ZABRAKŁO NAM JUTRA. SAGA KRZEMIENIECKA - WIOLETTA SAWICKA
Na tej historii niepodważalnie ciąży jej złowieszczo brzmiący tytuł. Przejmujący, dosadny, tak bardzo niechciany. A jednak niepostrzeżenie snuje się po wyobraźni, ukradkiem zwiastując sceny, których czytelnik stanowczo nie chce sobie wyobrazić. Bo przecież to opowieść piękna, barwna i absorbująca, w wielu zdaniach zabawna, pocieszna, momentami wręcz rozbrajająca, dopiero z czasem przybierająca bardziej wzruszającą, ale także ciemną postać.
Wioletta Sawicka ponownie zabiera odbiorcę do schyłku lat 30. XX wieku, na spowity mgłą zacieśniającej się na ustach nienawiści Wołyń, w przestrzeń poglądowo jeszcze bardziej podzieloną, gniewną, przesiąkniętą tęsknotą za zaginionym przyjacielem i rosnącą niechęcią, tak bardzo nieprzygotowaną na to, co zbliża tu nieuchronnie. Młoda Helena Krzemieniecka to twarz z pewnością wyjątkowa. Odważna, pewna siebie, wyprzedzająca własne czasy, skrupulatnie szukająca kapitału, aby spełnić marzenie o szybie naftowym w Borysławiu. To przykład zmotywowanej, jednocześnie bardzo silnej kobiety, która pragnie pozostać niezależna, daleka od rodzicielskich planów zamążpójścia, nastawiona na realizację siebie i realną pomoc tym, którym los nie sprzyja. Swobodna chęć wyrażania siebie, zadziorne riposty, niechęć do pruderyjności i zauważalna próba życia w zgodzie z własnymi pragnieniami - czytelnik przygląda się tej bohaterce z fascynacją, dumą, uśmiechem i jednoczesnym rozczuleniem, kibicując nie tylko w realizacji planu, ale też w uczuciu do przystojnego lotnika, które zdaje się nieść w sobie coś czystego, dobrego i szczerego.
To właśnie kreacja Heleny staje się twarzą Sagi Krzemienieckiej, utrwalając powieść pełną wzruszeń, nakreśloną z dbałością o detale historyczne, tajemnice oraz miłość, która niesie w sobie niechybną refleksję. Gdzieś w tle Krzemieniec nabiera nieobliczalnego charakteru, do zaniepokojonych serc zakrada się niepewność, a przenikający duszę strach staje się niechcianym towarzyszem. Nie ma odpowiednich słów, aby przetrwać i zaakceptować zakończenie, pozostaje jedynie głucha cisza i wielkie emocje, które nie potrafią uspokoić duszy. Przepiękna saga.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Prószyński i S-ka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.