sobota, 19 grudnia 2015

[RECENZJA] "ATLAS PTAKÓW. PORADNIK OBSERWATORA" - KATRIN I FRANK HECKER | Wpis nieco ornitologiczny

Dziś przedstawiam recenzję niestandardową, bo dotyczy atlasu ptaków, który kupiłam sobie na wiosnę. Nie chciałam mieć żadnych zaległości na koniec roku i obiecałam sobie, że jeszcze przed świętami napiszę Wam o tym nietypowym zakupie. Potrzebowałam czasu, aby zweryfikować część informacji znalezionych w tym poradniku, z tymi, które widziałam gołym okiem lub przeczytałam w innym miejscu.


Ale zaraz... Dlaczego zainteresowałam się ptakami? Nie jestem bowiem ornitologiem, nie mam też obsesji na punkcie ptaków jak "Ptasiek" Williama Whartona, a moją chęć przybliżenia się tym zwierzętom spowodowały... bażanty.


Od kiedy przeprowadziłam się z moim partnerem do wspólnego mieszkania, a przyznam, że za oknem mamy mały lasek, prawie codziennie odwiedzała nas para bażantów. Podchodziły pod samo ogrodzenie naszego osiedla, dosłownie pod sam balkon i wydawały charakterystyczne dla siebie odgłosy. Zaczęliśmy więc trochę o nich czytać, a potem przyglądaliśmy się też innym ptakom. Niektóre z nich są naprawdę piękne :) Aby wzmocnić naszą wiedzę poczyniłam zakupy i kupiłam mały "Atlas ptaków. Poradnik obserwatora" autorstwa Katrin i Franka Hecker. Jak mogę ocenić książeczkę?

Z pewnością jest idealnym gadżetem na wycieczki, chociażby rowerowe. Jest bowiem leciutka, ma mały format i można znaleźć w niej podstawowe informacje o wyglądzie, ciekawostkach i zwyczajach ptaków. To, co rzuca się na pierwszy ogień, to fakt, że autorzy podzieli atlas na siedliska, w których żyją poszczególne rodzaje. 

Przy opisie bażanta nie ma żadnej pomyłki, nas też odwiedzała szara samica i kolorowy samiec, prawie jak z obrazka powyżej.


Nie chcę jednak mojej opinii opierać jedynie na parze bażantów, które mnie odwiedzały (odwiedzały, bo ostatnio ich już nie ma ). Zweryfikowałam zatem stronę dzielnicy, w której mieszkam i okazało się, że na jej terenie licznie występują jerzyki, czasami mylone z jaskółkami. W 2012 roku, specjalnie aby chronić jerzyki, postawiono w naszej dzielnicy wieżę dla jerzyków, które są pod ochroną. Z atlasu dowiedziałam się, że potrafią latać dosłownie jak bumerang i wydają przeraźliwe okrzyki. Nie otrzymały jednak swojego miejsca w poradniku, a jedynie jest o nich krótka wzmianka na końcu książki. Szkoda, bo bardzo mnie zainteresowały właśnie te małe, latające niczym bumerangi, zwierzęta. W atlasie poświęcono natomiast miejsce dla jerzyka alpejskiego, który zgodnie z widoczną obok zdjęcia notką, nie występuje w Polsce. Myślę, że gdyby autorzy atlasu byli Polakami, nie zabrakłoby szerszej wzmianki o "polskich" jerzykach.


Podsumowując, atlas autorstwa państwa Hecker, jest idealnym poradnikiem dla amatorów poszukujących małej ilości informacji, jest świetnym kompanem wycieczek rowerowych, ale można się na nim zawieść, poszukując danych o ptakach, które występują rzadko i są pod ochroną w Polsce. Niemniej jednak, poradnik może być bardzo przydatny i ja tego zakupu nie żałuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP