"FARMA LALEK" - WOJCIECH CHMIELARZ | AUDIOBOOK

Góry otulające małe miasteczka, stare i często zapomniane kopalnie, a także niezliczone jaskinie, sztolnie i groty. Malownicze Karkonosze, jawiące się w głowach mieszczuchów jako niedościgniony życiowy raj, dla Wojciecha Chmielarza okazują się scenerią do popełnienia rzetelnej literackiej zbrodni. Polski autor nie przywłaszcza jednak żadnego z autentycznie istniejących miast, w zamian tworzy własną karkonoską miejscowość i sytuuje w niej akcję Farmy lalek – książki, stanowiącej drugi tom cyklu kryminalnego z komisarzem Jakubem Mortką.

Scenerię powieści tworzą Krotowice – nieduże miasteczko w Karkonoszach, do którego zostaje przeniesiony komisarz Mortka. Czasowy staż w spokojnej górskiej miejscowości ma pozwolić policjantowi złapać oddech po poprzednim śledztwie, ale zamiast błogiego wypoczynku, komisarz angażuje się w sprawę jedenastoletniej Marty, która nie wróciła na noc do domu. Lokalna policja rozpoczyna poszukiwania dziewczynki i dość szybko trafia na pedofila, który otwarcie przyznaje się do gwałtu oraz zabójstwa. Wszystko wskazuje na błyskawiczne zamknięcie sprawy, ale szybko okazuje się, że jest to dopiero początek traumatycznych odkryć. Komisarz Jakub Mortka zostaje tym samym uwikłany w poszukiwania sprawcy makabrycznej zbrodni, której skala długo nie daje o sobie zapomnieć…
Zaproponowany przez autora prolog mierzi, przeraża i bulwersuje zarazem, a to jedynie potwierdza, że Wojciech Chmielarz potrafi z impetem przekroczyć próg własnej powieści. Autor wykorzystuje bowiem treść wstępu, aby nastawić czytelnika na konkretny typ sprawcy, pozwala mu wręcz naocznie obserwować przerażający i pozornie nieodwracalny ciąg zdarzeń, by po chwili zreflektować się i dać niejako znać, że ta zatrważająco prawdopodobna scena, jest tylko przebiegłym wprowadzeniem do nadzwyczaj trudnego śledztwa. Sama intryga jest natomiast nie tylko rozgałęziona, co dostrzegalne gołym okiem, ale też przemyślana, interesująca i rzeczowa. Polski pisarz świadomie rozstawia haczyki fabularne w różnych miejscach, poczynając od wspomnianego już i bez dwóch zdań charakternego prologu, następnie wchodząc z butami w szczelnie zamknięte środowisko lokalnych Romów, a finalnie godząc nawet w prywatne życie głównego bohatera.
Komisarz Mortka powinien wypoczywać, taki jest przecież realny cel jego stażu w karkonoskiej policji, ale autor nie daje mu szans na nabranie wystarczająco dużego dystansu i ponownie wrzuca warszawskiego policjanta w wir stricte morderczych działań. Prywatnie Mortka nie zalicza wielkich meandrów, jego życie nadal utkwione jest w dole, co najbardziej uwidacznia osłabiony kontakt z byłą żoną i dziećmi, ale dalszy bieg wydarzeń pozwala temu bohaterowi znaleźć przestrzeń także na pierwsze prowizoryczne refleksje. To właśnie osobiste perypetie komisarza stanowią warstwę obyczajową powieści, która w tym przypadku okazuje się nie tylko dobrze skomponowana, ale też, co ważne, zupełnie nieprzerysowana. Wojciech Chmielarz fabularnie skupia się również na dysproporcjach między codzienną pracą policji wielkomiejskiej a rzeczywistością policji małomiasteczkowej, która z perspektywy stołecznego policjanta, toczy się zupełnie nieznanym mu, nieco ślimaczym tempem. Warto dodatkowo zwrócić uwagę na zastosowany przez autora język, który swoją płynnością, lekkością oraz chwytliwym ironicznym humorem, regularnie podkręca zainteresowanie lekturą.

Recenzja w pigułce

Z łatwością można dostrzec, że już sam tytuł Farma lalek kipi pewną wymownością, ale dopiero treść powieści – tak rozważnie prowadzona, intrygująca i pomysłowa – pozwala otwarcie deklarować, że drugi tom cyklu z komisarzem Mortką trzyma równie wysoki poziom, co jego fabularny poprzednik. Wojciech Chmielarz zaskakuje nie tylko charakternym starterem, ale także świetną kreacją głównego bohatera, sarkastycznymi dialogami oraz niezwykle celnymi uwagami dotyczącymi pracy policji w lokalnej społeczności. Ta powieść bezsprzecznie zasługuje na silną rekomendację.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger