Agata Przybyłek
Agata Przybyłek
„TAKIE RZECZY TYLKO Z MĘŻEM” – AGATA PRZYBYŁEK | Pobudzająca do śmiechu komedia małżeńska!

„TAKIE RZECZY TYLKO Z MĘŻEM” – AGATA PRZYBYŁEK | Pobudzająca do śmiechu komedia małżeńska!

Życie lubi płatać niespodziewane figle. Czasami wręcz efektownie igra z ludzką codziennością, aby celowo dodać jej nieco zasadnego animuszu lub zwyczajnie zachęcić do podjęcia potrzebnych działań. To właśnie przypadkowe zdarzenia wielokrotnie stają się impulsem najważniejszych zmian. Agata Przybyłek zdaje się doskonale znać ten żartobliwy życiowy zgryz – świadomie bowiem kreuje fabularny zbieg okoliczności i na jego bazie spisuje kształt całej powieści. Takie rzeczy tylko z mężem to komedia pełną parą – nieoczywista i bardzo pomysłowa, a przy tym zaskakująco refleksyjna.

Wszystko za sprawą niesamowitej bohaterki, przyciągającej feralne okoliczności niczym najsilniejszy magnes. Zuzanna właśnie taka jest – pozornie zwyczajna i niewyróżniająca się, a jednak wiernie szlifująca umiejętności przetrwania w całunie życiowej spontaniczności. I usilnie próbująca przywrócić żar przygaszonego emocjonalnie związku. I co dla wrażeń odbiorcy może okazać się najpiękniejsze – samodzielnie relacjonuje bieg tej niecodziennej historii. Narracja pierwszoosobowa sprawdza się tu idealnie, pozwalając nie tylko uczestniczyć w zwariowanym spektaklu, ale też wyłuskać z niego przydatne treści. Bo chociaż warstwa komediowa wiedzie tu zamierzony prym, to autorce przebiegle udaje się przemycić materiał do delikatnych przemyśleń. Przykurzona małżeńską rutyną namiętność, soczyste relacje z rezolutnym pięciolatkiem, nagminnie umierająca mama, pogrążona w finansowym ambarasie siostra i wreszcie nastoletnia gotycka niespodzianka, siejąca postrach w nasączonej optycznymi stereotypami wsi – zderzenie tak nieokiełznanych żywiołów musi owocować świetną fabułą.

Ten szalony scenariusz to pobudzająca do śmiechu i bezsprzecznie wciągająca komedia małżeńska – powieść w odczuciu niezwykle promienna i zakręcona, momentami wręcz absurdalna i rozbrajająca, a przy tym sukcesywnie prowadząca do luźnej refleksji. Ewidentnie pisana na miarę! Agata Przybyłek buduje wizualnie stereotypowy wizerunek wiejskiej zaściankowości, aby w jego nieobliczalnym charakterze, zakorzenić historię pełną scenicznych rozterek. Tu potrzebny jest dystans, potrzebny jest też dobry humor – tyle wystarczy, aby cieszyć się smakiem tej uroczej figlarnej przygody.
_____ 
Współpraca płatna z Wydawnictwem Czwarta Strona.

„MOJE SERCE PAMIĘTA” – AGATA PRZYBYŁEK | Wyśmienita kompozycja kryminału z powieścią obyczajową!

„MOJE SERCE PAMIĘTA” – AGATA PRZYBYŁEK | Wyśmienita kompozycja kryminału z powieścią obyczajową!

Nie każda zbrodnia znajduje odpowiedzi. Czasami nawet lata wzmożonej pracy śledczej nie przynoszą pożądanych efektów. Innym razem oskarżenie pada na człowieka, którego wina budzi jawne wątpliwości wśród najbliższych. I właśnie tak patową, wręcz niemożliwą do rozwiązania sprawę, przydziela swojemu bohaterowi Agata Przybyłek w powieści Moje serce pamięta. I budzi tym gestem całą gamę emocji, jakie drzemią w młodym mężczyźnie. Od początkowego zniechęcenia, poprzez nagłe zaangażowanie, aż po niespodziewany tembr najpiękniejszych uczuć.

To już czwarty tom cyklu z detektywem Rafałem Kamieńskim, ale podobnie jak miało to miejsce w drugiej i trzeciej częściej, do roli głównej zaangażowany zostaje inny bohater. Niemal rasowy bawidamek, typowy lekkoduch i kobieciarz w jednym – Michał zdecydowanie nie grzeszy profesjonalizmem, nie sprawia też dobrego wrażenia jako mężczyzna, czytelnik dosłownie przewraca oczami, definiując skalę jego arogancji. Ale też przygląda mu się z żywym zainteresowaniem, doskonale bowiem wie, że ten właśnie rozpoczyna wyjątkowy rozdział własnego życia. Zaczyna przesiąkać przydzieloną celowo sprawą, nieświadomie otwiera się też na nowe emocje, zarówno te zawodowe, jak również osobiste – początkowo błędnie interpretowane, a jednak coraz bardziej śmiałe, ochocze, szczere. I naturalnie piękne.

Fabularnie historia ta zdaje się być znacznie bardziej kryminalna, niż miało to miejsce w poprzednim tomie. Tu na pierwszy plan wyraźnie wysuwa się śledztwo oraz niemożność jego rozwiązania – odbiorca mimowolnie wgryza się w to niecodzienne zadanie, próbuje wyłuskać z dialogów potrzebne informacje i śledząc działania Michała niemal krok w krok, zwyczajnie chce dociec brutalnej prawdy. Przy tak dogłębnej pracy detektywistycznej, świetnie poprowadzona warstwa obyczajowa, staje się po prostu przyjemnym umilaczem czasu. Na uwagę zasługuje przede wszystkim mocno zaakcentowany tu wątek romantyczny, odczuwalnie zawadiacki i burzliwy, wyraźnie podyktowany pierwotnymi żądzami oraz jawnie wyrażanymi kaprysami, wręcz efektownie prezentowaną niechęcią, a jednak nadal widowiskowy, porywający i uroczy.

Wyśmienita kompozycja kryminału z powieścią obyczajową – w moim odczuciu książka bardzo angażująca, tajemnicza i charyzmatyczna, ale też czule rozpływająca się po chłonnej wyobraźni. Agata Przybyłek każe wejść w meandry przerażającej zbrodni, pamiętając jednocześnie o finezji najważniejszych życiowych chwil. Tu romans rozkwita na bazie rozkosznej zadziorności słowa, powstaje wręcz na wrogich fundamentach, aby z czasem przyjemnie dojrzeć do właściwej definicji – do szczerego rozpoznania własnych emocji. Moje serce pamięta to historia, która w głębinach zagadkowego śledztwa, pozwala kreacjom odnaleźć siebie. A czytelnikowi świadomie dostarcza szalonych wrażeń.
_____ 
Recenzja we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona.

„JEDYNA NA ŚWIECIE” –  AGATA PRZYBYŁEK | Uzależnia nutą porządnej refleksji!

„JEDYNA NA ŚWIECIE” – AGATA PRZYBYŁEK | Uzależnia nutą porządnej refleksji!

Przeszłość lubi o sobie przypominać. Często nieproszona wdziera się w zaułki pamięci i celowo drażni najczulsze struny. Pogłębia poziom doświadczeń, przywołuje bolesne emocje i brutalnie targa ludzką duszą. Nie daje spać, nie otwiera też drzwi do uśmiechu dnia. Czasami jedynym wyjściem okazuje się ucieczka w nową rzeczywistość. I właśnie taką bohaterkę przedstawia Agata Przybyłek w powieści Jedyna na świecie – książce stanowiącej trzeci już tom serii W tajemnicy.

Ta historia od początku przedstawiona jest naprzemiennie z dwóch perspektyw. Z jednej strony odbiorca poznaje młodą Maję, która decydując się na pracę animatorki w nadmorskim hotelu, rozpoczyna nowy rozdział życia, a jednocześnie towarzyszy działaniom Damiana, który podejmując się wymarzonej roli detektywa, angażuje się w prywatne poszukiwanie własnej siostry. Agnieszka znikła bez słowa wyjaśnienia, pozostawiając bliskim jedynie bagaż niespodziewanych zmartwień. Tak ukształtowana fabuła mimowolnie przybiera formę tajemnicy, niewątpliwie budzi aktywne zainteresowanie i zwyczajną chęć zrozumienia sekwencji pozostałych zdarzeń. I choć zawarta tu zagadka zdaje się być niemal oczywista w łatwym rozpoznaniu, to w żaden sposób nie wpływa to na poziom ogólnej satysfakcji z lektury. Ta bowiem przychodzi mimowolnie, uzbrajając odbiorcę w zaskakująco bogaty materiał do iście głębokich przemyśleń.

Autorka świadomie akcentuje refleksyjny charakter tej powieści. Życie w cieniu rodzinnej tragedii, narzucona przez rodziców izolacja społeczna, brak więzi, akceptacji i potrzebnego wsparcia, a do tego przerażająca krzywda – to właśnie te obszary wyeksponowane są najbardziej i to one wyraźnie składają się na obraz miażdżącej serce samotności. Nie ma zatem wątpliwości, że to ludzkie emocje wskazują główny kierunek tej historii. Nie brakuje tu także piękna najważniejszego z uczuć – miłość pojawia się nieoczekiwanie, zrodzona w efekcie trudnych wspomnień, żywiołowo szuka własnej definicji. I znajduje ją zaskakująco szybko, może nawet zbyt raptownie jak na poziom przeżytej traumy, po prostu nadal w zgodzie z nieposkromionym szaleństwem młodości.

Zadziwiająco ciepła historia! Uformowana na bazie traumatycznych wydarzeń z przeszłości, uzależnia nutą porządnej refleksji, zadziwia delikatną nutą zagadkowości i wreszcie urzeka lekkością, z jaką odczuwalnie została napisana. Jedyna na świecie to książka niebywale bogata w wartości społeczno-rodzinne, fabularnie nasączona bolesną samotnością i jednocześnie otulona magią rodzącej się niepewnie miłości. I chociaż jest to trzecia już część serii, bez wahania można odkryć jej samodzielny smak – dla mnie okazała się nadzwyczaj angażującą lekturą.
_____
Recenzja we współpracy z wydawnictwem Czwarta Strona.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger