poniedziałek, 19 grudnia 2016

"CZY WSPOMINAŁAM, ŻE ZA TOBĄ TĘSKNIĘ?" - ESTELLE MASKAME | No te rindas razy dwa

Zaskakujący finał drugiej części serii Dimily zwiastował mocne i pomysłowe zakończenie całej trylogii. Estelle Maskame z zauważalnym wigorem podeszła do przedstawienia pięknej, aczkolwiek niesamowicie trudnej, opowieści o dwójce młodych ludzi, których miłość zostaje wystawiona na szereg prób. Brak akceptacji ze strony najbliższych stale tworzy koleiny na drodze do wzajemnego uczucia, a długa rozłąka z łatwością może pogrzebać to, co wcześniej zdawało się zwykłym przeznaczeniem. Czy przyrodnie rodzeństwo zdejmie ze swej skomplikowanej relacji łatkę przegranej? 

Mija rok od emocjonujących i niezapomnianych wakacji w Nowym Jorku. Ostatnie spotkanie z Tylerem nieustannie powraca w myślach Eden, ale młoda dziewczyna stara się tłumić dawne uczucia. Brak kontaktu z przyrodnim bratem wyzwala początkowy smutek, ale ten zmienia się z czasem w zauważalną złość. Widoczna niechęć ze strony bliskich spada na barki studentki i każe jej toczyć samodzielny bój o zachowanie resztek własnej godności. Tyler zdaje się bowiem chować głowę w piach i unika starcia z przeciwnościami wspólnego losu. Ubiegłoroczna decyzja chłopaka okazuje się ogromnie ciężkim przeżyciem, ale serce Eden ponownie zostaje wystawione na próbę, gdy Tyler raz jeszcze przekracza próg jej młodego życia.

Uczucia bohaterów znane są czytelnikowi odgórnie, a jednak Estelle Maskame prezentuje je z niezwykłą rozwagą, sukcesywnie przedstawiając kolejne elementy układanki. Ta subtelność opisu jest świadomym i mądrym zabiegiem, który pozwala przeglądać zakres myśli bohaterów i sprawia, że odbiorca towarzyszy im w przeżywaniu każdej z podejmowanych decyzji. Dawna słodycz młodzieńczego uczucia schodzi tutaj na dalszy plan, w zamian prezentując gorycz rozstania, smutek i nieustanny gniew. Młoda autorka celowo zwalnia zaproponowane wcześniej tempo i na łamach jednej powieści przedstawia emocjonalny obraz kilku ważnych dla tej dwójki dni. Szaleńcze imprezy i dawne przyjaźnie trafiają do worka z licznymi wspomnieniami, a mocno stonowana akcja potwierdza dojrzałość, jaka w ciągu dwunastu miesięcy wykreowała się w umysłach dwójki bohaterów. 

Autorka rozważnie opisuje zmiany, jakie determinują działania bohaterów, co czytelnik odbiera jako przemyślany zabieg, którego do bólu przewidywalne zakończenie jest tej serii zwyczajnie potrzebne. Fabuła dąży zatem do wyczekiwanego finału, ale budowane po drodze wydarzenia okazują się niemałym zaskoczeniem. Przeniesienie części akcji do znienawidzonego przez Eden Portland zdaje się świetnym pomysłem i odpowiednio komponuje się z przesłaniem, jakie można wyczytać między wierszami. Estelle Maskame zaskakuje nie tylko zmianą tła, ale też niespodziewanym opisem relacji rodzinnych, które prowokują przyrodnie rodzeństwo do podjęcia nieoczekiwanych decyzji. 

Między kartami tej powieści łatwo wyczuć emocjonalny charakter, ale nie ma wątpliwości, że to główni bohaterowie tworzą tę piękną historię. Roczna rozłąka otwiera ranę na sercu Eden i wyzwala w niej szereg chwiejnych emocji, a długotrwała niewiedza pozostawia jedynie kruchość, niechęć i widoczną pustkę. Niespodziewany powrót Tylera sprawia, że młoda dziewczyna jeszcze bardziej gubi się we własnych myślach i nie potrafi zrozumieć prostoty uczuć, jakich wyraźnie dopomina się jej zmarnowana dusza. Tyler natomiast zmienia się niemal stuprocentowo i zdaje się uosabiać realny głos rozsądku. Nie jest już bowiem niezdecydowanym, rozchwianym i burzliwym młodym człowiekiem, a raczej zauważalnie dojrzałym i zaskakująco opanowanym mężczyzną. Pozornie pozbawiona sensu abstynencja okazuje się optymalnie wykorzystanym czasem i potwierdza, że wystarczy zwykła chęć, aby naprawić dawne błędy. Tyler logicznie i świadomie kieruje własną postawą, ale w pięknie wysprzątanej szufladzie życia brakuje mu jeszcze miłości, którą pragnie usilnie do niej zaprosić. Zmysły toczą zatem stałą batalię z rozsądkiem, ale prawdziwe uczucie zawsze znajdzie drogę do celu. 

Od serii nierzadko wymaga się dużych pokładów kreatywności. Jedna historia rozchodzi się bowiem na kilka części i każdy tom powinien odpowiednio zaspokoić oczekiwania docelowego odbiorcy. Estelle Maskame swoją debiutancką serią potwierdza, że jej bagaż twórczy przepełniony jest zgrabnie poukładanymi myślami, które młoda autorka z niemałą rozwagą dzieli na fabuły poszczególnych części. Każda z zaproponowanych opowieści tworzy emocjonalny obraz trudnej miłości i otoczona jest skrajnie różnymi przeżyciami dwójki młodych bohaterów, których wyrazistość niełatwo będzie zapomnieć. Jeżeli zatem poszukujecie historii o pozornie zakazanej miłości, na której pięknym szlaku wciąż mnożą się kolejne przeszkody, zdecydowanie trafiliście pod właściwy adres.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Cyrysi, która wraz z wydawnictwem Feeria Young zorganizowała Book Tour z całą trylogią Dimily [regulamin akcji].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP