piątek, 22 grudnia 2017

"CZAS CUDÓW, CZYLI OPOWIEŚCI POD JEMIOŁĄ" | Wigilijne światełko

Zapalane na wigilijnym stole światełko, to z założenia symbol miłości, nadziei, pokoju oraz międzyludzkiego ciepła, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że pozornie zwykła świeczka czasami rzeczywiście pochodzi z samego Betlejem. W Grocie Narodzenia Chrystusa co roku zapalany jest bowiem symboliczny ogień, który harcerze przywożą do Wiednia, a następnie sztafetą przekazują do różnych zakątków Starego Kontynentu. Betlejemskie Światło Pokoju przekazywane jest również do Polski i to właśnie ten fragment świątecznej tradycji wykorzystuje w swoim opowiadaniu jedna z autorek niesamowitego zbioru Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą.

Mowa o Świetle w ciemności, do którego lektury śmiało zachęca Diane Rose. Młoda autorka oddaje głos głównemu bohaterowi – wyraźnie zagubionemu mężczyźnie, w którego pogmatwanym życiu niespodziewanie pojawia się pewna rezolutna dziewczynka. To właśnie Alicja sprawia, że zarówno nieznajomy towarzysz, jak i sam czytelnik, poznaje moc pięknej tradycji związanej z betlejemskim ogniem. Historia spisana przez Diane Rose wydaje się nieśpieszna, ale swoją zaskakującą treścią wielokrotnie porusza, rozśmiesza i przede wszystkim skłania do wielu przemyśleń. Najpiękniejsze jest jednak to, że autorce wiarygodnie udało się przedstawić autentyczny i jakże magiczny symbol świąt.

Równie esencjonalne okazują się inne opowiadania, każde z nich zachwyca bowiem wartościową fabułą, emocjonalną głębią oraz mniej lub bardziej świąteczną zachętą do podjęcia wewnętrznych dyskusji. W zgiełku bożonarodzeniowych opowieści można jednak wyselekcjonować takie, które nie tylko budują przekonującą aurę, ale też zostają z odbiorcą na dłużej. Jedną z takich historii proponuje Joanna Pypłacz, której Angielska kolęda wprowadza czytelnika w wyraźnie liryczny nastrój. Fabuła nie jest tu najważniejsza, akcja toczy się zauważalnie wolno, ale za to emocje – tak, emocje są kluczowe i to one pomagają zrozumieć meritum subtelnego przedstawienia. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że autorka posiada dar przekonywania i potrafi opisać rzeczywistość, nadając jej wyjątkowego blasku. Zdecydowanie bardziej codzienne, ale równie piękne i ujmujące, okazuje się otwierające zbiór opowiadanie Joanny Doroty Bujak, gdyż to właśnie Zwyczajny cud zaraża odbiorcę największym humorem. Tajemnicze podchody nocnego złodziejaszka gałęzi wprawiają w osłupienie nie tylko pewną osobliwą mieszkankę Leśnego Kącika, ale także samego czytelnika, nierzadko gwarantując mu ubaw po pachy. Autorka proponuje komedię w starym dobrym stylu, lecz w jej świątecznych czeluściach nietrudno też o takie fragmenty, przy których łzy mimowolnie cisną się do oczu.

Świetny pomysł na wykorzystanie motywu Bożego Narodzenia miała również Joanna Jax, której Panna śliczna porusza ogrom ważnych kwestii. Wymuszona przez kredyty emigracja oraz związek na odległość, różnice społeczne, a także zmanierowane życiem pozory. Autorka niejednokrotnie już pokazała, że potrafi kreślić emocje w sposób nader przekonujący i tą krótką opowieścią jedynie potwierdza własne umiejętności. Jak się jednak okazuje, zbiór zawiera nie jedno, a dwa opowiadania Joanny Jax. Niedawno wyszło bowiem na jaw, że pod pseudonimem Patrycja May ukrywa się nie kto inny, jak właśnie autorka sagi historycznej Zemsta i przebaczenie. Druga opowieść pisarki to Niecicha noc, przy której można się nieco pośmiać, można też poczuć rodzinny klimat, ale sam pomysł fabularny zdaje się nie być stuprocentowo wykorzystany.

Chociaż niektóre z zamieszczonych opowiadań wyróżniają się na tle innych, to każde bezsprzecznie niesie ze sobą zachętę do autentycznych rozważań. Małgorzata Falkowska, w historii Bieda bogactwem zwana, wspiera pewnego mężczyznę we wskrzeszeniu utraconego dobra, Anna Harłukowicz-Niemczynow, poprzez swoje Dziesięć dobrodziejstw, pomaga spojrzeć na własną rzeczywistość bardziej przychylnym okiem, a opowiadanie Doktor z alpejskiej wioski Łucji Wilewskiej, to obraz wymuszonych zmian w pozornie poukładanym życiu. Czas cudów… to również Nastroik Carli Mori – opowiadanie, któremu wyraźnie brakuje świątecznej nuty, ale jego krótka treść sumiennie intryguje i wciąga w spiralne myśli bohaterów. Autorka celowo minimalizuje dialogi i w zamian częstuje pięknie spisaną, choć smutną w treści prozą życia, lecz ta historia od początku sprawia wrażenie jakby niedopowiedzianej. W zbiorze znalazło się też miejsce dla debiutu Beaty Schoenmakers, który okazuje się nie tylko zaskakującą, szczerą i poruszającą historią, ale też wymownym głosem młodzieńczego serca.

Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą to zbiór pomysłowych i naprawdę przemyślanych opowiadań, dla których świąteczna aura jest jedynie nastrojowym dodatkiem. Chociaż każda historia kieruje czytelnika inną ścieżką fabularną, to jednocześnie każda transferuje ogrom emocji i pozwala z większą ufnością spojrzeć na własną codzienność. Tak zajmujący materiał z pewnością zostanie ze mną na długo!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP