Trylogia z komisarzem Forstem
Trylogia z komisarzem Forstem
"DENIWELACJA" - REMIGIUSZ MRÓZ | Czy warto wchodzić do tej samej rzeki?

"DENIWELACJA" - REMIGIUSZ MRÓZ | Czy warto wchodzić do tej samej rzeki?

Trylogia kryminalna, która owinęła wokół palca miłośników mocnych wrażeń. Seria, której autor wypuścił na rynek bohatera nieobliczalnego, słynącego nie tylko z koszul w czerwono-czarną kratę oraz cynamonowych gum Big Red, ale przede wszystkim z nieprzeciętnej umiejętności wychodzenia z sytuacji powszechnie uznanych za krytyczne. I wreszcie trylogia, której ostatnia scena zamiast pozamykać furtki licznych domysłów, otworzyła nowy sort pytań, tworząc przy tym jawną obietnicę powrotu. Remigiusz Mróz zaryzykował wejście do tej samej rzeki i chociaż Deniwelacja od początku zbiera różnorodne żniwa, to jednego autorowi odmówić nie można. Pomysły ten człowiek ma i świadomie dobiera im słowa. Gdzie tym razem wylądował Wiktor Forst?
„TRAWERS” – REMIGIUSZ MRÓZ | Nie każdy ból można uśmierzyć...

„TRAWERS” – REMIGIUSZ MRÓZ | Nie każdy ból można uśmierzyć...

Trylogia, której towarzyszy piękny majestat gór, właśnie dobiega końca. Niejeden chciałby napisać, że wszystkie karty leżą odkryte na stole, ale takiej opcji pozbawia nas autor. Remigiusz Mróz nie waha się rzucać ochłapów przewidywalności wprost pod nogi odbiorcy, lecz ostatecznie dba o poziom własnej twórczości i przedstawia finał serii z komisarzem Forstem w równie mistycznym świetle, co poprzednie części.

„PRZEWIESZENIE” – REMIGIUSZ MRÓZ | Tańcowały dwa finały, jeden czarny, drugi biały…

„PRZEWIESZENIE” – REMIGIUSZ MRÓZ | Tańcowały dwa finały, jeden czarny, drugi biały…

Tylko jedną godzinę przeznaczyłam na odpoczynek po bombie, jaką zrzucił Remigiusz Mróz na finał „Ekspozycji”. Oczy postawione w słup i szewska pasja towarzyszyły mi przy rozpoczynaniu „Przewieszenia”. Szybko jednak dostrzegłam zmianę klimatu na bardziej ezoteryczny, w którym to morderca gra pierwsze skrzypce. Autor wykorzystuje naiwność czytelnika i drażni go nieprzerwanie, ale wodzenie za nos przybiera zupełnie nowy charakter. 

„EKSPOZYCJA” – REMIGIUSZ MRÓZ | Gdzie diabeł nie może, tam Forsta wyśle

„EKSPOZYCJA” – REMIGIUSZ MRÓZ | Gdzie diabeł nie może, tam Forsta wyśle

Każdy autor poszukuje dla swojego dzieła niszy, która okaże się wyjątkowa i przyciągnie uwagę odbiorcy. Remigiusz Mróz nie rozdrabnia się i już na pierwszych stronach „Ekspozycji” każe wspinać się wyobraźni czytelnika na sam Giewont. Powiew górskiego klimatu jest jednak tylko rozgrzewką przed maratonem zabójczych atrakcji, jakie zorganizował autor. Tak emocjonalny i tajemniczy bieg pamięta się długo, a dotarcie na metę chwyta niejedno serce. 

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger