszcze niezdefiniowana, nazywana szaleństwem, nawet w kręgu bliskich trudna do zaakceptowania. A jednak wtopiona zostaje w ten zagadkowy klimat umiejętnie i może okazać się przydatnym remedium także dla współczesnego odbiorcy.

Niezwykle uszczypliwa, szalona i rozbrajająca – zmyślnie wypełniona inspirującą medyczną treścią. Urszula Gajdowska ponownie przedziera się przez porywistą dziewiętnastowieczną aurę, wkrada się w ekscytującą otchłań enigmatycznej rodzinnej przeszłości, ewidentnie chce rozgryźć zamkniętą w fabularnym potrzasku tajemnicę Testamentu dziadka. Na buńczucznej scenie utrwalone zostają oblicza nieprzeciętne: nieokrzesany, choć odczuwalnie czarujący skandalista, odważna w gestach przebiegłości arystokratyczna dusza i pewien młody baron, którego przypadłość staje się znamiennym wyzwaniem. Niebezpieczeństwa, skandale, romanse, ukryte skarby i świadomie tuszowane grzeszności – ta przygoda domaga się zachwytu!
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

„PRZEKLĘTY POSAG” – URSZULA GAJDOWSKA | Historia naznaczona znamiennie przebiegłością dawnej konspiracji!

„PRZEKLĘTY POSAG” – URSZULA GAJDOWSKA | Historia naznaczona znamiennie przebiegłością dawnej konspiracji!

Życie codziennie domaga się kreatywności. Szczególne w obliczu tak szalonych zdarzeń, jak skradziony niegdyś skarb i ciążące nad rodziną fatum, które usilnie próbuje przypomnieć o winach przodków. Urszula Gajdowska brawurowo korzysta z tego potencjału – pozwala bowiem bohaterom nie tylko przejąć teatralną scenę, ale też urządzać kolejne aktorskie przedstawienia. Przeklęty posag to niezwykle przyjemny romans przygodowy z nutą tajemnicy w tle – powieść w każdej stronie frapująca i rozkoszna zarazem.

Czytelnik z zaangażowaniem wdziera się w odczuwalnie figlarną przestrzeń tej historii, wyczuwając w niej ludzkie uniesienia, skandale i niebezpieczeństwa, czyhające ukradkiem dosłownie na każdym zwizualizowanym rogu. Bo przecież scenerię tworzy tu mocno niepokojący dziewiętnasty wiek – nasączony intrygami, kłamstwami i namiętnościami, które zmiksowane, budują niecodzienny kształt drugiego, fabularnie samodzielnego tomu cyklu obyczajowo-historycznego Dworek nad Biebrzą. Tu najwięcej wrażeń z pewnością dostarcza zadziorna relacja głównych bohaterów. Z jednej strony szlachetnie urodzona, z drugiej otwarcie kokieteryjna – Henrietta Fleming ma swój charakterek i nawet w konfrontacji z nękającymi ją koszmarami, stara się zachować przybrany celowo fason. To ona podstępem wdziera się na pokład statku płynącego z Królestwa Polskiego do Anglii, próbując uczynić zadość osobom pokrzywdzonym przez własnego dziadka – to w jej determinacji, zmyślnie osadzona zostaje chęć zdefiniowania prawdy. Anthony to nieziemsko przystojny hrabia – przez własne rodzeństwo nazywany sztywnym flegmatykiem o rycerskich zapędach, w starciu z fascynującą uciekinierką, okazuje się nadzwyczaj uszczypliwy i zmysłowy, ale też pełen nieskrywanych kosmatych myśli. Bo nie ma co ukrywać, ta zagadkowa pasażerka na gapę, zaczyna go zwyczajnie ekscytować. Tak nawiązuje się znajomość pełna osobliwych epizodów – niezwykle klimatyczna, poruszająca i z każdym spojrzeniem, coraz bardziej uczuciowa. Zagorzałe dyskusje tej pary to nie lada spektakl dla oczarowanego odbiorcy – w swym przebiegu zaczepne i nieco zgryźliwe, w niektórych fragmentach wręcz mocno sarkastyczne.

Przezabawna, romantyczna i nieobliczalna – historia naznaczona znamiennie przebiegłością dawnej konspiracji. Urszula Gajdowska zabiera czytelnika w nastrojową podróż do pierwszej połowy XIX wieku, gdzie na pokładzie statku, w dyskretnych gestach i przyjemnie wyszeptanych zgryźliwościach, niepostrzeżenie rodzi się wzajemna fascynacja. Tu rodzinna tajemnica zamknięta zostaje w niepokojących wizjach sennych, tu czai się także piękno szczerego pożądania. Przeklęty posag to niesamowita powieść przygodowo-romantyczna, w odczuciu intrygująca i awanturnicza, pełna przyjemnego humoru i szalonej namiętności.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger