„SEKRETY SAWANNY” – DELIA I MARK OWENS | Gwarancja wyśmienitej i jednocześnie przejmującej przygody

„SEKRETY SAWANNY” – DELIA I MARK OWENS | Gwarancja wyśmienitej i jednocześnie przejmującej przygody

Fascynująca podróż po meandrach afrykańskiej dziczy! Historia spisana z mocno wyczuwalną wrażliwością, piękna, absorbująca i niepowtarzalna, przede wszystkim jednak niezwykle autentyczna, stanowiąca zapis prawdziwych doświadczeń niesamowitego i jakże odważnego duetu autorskiego! Delia i Mark Owens z czułością zakradają się do przyrodniczej codzienności, utrwalają nierzadko wzruszające zachowania słoni, przywołują własne poświęcenia, unaoczniają realne zagrożenia, świadomie inspirują do dbałości o ochronę ginącego w oczach środowiska.

Już pierwsze strony eksponują wymiar pracy dokonanej na rzecz afrykańskich zwierząt. Nieugięta walka o przetrwanie gatunków to przede wszystkim starcie z przerażającym kłusownictwem, to niebezpieczeństwo spędzonych na pustyni nocy, to wieloletnie obserwacje i wymowne analizy zachowawcze, to właściwie służba dwojga zagorzałych badaczy i jednocześnie wyjątkowa pasja znanego małżeństwa. Autorka kultowej powieści Gdzie śpiewają raki, Delia Owens, wraz z mężem Markiem i jedna decyzja dokonana rok po ślubie – to wtedy sprzedali swój dobytek i kupili bilety w jedną stronę, trafiając na pustynię Kalahari w Botswanie, gdzie na siedem lat rozbili swój prowizoryczny obóz. A przecież to był dopiero prolog ich zdumiewających, wnikliwych i jakże potrzebnych działań, rozdartych w czasie na łącznie dwadzieścia trzy lata. Ten znamienny tytuł to angażujący zapis ostatnich już lat na afrykańskiej ziemi, to niezwykle dramatyczne epizody, to przejmujące zachowania słoni, to rozdzierające serce ratowanie wiosek, to poruszająca konfrontacja z zagrożeniem życia, to druzgocąca walka o przetrwanie. Dla czytelnika to niezaprzeczalnie wzruszające doświadczenie, barwnie, realistycznie i filmowo wypełniające pochłoniętą wyobraźnię.

Ta historia to gwarancja wyśmienitej i jednocześnie przejmującej przygody – tym bardziej nieprzeciętnej, szczerej i rozdzierającej naruszone serce, iż sporządzonej w formie unikalnego pamiętnika. Niezwykle odważne małżeństwo Owensów i zagrożona kłusownictwem dzikość afrykańskiej ziemi – realność zdarzeń doszczętnie absorbuje i porusza, namiętnie ukazane zachowania słoni fascynują, niejednokrotnie dotykają czułych strun i zachęcają do refleksji, wymiar poświęceń dwóch wrażliwych badaczy staje się natomiast fotografią ich zjawiskowego życia, to kadry niewyobrażalnych przeciwności losu i pasjonująca miłość do natury, to czułością utrwalone zabawne epizody i nieznane światu tajemnice zwierząt.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Świat Książki

„OBSERWATOR ŚMIERCI” – CHRIS CARTER | Mroczna, tajemnicza, niepokojąca i niejednoznaczna!

„OBSERWATOR ŚMIERCI” – CHRIS CARTER | Mroczna, tajemnicza, niepokojąca i niejednoznaczna!

Fenomenalna powieść! To już trzynasta część genialnego cyklu kryminalnego z niezawodnym Robertem Hunterem – wizualnie znacznie mniej drastyczna, mniej brutalna i mniej krwawa, a jednak tak samo mocna, zagadkowa i przerażająca. Chris Carter doskonale wie, jak utrzymać napięcie oraz nieprzerwaną atencję czytelnika, opierając twórczość o znamienne doświadczenia w roli psychologa śledczego oraz nawiązując fabularnie do prawdziwych zdarzeń, tworzy intrygę perfekcyjną – mroczną, alarmującą i niejednoznaczną.

Tu nic nie wskazuje na morderstwo, a jednak czujność patologa podpowiada zadane ofierze okrucieństwo. Niewidoczne obrażenia ubrane w tragiczne wypadki lub celowe samobójstwa – ten sprawca torturami przerywa ludzkie życiorysy, inscenizując mroczny, aczkolwiek mało kryminalny charakter seryjnych zdarzeń. Przebiegłość i misterna detaliczność aktów zła każą odbiorcy zachować czujność i bacznie przyglądać się mijanym twarzom, z upływem błyskotliwych stron otwierają oczy na niespodziewanie dramatyczną, wręcz traumatyczną stronę morderczego splotu działań. Dla czytelnika to dosłownie mistrzostwo – intryga domagająca się skrupulatnego, może nawet wybitnego śledztwa, niezwykle złożona, niebezpieczna i przerażająca. I chociaż ten spektakl zauważalnie różni się skalą ujawnionej brutalności, zdaje się być mniej uderzający i tym samym mniej drastyczny, nie umniejsza to jego fabularnej drapieżności. Tu ofiary także duszą się własnymi konwulsjami, autor jednak pozostawia te sceny naruszonej bezdusznie wyobraźni. Do tego krótkie rozdziały, szokujące zwroty akcji i niespodziewane zakończenie – ta historia rezonuje w głowie jeszcze długo po jej przeczytaniu, niezaprzeczalnie pozostawia apetyt na kolejne mrożące krew w żyłach przedstawienia.

Kryminalna maestria! Aż trudno uwierzyć, że to już trzynasty tom fenomenalnego cyklu z niezastąpionym detektywem, Robertem Hunterem. Chris Carter ponownie uwodzi pochłoniętego czytelnika, tym razem jednak zmyślnie pomija drastyczne opisy przygniecionych konwulsjami zbrodni, w zamian stawia na psychologiczną stronę misternego okrucieństwa. Wyrafinowany sprawca działa po mistrzowsku, aranżuje wypadkowość zdarzeń, paraliżuje otępione zmysły, z pewnością budzi skrajne przerażenie, tym samym staje się reżyserem dramatycznego, momentami wręcz wstrząsającego spektaklu. To powieść absolutnie mroczna, tajemnicza, niepokojąca i niejednoznaczna!
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Sonia Draga

„DUMA I GNIEW. UCIEKINIERZY” – JOANNA JAX | Fascynująca, grząska i enigmatyczna podróż literacka!

„DUMA I GNIEW. UCIEKINIERZY” – JOANNA JAX | Fascynująca, grząska i enigmatyczna podróż literacka!

Porywający wstęp do ekscytującej i niezaprzeczalnie dramatycznej opowieści. Morderstwo poczynione w obronie godności, niefortunny świadek i szeptem zainicjowana ucieczka przed niechcianym mariażem – to właśnie tak szalony zbieg wydarzeń rozpoczyna wędrowny wydźwięk nowej serii niezastąpionej Joanny Jax. Tym razem autorka zakrada się w scenerię historycznie nieco odleglejszą, wiarygodnie przywołując burzliwe, intrygujące i z pewnością mocno charakterne zachowania drugiej połowy XVIII wieku. A przecież Uciekinierzy to dopiero początek niebezpiecznej przygody.

Właściwie wszystko zaczyna się tu w jednej niefartownej scenie – to narzucona okrutną napaścią zbrodnia i niespodziewana pomoc sprawcy splatają ze sobą dwa znamienne życiorysy. Ona znika, wyrywając się szponom wymuszonego przez rodzinę zamążpójścia, on w ferworze możliwego oskarżenia, wybiera podróż po nieobliczalnej Europie. Fabularnie to powieść wręcz uzależniająca! Zacieśniające się mariażem rodziny szlacheckie, godna podziwu kobieca przebiegłość, zdrada, nikczemne sekrety zaangażowanych fabularnie rodów, usilna potrzeba dokonania zemsty i swoista relacja spiskującego rodzeństwa Barszczewskich – tu nie ma przestrzeni na oczywistość zdarzeń, choć każde serce ewidentnie snuje osobliwe pragnienia. Joanna Jax zwodniczo bawi się intrygą, doskonale wie, jak dbać o nieprzerwaną atencję czytelnika, potrafi zręcznie tuszować tajemnice, przede wszystkim jednak perfekcyjnie wdziera się w osiemnastowieczne realia historyczne, sumiennie splatając społeczno-polityczne tło ze zwyczajami dworu królewskiego i szlachecką etykietą. Tak zaczyna się niepodważalnie piękna, zagadkowa, niezwykle też porywająca powieść.

Fascynująca, grząska i enigmatyczna podróż literacka! To zbrodnia dokonana w obronnym geście własnej kobiecości i stricte niefortunny zbieg okoliczności determinują wędrowny i jakże rzęsisty charakter tej pochłaniającej opowieści. Joanna Jax ponownie zakrada się w niebezpieczne szczeliny przeszłości, tym razem przywołując smak rodzinnych spisków z mocno burzliwej końcówki osiemnastego wieku. Uciekinierzy to ekscytujący wstęp do nowej serii, to także powieść przepełniona szlachecką przebiegłością, nasączona nikczemnością intryg, sprytem, tajemnicą i pragnieniem zemsty, w odczuciu temperamentna, uczuciowa i niejednoznaczna, z pewnością angażująca.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

„NARZECZONY POD CHOINKĘ” – DARIA DARKSS | Szalona, spontaniczna, soczysta i rozbrajająca!

„NARZECZONY POD CHOINKĘ” – DARIA DARKSS | Szalona, spontaniczna, soczysta i rozbrajająca!

Komedia idealna na rozchmurzenie przepełnionego zimową szarością dnia! Rozbrajająca, charakterna i pikantna, przede wszystkim jednak pełna uroczej scenicznej zadziorności. Daria Darkss barwnie wkrada się w codzienność przeszytych zdradą dusz, aby idąc śladem uszczypliwych zdań i zauważalnie fikuśnych epizodów, zakorzenić w ich sercach piękno niespodziewanej namiętności. Narzeczony pod choinkę to przezabawny romans w nucie enemies to lovers oraz w rytmie różnic w statusie finansowym – historia szalona, promienna i zmysłowa.

A wszystko zaczyna się od szelmowskiego porwania niewłaściwej panny młodej! Zamiast byłej narzeczonej, w jego samochodzie pojawia się szatańska nieznajoma w stroju świątecznego elfa. Ucieczka przed żądnymi sensacji paparazzi, renifer blokujący zamarzniętą drogę i wreszcie wielka zaspa śniegu, w którą z impetem wpada rozpędzone auto. Już od pierwszych stron wyczuwa się tu zaczepność komedii romantycznej, to niezaprzeczalnie historia stworzona z myślą o poprawie humoru. Uszczypliwe dialogi, charakterne twarze, pewna siedmioletnia intrygantka i szeroka gama scenicznej kąśliwości. Nowa znajomość budzi wzajemne przekorności, nieoczekiwanie staje się też zalążkiem ognistej namiętności. To uczucie doprawdy niełatwo okiełznać – w przywołanych scenach zbliżeń, okazuje się zmysłowe, intensywne i porywające, momentami wręcz dzikie i zauważalnie euforyczne. Gdzieś za oknem zbliżają się też święta, śnieg wypełnia rozbawioną wyobraźnię, tworząc magiczną, z pewnością ciepłą, romantyczną i finalnie też rodzinną aurę. Szeptem autorka wkrada tu także smutniejsze wydarzenia, przypomina trud boleśnie przywołanych wspomnień i zaznane niegdyś straty, jednocześnie zachęca do szczerości wyznań i otwarcia się na własne emocje.

To przezabawna komedia romantyczna! Szalona, spontaniczna, soczysta i rozbrajająca! Aurą przytulona do zimowej pory roku, przysypana białym śnieżnym puchem oraz ciepłem zbliżających się świąt, w płomiennej relacji dwojga nieznajomych, odurzona zadziornością motywu enemies to lovers oraz wyróżnionymi tu kontrastami w statusie finansowym. Daria Darkss genialnie bawi się humorem fabularnym, nie szczędzi kreacjom mocno pokręconych scen, niejednokrotnie konfrontuje ich zdumione twarze z uczuciowym przeznaczeniem. To niezaprzeczalnie przyjemna fotografia – wrażeniowo wręcz filmowa, impulsywna i mocno zwariowana, zaskakująco upojna i zmysłowa, w kilku scenach rozczulająca.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Akurat / Muza

„ZANIM SIĘ POŻEGNAMY” – TOSHIKAZU KAWAGUCHI | Potrzebna zachęta do utrwalenia ważnych wartości

„ZANIM SIĘ POŻEGNAMY” – TOSHIKAZU KAWAGUCHI | Potrzebna zachęta do utrwalenia ważnych wartości

Ta mała kawiarenka w Tokio to absolutnie wyjątkowe miejsce. Naznaczona szansą na niecodzienną podróż w czasie, dla wielu gości okazuje się zachętą do przetrawienia dojmujących wspomnień lub wypowiedzenia niewypowiedzianych na głos słów. Powietrze wypełnia tu aromat kawy, tworząc aurę kameralną i raczej wyciszoną, wyróżniającą się swoistym magicznym charakterem, z pewnością pobudzającą do znamiennych refleksji. Toshikazu Kawaguchi czwarty już raz otwiera drzwi do Feniculi Fenicula i spacerując śladem kolejnych pogubionych twarzy, inspiruje zapisem uniwersalnych wartości.

Nie każdy decyduje się na osobliwą podróż w czasie, a jednak do tokijskiej kawiarni wciąż przybywają chętni na to niepowtarzalne i jak się okazuje, pokrzepiające doświadczenie. Surowe zasady jednych przerażają, frustrują lub zwyczajnie zniechęcają, innych intrygują, stanowią bowiem niepodważalną i jednocześnie bezwzględną część magicznego spektaklu. Najbardziej radykalna informuje, że nawet najbardziej ujmujący powrót do przeszłości, nie wpłynie na teraźniejszość bohatera. Tym razem autor przywołuje cztery nowe twarze, komponując z ich poruszających opowieści, splot niezapomnianych wrażeń literackich. Każda z nich próbuje skonfrontować się z doskwierającym przygnębieniem, każda poszukuje ukojenia dla wyraźnie pokruszonej duszy, każda pragnie spojrzeć w znajome oczy ukochanego człowieka, pogłaskać ponownie czteronożnego przyjaciela. Każda też stanowi obrazową zachętę do uruchomienia refleksyjnych myśli – każe się zatrzymać nad własnymi wspomnieniami, spojrzeć na wypracowane życiem więzi z najbliższymi, dostrzec w tych uniwersalnych treściach zagubioną cząstkę siebie. To niesamowite przesłania – piękne, potrzebne, wzruszające. Charakterystyczne dla azjatyckich dzieł nieśpieszne tempo, wielokrotne powtórzenia, lekkość niezaprzeczalnie prostych słów – ta lektura nie ma przynosić szokujących zwrotów akcji, na piedestale stoją tu bowiem ludzkie emocje i ewidentna ponadczasowość płynącej z nich puenty.

To niezaprzeczalnie jedna z tych pokrzepiających duszę opowieści, które ujmują szczerością refleksyjnego piękna. Kameralna kawiarenka w Tokio to unikalna przestrzeń dla rozczulających doznań, to wypełniona aromatem świeżo wypalonej kawy aura dla uniwersalnych przesłań, to potrzebna zachęta do utrwalenia ważnych wartości i zadbania o jak najlepsze relacje z bliskimi. Toshikazu Kawaguchi ponownie zaprasza do niezapomnianych i jednocześnie wzruszających podróży w czasie, pozwala kreacjom spojrzeć w ukochane oczy i otworzyć się na dotkliwe wspomnienia, nieśpiesznie inspiruje do dobrego. Zanim się pożegnamy to czwarta już część bestsellerowej serii Zanim wystygnie kawa – historia magiczna, kojąca i niepowtarzalna.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Relacja

„MIŁOŚĆ MOJEGO (NIE)ŻYCIA” – KIRSTY GREENWOOD | Ta podróż miłosna ma w sobie coś niepowtarzalnego

„MIŁOŚĆ MOJEGO (NIE)ŻYCIA” – KIRSTY GREENWOOD | Ta podróż miłosna ma w sobie coś niepowtarzalnego

Jakże poruszająca i nieoczywista okazuje się ta niecodzienna komedia romantyczna! Momentami wręcz nieziemska, uroczo wzbogacona scenami niebiańskiego przeznaczenia, odczuwalnie barwna i zaskakująca. Kirsty Greenwood nie szczędzi swojej pogubionej bohaterce zmartwień, fabularnie wysyła ją aż na drugi świat, niespodziewanie jednak daje jej szansę na rozkochanie wypełnionego szarością życiorysu. Miłość mojego nie(życia) to niewątpliwie unikalna podróż po emocjach ludzkiego zadurzenia – piękna, refleksyjna i angażująca.

To właśnie w przedsionku zaświatów dochodzi do niebywałej, właściwie ponadludzkiej ekspozycji zdarzeń. Jeszcze nieprzetrawiona, a jednak zauważalnie żenująca śmierć, wizualnie obciachowa piżama i wreszcie on – nieziemsko przystojny nieznajomy, którego upragniony pocałunek ma przynieść wybawienie i przedłużyć prozę dotychczas zbyt anemicznego życia. Delphie to kreacja nasączona słodyczą zamierzonej niewinności, egzystencjalna outsiderka, wyraźnie unikająca społecznych zbliżeń, w swych przemyśleniach raczej naiwna i nieco staroświecka, a jednak to właśnie w jej czystej postawie, czają się ważne wartości, z pewnością skrywa się tu zachęta do dostrzeżenia drugiego człowieka, utrwala się też pragnienie do rozpoznania własnej definicji. To powieść spisana z myślą o niewymagającym wieczornym relaksie, niezaprzeczalnie jednak niesie w sobie fajną refleksyjną nutę. Autorce świetnie udaje się tu skorelować przeszyty niebiańską fantastyką motyw drugiej szansy z nieoczekiwanym zadurzeniem kobiecego serca – to dzięki temu połączeniu, historia romantyczna okazuje się nie tylko szalona i rozbrajająca, ale też poważna i zwyczajnie wzruszająca.

Ta podróż miłosna niewątpliwie ma w sobie coś niepowtarzalnego – ten dziwnie proroczy, fabularnie wręcz nieziemski akcent, który dodaje jej fantastycznego i jednocześnie mocno zadziornego charakteru! Historia Delphie może sprawia wrażenie pokręconej, szalonej, z pewnością spontanicznej i nieokiełznanej, a jednak staje się nośnikiem refleksyjnych treści, zachęca do otwarcia się na kreację własnego przeznaczenia, do przywołania ważnych wartości, do głębokiego spojrzenia w potrzeby drugiego człowieka. Kirsty Greenwood subtelnie tworzy tu sekwencję zmiennych uczuć, niejednokrotnie wzrusza i zmyślnie każe się zatrzymać, aby chwilę później rozbawić do żywego. To piękna, wzruszająca i niezaprzeczalnie wyjątkowa komedia romantyczna.
_____
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Kobiecym

„BO JESTEŚ TY” – IZA MACIEJEWSKA | Historia napisana czułością kobiecej wrażliwości

„BO JESTEŚ TY” – IZA MACIEJEWSKA | Historia napisana czułością kobiecej wrażliwości

To jedna z tych rozdzierających serce opowieści, które w perspektywie poruszonego czytelnika, dosłownie przeszywają zmarkotniałą duszę. Historia absolutnie wstrząsająca, przepełniona smutkiem, niesamowicie refleksyjna. Iza Maciejewska z wyczuwalną wrażliwością zakrada się do niedoskonałej codzienności swojej młodej bohaterki, nie szczędzi jej życiowych traum i boleśnie wgryzających się wspomnień, każe mierzyć się z niesprawiedliwością losu oraz brakiem rodzinnego wsparcia, przede wszystkim jednak wdziera się w otchłań niszczącej choroby, pozwalając dziewczynie zdefiniować najważniejsze wartości.

Niełatwo pisać o historii, którą w najtrudniejszej jej części, napisało prawdziwe życie – autorka podkreśla bowiem, że to powieść inspirowana niespodziewaną, niewątpliwie przerażającą chorobą brata ukochanej przyjaciółki. Nikt nie chce usłyszeć tak brutalnej diagnozy, nikt nie chce konfrontować się z przeszywającą bezradnością, nikt nie chce patrzeć na cierpienie bliskich osób, nikt nie jest gotowy na tak niesprawiedliwe, zbyt szybkie pożegnanie. SLA – stwardnienie zanikowe boczne, tu stwierdzone u pozornie drugoplanowej, a jednak znamiennej bohaterki. Narzucona szkolną karą relacja Weroniki z uwięzioną we własnym ciele Sylwią, okazuje się początkiem nieprzeciętnej i jakże zbawiennej znajomości – w mocno intymnej narracji pierwszoosobowej, staje się podróżą po ważnych wartościach, pozwala otworzyć się na doświadczony ból, przepracować dzieciństwo i zaznaną przemoc, ujarzmić znaczenie własnej tożsamości, zrozumieć właściwą definicję przyjaźni, uchwycić także kadry najpiękniejszych romantycznych epizodów. W oczach odbiorcy to ekspozycja mocno wzruszająca, dramatyczna, dotykająca czułych strun, z pewnością potrzebna. Fabularnie nie brakuje tu okrutnych kłamstw, koleżeńskiej zazdrości i rodzinnych nieszczerości, równolegle pojawia się też słodko-gorzka nuta uroczej i niezaprzeczalnie prawdziwej bliskości. To pięknie rozpisana powieść, poniekąd młodzieżowa, przede wszystkim jednak życiowa, pełna trudnych emocji, nieodkładalna.

Historia napisana czułością kobiecej wrażliwości – tylko pozornie romantyczna, przede wszystkim bowiem to podróż po najtrudniejszych emocjach ludzkiego przeznaczenia. Powieść nasączona smutkiem i rozpaczą wobec niesprawiedliwości losu – to konfrontacja młodości ze stwardnieniem zanikowym bocznym, to gorycz wyniszczającej diagnozy i tęsknota za gasnącą zbyt pochopnie normalnością życia, to bolesne starcie z traumatyczną przeszłością, to okrutna zazdrość oraz szokujące odkrycia rodzinne. Iza Maciejewska splata ze sobą nici odczuwalnie wstrząsających scen, refleksyjnie przemierza szczerą definicję przyjacielskiej więzi, otwiera oczy na kruchość ludzkiego życiorysu, zachęca do utrwalania najważniejszych wartości.
_____
Współpraca reklamowa z autorką oraz Wydawnictwem Magnolia
„STRAŻNICZKA SZCZĘŚLIWYCH ZAKOŃCZEŃ” – BARBARA DAVIS | Poruszająca, ale też inspirująca, dająca nadzieję, niepowtarzalna!

„STRAŻNICZKA SZCZĘŚLIWYCH ZAKOŃCZEŃ” – BARBARA DAVIS | Poruszająca, ale też inspirująca, dająca nadzieję, niepowtarzalna!

To niewątpliwie jedna z tych fascynujących, może nawet wyśmienitych opowieści, które filmowo porywają czytelnika, efektownie wypełniając przestrzeń jego zachwyconej wyobraźni. Barbara Davis z subtelnością splata dwa kobiece życiorysy, tworząc z nich jedną piękną i jakże przejmującą podróż literacką. Strażniczka szczęśliwych zakończeń to powieść nasączona wojennymi emocjami, dotykająca czułych strun, angażująca, przede wszystkim jednak przepełniona nadzieją, inspirująca, zachęcająca do pogodzenia się z przeszłością.

To niezaprzeczalnie elitarny salon ślubny! Otulony tajemnicą magicznego wręcz uznania, wykwintny i renomowany, przeznaczony jedynie dla wybranych panien. To właśnie w jego unikalnej atmosferze, z miłością, gracją i delikatnością, powstają suknie przynoszące małżeństwom szczęśliwe zakończenie. Sekret zaszyty w rodzinnej tradycji krawieckiej i umiejętności, które czynią ten budynek absolutnie wyjątkowym. Autorce świetnie udaje się stworzyć tę znakomitą, może nawet nieco wyniosłą przestrzeń – to właśnie w niej, kilkadziesiąt lat później, za pomocą przykurzonego czasem znaleziska, przywołane zostają znamienne wspomnienia, powraca aura przedwojennych marzeń, wraca też brutalny klimat okrutnie panoszącej się w Paryżu wojny. Narracja pierwszoosobowa Soline wypełnia poruszające retrospekcje, pozwala wgryźć się w intymność naruszonej bolesnym okresem historii bohaterki, nie pozostawia złudzeń o jej poświęceniach oraz nadziei, która obumiera dosłownie na oczach zasmuconego odbiorcy. Słowa pokruszonego kobiecego serca hipnotyzują skalą trawionych fabularnie wzruszeń, równolegle stają się sceną dla historii łączącej życie tej kreacji ze współcześnie osadzoną akcją. To zasnuta w przeżywanej stracie Rory Grant, pozwala tej powieści rozwijać motyw kobiecej przyjaźni, to w niej zaszyta zostaje potrzeba zagojenia wrzynających się ran oraz zachęta do inspirujących działań.

Prestiżowy, wykwintny, pachnący miłością, ekskluzywny! Ten unikalny salon ślubny niesie w sobie coś absolutnie wyjątkowego – magię szczęśliwych zakończeń! W perspektywie urzeczonego czytelnika zaprasza na fascynującą podróż po przedwojennym Paryżu, staje się również scenerią dla niezapomnianej i z pewnością wzruszającej historii wojennej. Barbara Davis z niezwykłą czułością stapia ze sobą dwa niesamowite kobiece życiorysy, zaszywając ich subtelne wrażliwości, smutki, tajemnice i nadzieje, w jedną porywającą i niepodważalnie budującą powieść. To podróż dotykająca niewyobrażalnych wzruszeń – poruszająca, ale też inspirująca, pokrzepiająca, niepowtarzalna!
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Świat Książki

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger