Małgorzata Garkowska
Małgorzata Garkowska
„JEDYNY WALC” – MAŁGORZATA GARKOWSKA | Niesamowicie piękna, uczuciowa i fascynująca!

„JEDYNY WALC” – MAŁGORZATA GARKOWSKA | Niesamowicie piękna, uczuciowa i fascynująca!


Miłość nie zawsze łatwo sformułować. Czasami trzeba się porządnie sparzyć, innym razem dotknąć wielu uczuciowych barw, aby dobrze zdefiniować najważniejsze. Małgorzata Garkowska wkrada się słowem w krater najpiękniejszych doznań młodej kobiecości, pozwala skradać pocałunki i słuchać echa tętniącego serca, dostarcza zawstydzonej namiętności i parszywie kołyszących się smutków. To właśnie buzujące emocje tworzą poruszającą i nadzwyczaj wciągającą powieść Jedyny walc.

Tu sceneria okazuje się surowa i alarmująca, nasączona pragnieniem żywej rewolucji i walką z bezdusznymi represjami caratu. Za oknem nieustannie wyczuwa się niebezpieczeństwo, zdania opowieści napełniają się niepokojem i rozdzierającą niepewnością zdarzeń – przerażających scen, których pokłosie wiarygodnie odziera ze złudzeń. I to właśnie tak nieobliczalny czas staje się przestrzenią dla rozkwitu sercowych wątpliwości – dla historii z zaaranżowanym tu świadomie motywem trójkąta miłosnego. Po jednej stronie wyraźnie zadurzony Polak służący w carskiej armii, z drugiej zafascynowany urodą Eweliny rosyjski hrabia. Trzonem romantycznej ekscytacji okazuje się młoda hrabina – wychowana w zubożałej szlacheckiej rodzinie, świeżo po ukończeniu pensji, zauważalnie oczarowana jednym z pretendujących kawalerów. I chociaż autorka stosuje narrację tradycją, odbiorca wielokrotnie ma wrażenie, jakby przedzierał się przez tę wzruszającą fabułę oczami kobiecej bohaterki. To zauroczone myśli tworzą kolejne chimeryczne kadry, to w nich czai się zarys impulsywnej codzienności, w nich także budzą się niespodziewane wątpliwości. Sugestywnie wtopione obrazy historyczne stają się zatem brutalnym tłem dla dosadnych i mocno wstrząsających emocji.

Historia z duszą. Niesamowicie piękna, uczuciowa i fascynująca, z pewnością plastycznie wypełniająca otchłań zadurzonej wyobraźni. Małgorzata Garkowska przenosi czytelnika do ledwie muśniętego XX wieku, do niespokojnej przestrzeni Królestwa Polskiego – wdziera się w rewolucyjne uniesienia i drastyczne rosyjskie represje, najbardziej pochyla się jednak nad nienasyconą kobiecą wrażliwością – młodą i wyraźnie pogubioną, pragnącą otwarcie słuchać szeptów nieśmiałego serca. Tu miłość szuka odpowiednich ramion – nieprzerwanie domaga się także emocjonalnej konfrontacji.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Flow

„MOST POMIĘDZY SŁOWAMI” – MAŁGORZATA GARKOWSKA | Przesiąknięta goryczą powojennej nieczułości partyjnej.

„MOST POMIĘDZY SŁOWAMI” – MAŁGORZATA GARKOWSKA | Przesiąknięta goryczą powojennej nieczułości partyjnej.

Czas niespokojnej powojennej goryczy. Nasączony esencją pozorowanej wolności, w swej konspiracyjnej codzienności mocno tajemniczy i niepokojący, w sercach poturbowanych życiem obywateli nadal niesiony nadzieją oraz pięknem kojącej miłości. To właśnie tak sensoryczny klimat buduje Małgorzata Garkowska w niezwykle poruszającej powieści Most pomiędzy słowami. Kontynuacja Wyboru matki fabularnie wkracza do zaciekawionej wyobraźni, aby krocząc śladem naszkicowanych wcześniej scen, zobrazować dalszą część tej wyjątkowej sagi historycznej.

Polska Ludowa niezaprzeczalnie uwierzytelnia tu własną bezwzględność. W świetle codziennej propagandy nakazuje przybierać twarzom właściwe maski, każe mówić głosem partyjnej zgodności i poruszać się krokiem wygodnym dla władzy. Odbiorca przemierza ten scenariusz z dużą trwogą, niejednokrotnie stając się obserwatorem zdarzeń niechcianych, wręcz wizualnie brutalnych i przygnębiających, dostrzegalnie nacechowanych parszywą niesprawiedliwością. A przy tym portretowo symbolizujących surowy smak ówczesnej rzeczywistości – wyraźnie zgaszony i mocno przytłaczający, momentami wręcz jawnie odarty z resztek godności. Czytelnik doświadcza tego szczególnie w trakcie przesłuchań – scenicznie napełnionych wymownym bólem, bezkompromisowych i agresywnych, odczuwalnie budzących wrażeniową grozę. Takie epizody dokumentnie zapisują się w ludzkiej pamięci. Podobnie jak naruszony tu esencjonalnie motyw nieziszczalnego marzenia o macierzyństwie – tak upragnionym, a jednak tak drastycznie odległym. Tu ewidentnie nie miejsca na łatwe emocje, nawet bliskość zdaje się być wielokroć dyktowana strachem i niepewnością. Złaknionym bohaterom incydentalnie udaje się jednak ukraść sceny potrzebnej im namiętności – pod osłoną nocy, w zarzewiu domowej ciszy, łapią chwile na zbawienną niekiedy harmonię intymnych doznań.

Niezmiennie piękna, sugestywna i niepokojąca, inscenizacyjnie przesiąknięta goryczą powojennej nieczułości partyjnej. Most pomiędzy słowami składa się w dramatyczną sekwencję zdarzeń z udziałem znanych już kreacji – to przecież kontynuacja mocno poruszającego Wyboru matki. Historia znamiennie przygnieciona bezwzględnością władzy ludowej, osaczona przeszywającą aurą brutalnej w treści konspiracji, fabularnie zatem traumatyczna i nieobliczalna. Małgorzata Garkowska nie szczędzi trudnych emocji – niepodważalnie pozostawia w sercach żywe blizny, ale jednocześnie daje nadzieję na piękno krzepiącej miłości.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Flow
„WYBÓR MATKI” – MAŁGORZATA GARKOWSKA | Piękny i zarazem wymowny portret powojennej goryczy!

„WYBÓR MATKI” – MAŁGORZATA GARKOWSKA | Piękny i zarazem wymowny portret powojennej goryczy!

Życie to niewątpliwie najbardziej szalony scenariusz – pełen pięknych uśmiechów i niesionych rodzinną bliskością wzruszeń, ale też nasycony zasięgiem niespodziewanych zwrotów akcji, które stanowią najlepszy argument dla jego nieobliczalnego charakteru. Tym bardziej, jeżeli przesiąknięty jest aromatem niedawno zwieńczonej wojny. Właśnie taką scenerię buduje Małgorzata Garkowska w niebywale poruszającej propozycji Wybór matki. Tu zdecydowanie nie ma miejsca na łatwe emocje.

A jest to przede wszystkim historia wyjątkowego uczucia, tak głęboko wdzierającego się do naruszonego wojennym okrucieństwem serca. Uczucia początkowo nieśmiałego, wręcz niepewnie łaknącego wzajemności, w odczuciu niektórych trudnego do zaakceptowania. Niecodzienna relacja nieuchronnie staje się zatem przedmiotem plotek, obarczona jest kąśliwymi uwagami, z pewnością nie ułatwia tej dwójce zadania. I tylko sami zainteresowani mogą uargumentować wiarygodność własnych słów – czytelnik doskonale wie, że jest to jedno z największych fabularnych wyzwań, jakie przed swoimi bohaterami stawia autorka. Mimowolnie podziwia też wachlarz zawartych tu emocji. Dostrzega radość macierzyństwa i chęć odnalezienia siebie w powojennej rzeczywistości – świadomie ogląda zatem walkę o namiastkę normalności. Tak bardzo pożądanej i tak bardzo potrzebnej.

Z założenia jest to historia z wojną w tle, a jednak autorka znacząco zaskakuje w doborze scenerii. Przedstawia obraz mniej nośny w powieściach historycznych, stawia bowiem na nieco mgliste czasy powojenne – jawnie naznaczone bolesną tęsknotą, nadal niepewne i przytłaczające, a jednak obrazowo wypełnione nadzieją na lepsze jutro. Czytelnik mocno angażuje się w niepokojący charakter tej książki, z wyraźnym apetytem chłonie jej konspiracyjny smak, namacalnie czuje też niebezpieczeństwo, jakie wielokrotnie czyha nad losem bohaterki. I stara się dodać jej otuchy, szczególnie w tych najbardziej traumatycznych chwilach. Niektóre sceny autentycznie zatrważają i dobitnie naruszają wyobraźnię. I realnie bolą.

Piękny i zarazem wymowny portret powojennej goryczy – książka intensywnie nasączona emocjami, momentami bardzo niepokojąca i boleśnie rejestrowana w pamięci, a jednak otulona nadzieją i ciepłem ludzkiej życzliwości. Wybór matki to nie tylko historia naznaczonego traumą macierzyństwa, to przede wszystkim fabularny głos uczucia, które w obliczu brutalnej działalności konspiracyjnej, chce walczyć o własną wiarygodność. Małgorzata Garkowska tworzy opowieść wyjątkową – z pewnością dramatyczną, ale też poruszającą i zaskakująco zmysłową.
_____ 
Recenzja we współpracy z Wydawnictwem Flow.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger