"ZANIM ZAPŁONĄŁ ŚWIAT. SAGA KRZEMIENIECKA. TOM 1" - WIOLETTA SAWICKA
Podróż przesiąknięta żywymi emocjami. Nasycona pragnieniem kobiecych ambicji oraz buntem, który zdaje się wyprzedać czasy, przede wszystkim jednak pełna niewyobrażalnych wzruszeń, piękna i poruszająca. Wioletta Sawicka z wyczuciem oraz znaną sobie wrażliwością odtwarza niespokojny, wręcz burzliwy nastrój przedwojennych Kresów, gdzie w drżącym już powietrzu, zauważalnie unosi się gęsta mgła ludzkiego niepokoju.
Najtrwalszym filarem okazuje się tu niekonwencjonalna postać Heleny Krzemienieckiej - pewna siebie, inteligentna i jednocześnie charakterna twarz, z której hardych słów, sumiennie wycieka potrzeba znalezienia własnej niszy. Jej wielkie marzenia stają się tu metaforą odwagi, determinacji oraz walki o kobiecą niezależność w dostrzegalnie męskim, konserwatywnym i tym samym nieprzychylnym świecie. Najbardziej przejmująca zdaje się być relacja młodej Polki z zauroczonym nią Ukraińcem oraz żydowskim małżeństwem - to przyjaźń wykraczająca poza polityczne spory, rozbieżności kulturowe, wyznania i różnice narodowościowe, w odczuciu szczera, intensywna i niepowtarzalna, jeszcze nieświadoma tego, jak krucha może okazać się lojalność w nadciągającym wojennym piekle. Autorka prowadzi tę angażującą powieść, trwając równomiernie we współczesnym obrazie Zamościa, w słowach starszej już Alicji, której pamięć, dusza i wspomnienia, ocierają się o nostalgiczny, bolesny i przygniatający wymiar.
Powrót do Krzemieńca sprzed lat to podróż pełna ludzkiej niepewności - to rozdzierająca serce gęsta atmosfera, w której naocznie gnuśnieje dawna sąsiedzka życzliwość, cisza uwiera jakoś bardziej, w oczach mieszkańców narasta niechęć, napawająca przerażeniem. To niepodważalnie wzruszający wstęp do fascynującej Sagi Krzemienieckiej i początek uczucia, które ma w sobie coś przyjemnie zadziornego.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Prószyński i S-ka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.