„JEDYNA NA ŚWIECIE” – AGATA PRZYBYŁEK | Uzależnia nutą porządnej refleksji!

Przeszłość lubi o sobie przypominać. Często nieproszona wdziera się w zaułki pamięci i celowo drażni najczulsze struny. Pogłębia poziom doświadczeń, przywołuje bolesne emocje i brutalnie targa ludzką duszą. Nie daje spać, nie otwiera też drzwi do uśmiechu dnia. Czasami jedynym wyjściem okazuje się ucieczka w nową rzeczywistość. I właśnie taką bohaterkę przedstawia Agata Przybyłek w powieści Jedyna na świecie – książce stanowiącej trzeci już tom serii W tajemnicy.

Ta historia od początku przedstawiona jest naprzemiennie z dwóch perspektyw. Z jednej strony odbiorca poznaje młodą Maję, która decydując się na pracę animatorki w nadmorskim hotelu, rozpoczyna nowy rozdział życia, a jednocześnie towarzyszy działaniom Damiana, który podejmując się wymarzonej roli detektywa, angażuje się w prywatne poszukiwanie własnej siostry. Agnieszka znikła bez słowa wyjaśnienia, pozostawiając bliskim jedynie bagaż niespodziewanych zmartwień. Tak ukształtowana fabuła mimowolnie przybiera formę tajemnicy, niewątpliwie budzi aktywne zainteresowanie i zwyczajną chęć zrozumienia sekwencji pozostałych zdarzeń. I choć zawarta tu zagadka zdaje się być niemal oczywista w łatwym rozpoznaniu, to w żaden sposób nie wpływa to na poziom ogólnej satysfakcji z lektury. Ta bowiem przychodzi mimowolnie, uzbrajając odbiorcę w zaskakująco bogaty materiał do iście głębokich przemyśleń.

Autorka świadomie akcentuje refleksyjny charakter tej powieści. Życie w cieniu rodzinnej tragedii, narzucona przez rodziców izolacja społeczna, brak więzi, akceptacji i potrzebnego wsparcia, a do tego przerażająca krzywda – to właśnie te obszary wyeksponowane są najbardziej i to one wyraźnie składają się na obraz miażdżącej serce samotności. Nie ma zatem wątpliwości, że to ludzkie emocje wskazują główny kierunek tej historii. Nie brakuje tu także piękna najważniejszego z uczuć – miłość pojawia się nieoczekiwanie, zrodzona w efekcie trudnych wspomnień, żywiołowo szuka własnej definicji. I znajduje ją zaskakująco szybko, może nawet zbyt raptownie jak na poziom przeżytej traumy, po prostu nadal w zgodzie z nieposkromionym szaleństwem młodości.

Zadziwiająco ciepła historia! Uformowana na bazie traumatycznych wydarzeń z przeszłości, uzależnia nutą porządnej refleksji, zadziwia delikatną nutą zagadkowości i wreszcie urzeka lekkością, z jaką odczuwalnie została napisana. Jedyna na świecie to książka niebywale bogata w wartości społeczno-rodzinne, fabularnie nasączona bolesną samotnością i jednocześnie otulona magią rodzącej się niepewnie miłości. I chociaż jest to trzecia już część serii, bez wahania można odkryć jej samodzielny smak – dla mnie okazała się nadzwyczaj angażującą lekturą.
_____
Recenzja we współpracy z wydawnictwem Czwarta Strona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger