"ZAPACH BAJGLI Z MAKIEM" - KATARZYNA MAJEWSKA-ZIEMBA | Historia absolutnie piękna, rozczulająca i niezapomniana.

"ZAPACH BAJGLI Z MAKIEM" - KATARZYNA MAJEWSKA-ZIEMBA | Historia absolutnie piękna, rozczulająca i niezapomniana.

To niepodważalnie jedna z tych rozdzierających serce opowieści, które przylepiają się do duszy, utrwalając przenikliwy smutek i uderzający strach o życie bliskich. Zapach bajgli z makiem wieńczy trylogię pełną niewyobrażalnych wzruszeń, gdzieś w swym fabularnym kresie, uchylając drzwi do nadziei zagubionej w latach przygniecionych bezsilnością. Zakończona wojna powinna przynieść ulgę i ukoić ludzkie niepokoje, a jednak grząskie myśli bohaterów nadal zdają się być przesiąknięte troską, lękiem oraz niepewnością wrzynającą się w otchłań uwierającej codzienności. Z mocno przekonującej kreacji Reby sączy się już jedynie odbierająca wszystko rezygnacja - dla odbiorcy to fotografia nakreślona wyczerpującymi łzami, niechęcią i rozgoryczeniem. Niezwykle wiarygodny portret psychologiczny. 

Ukochany Lwów przestaje być ostoją, wymuszając zwodniczą i z pewnością niebezpieczną tułaczkę w poszukiwaniu tak bardzo potrzebnej normalności - drogę wyraźnie umacniającą przyjacielską bliskość, ale obrazującą też towarzyszący zatroskanym twarzom strach oraz wstrząsającą pustkę. Trzeci tom to niepodważalnie przejmujące pożegnania i zaduma refleksyjnie wdzierająca się na usta, to także męskie ramiona, w których można znaleźć upragnione ukojenie. Katarzyna Majewska-Ziemba nie szczędzi najtrudniejszych emocji, w oddającej klimat gwarze i w subtelnie nakreślonych zdaniach, dosadnie zaszywa doskwierającą gorycz, pozostawia przy tym jednak ważną przestrzeń na determinację, odwagę i niezłomność w walce o przerwane marzenia. Ta saga pachnie wytrwałością oraz godną podziwu wiarą w przywrócenie odurzającej cudownymi wypiekami pasji. Historia absolutnie piękna, rozczulająca i niezapomniana.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

"GŁODNE DUCHY" - KEVIN JARED HOSEIN | To podróż gęsta, ciężka i lepiąca się do ust, pełna znaków i niedopowiedzeń...

"GŁODNE DUCHY" - KEVIN JARED HOSEIN | To podróż gęsta, ciężka i lepiąca się do ust, pełna znaków i niedopowiedzeń...

Odczuwalnie intensywna, duszna, enigmatyczna i niejednoznaczna opowieść o determinujących mroczne zachowania różnicach klasowych, nieustających z zakończeniem kolejnego pokolenia traumach i wyraźnie zaakcentowanej tu przemocy, która zdaje się być wręcz przylepiona do absolutnie złożonej codzienności człowieka. Ta powieść wsiąka w duszę, naocznie i tym samym przekonująco utrwalając różne oblicza okrucieństwa, wydobywając z umierających istot łamiące serce wrzaski przerażenia, ukazując instynktowny strach, niepewność i napięcie. Farma osadzona na wzgórzu symbolizuje władzę, luksus i bogactwo, rozpadający się blaszany barak u podnóża miasteczka Bell to natomiast synonim ubóstwa, bycia gorszym, okupionej sączącą się z szorstkich dłoni krwią pracą. 

Tajemnicze zniknięcie plantatora staje się tu bodźcem do podkreślenia trawiącego życie głodu - zarówno fizycznego, jak i metaforycznego. To głód bycia zauważonym. To głód bezpieczeństwa. To głód nadziei, będącej przywilejem tylko dla niektórych. Karaibska wyspa zmyślnie odarta z tropikalnego piękna, kolonialna rzeczywistość lat czterdziestych XX wieku i przesiąknięta społecznymi podziałami sceneria obsadzonego trzciną cukrową Trynidadu - nakreślona rzeczywistość przyciąga wzrok, stając się surowym, groźnym, chwilami wręcz gwałtownym tłem dla niepokojących epizodów. Kevin Jared Hosein dostrzegalnie unika delikatności, nieczule, dosadnie i brutalnie, z pewnością otwarcie i realistycznie ścierając się z drastycznymi opisami rozdzierającego bólu. To podróż gęsta, ciężka i lepiąca się do ust, pełna znaków i niedopowiedzeń, domagająca się skupienia, obecności i swoistej uważności, raczej nie dla wrażliwej duszy - każdy tu bowiem w jakiś sposób cierpi, nasycając myśli przenikliwym smutkiem, grozą, bezradnością. 

Autor nieprzerwanie koncentruje się na wizualnych kontrastach, dziedziczonych strukturach, doskwierających sprzecznościach i skrajnościach etnicznych, każdej twarzy przypisując cechy ofiary i sprawcy zarazem, motywując intencje wnikliwą obserwacją oraz naprzemienną perspektywą. Z tej historii niezaprzeczalnie siąpi zaszyta w emocjach potrzeba społecznej refleksji, przede wszystkim jednak to skadrowane karaibskim lękiem odniesienie do każdej innej przestrzeni, w której bogactwo niesie się naturalnie przez kolejne pokolenia, definiując biedę jako coś gorszego. To bez wątpienia powieść sięgająca ludzkiego zła - nieoczywista, mocna, drażniąca, pozostawiająca po sobie uwierającą chęć dyskusji.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Czarnym

"OSTATNI LOT" -  KATARZYNA GROCHOWSKA | Niepodważalnie smutna, dramatyczna i rozczulająca...

"OSTATNI LOT" - KATARZYNA GROCHOWSKA | Niepodważalnie smutna, dramatyczna i rozczulająca...

Rozdzierająca serce opowieść o kobiecej sile w obliczu niewyobrażalnych traum zsyłanych przez niesprawiedliwy los. Historia przesiąknięta smutkiem, bezradnością i rozgoryczeniem, przeszyta tęsknotą boleśnie wrzynającą się w nozdrza, otwierająca oczy na przemoc zadawaną przez najbliższych. Tragiczna katastrofa lotnicza, obezwładniająca dziecięce myśli strata, codzienność pozbawiona rodzinnego ciepła i wreszcie zapętlająca się samotność, której skrzypiące drzwi zdają się prowadzić do najczarniejszego scenariusza - utrwalona mocno osobistymi wpisami pamiętnika przeszłość Liliany ocieka morzem niekończących się łez, wybrzmiewa cierpieniem oraz brakiem potrzebnego wsparcia.

Dorosłość nie odbiega emocjami, nawet pomocna męska dłoń, okazuje się ulgą dosłownie na chwilę. Katarzyna Grochowska dosadnie i jednocześnie mocno obrazowo pokazuje bowiem, jak osoby potargane przez życie, porażka po porażce, upadają w toń obojętności, tracą poczucie własnej wartości i często nieświadomie, zaczynają ulegają manipulacji uczuciowej. Główna bohaterka to ofiara przemocy - czytelnik obserwuje jej zmianę z wyczuwalnym wzruszeniem, przejęciem i refleksją, życząc nie tylko zamknięcia brutalnych rozdziałów, ale też zawziętości w poszukiwaniu dla siebie lepszej tożsamości. Tajemnicza starsza pani, leśny domek wymagający świeżej aranżacji i wreszcie nowa znajomość zakradająca się do serca - w tej poruszającej podróży nie brakuje nadziei, szczerej miłości, pięknych marzeń i wewnętrznych pragnień, czają się jednak ukryte w zdaniach pełnych gorzkich słów, w ogłuszającej zdradzie i niebezpieczeństwie czyhającym gdzieś za rogiem. Ostatni lot to powieść niepodważalnie smutna, dramatyczna i rozczulająca, ale dająca też szansę na pokrzepienie duszy.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina
 

"KURS NA MIŁOŚĆ" - AMANDA QUAIN | Bawiłam się wprost wyśmienicie!

"KURS NA MIŁOŚĆ" - AMANDA QUAIN | Bawiłam się wprost wyśmienicie!

Weszłam na pokład i przepadłam! To rozbrajająca podróż po morzu pełnym uczuciowych doznań. Przezabawna, rozczulająca i niesamowicie wakacyjna. Zwariowany rejs widowiskowym wycieczkowcem, gorące słońce wkradające się do wyobraźni, emocje splatające trzy siostrzane serca i wreszcie szaleństwo cudownie romantycznych zdarzeń, które umykają randkowej kontroli.

Kurs na miłość to przeurocza komedia romantyczna z delikatną refleksyjną bryzą - czas spędzony z ukochaną siostrą oraz ulubionym szwagrem nieoczekiwanie zmienia się w wyprawę pełną fabularnych niespodzianek, gdy na statku wizualizuje się druga siostra - synonim rodzinnego chaosu, chodzącego nieszczęścia i przeszywających duszę smutków. Relaksujący odpoczynek przybiera zatem niezwykle intensywny, euforyczny i nieokiełznany kształt, utrwalając nie tylko widocznie zadurzającym się właśnie okiem uniesienia, ale też nieprzetrawioną stratę, tęsknotę i rozgoryczenie.

Poszukiwanie miłości idealnej dla roztrzepanej Marianne, rozkosz udawanego randkowania i świeże uczucie szeptem wdzierające się do pozornie zamkniętego serca - to bez wątpienia przepis na przyjemną wakacyjną przygodę i jednocześnie piękna zachęta do otwarcia się na nowe znajomości. Amanda Quain subtelnie zakrada się do młodej kobiecej wrażliwości, pozwalając nie tylko nabrać potrzebnego dystansu do zbyt sztywnej codzienności, ale też poczuć pokrzepiający smak wolności i ogrzać zaskoczone myśli w promieniach rozgrzanego lata. Bawiłam się wprost wyśmienicie!


Współpraca reklamowa z Books4YA

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger