niedziela, 24 grudnia 2017

"PUDEŁKO Z MARZENIAMI" - MAGDALENA WITKIEWICZ, ALEK ROGOZIŃSKI | O Święty Ekspedycie!

Ten duet niemal zaklinał się, że w imię wzajemnej przyjaźni, nigdy nie pokusi się o napisanie razem książki. Jak się jednak okazało, specjalistka od szczęśliwych zakończeń oraz sam książę komedii kryminalnych nie tylko zrobili spectrum swoich czytelników w balona, ale też długo trzymali tę radosną nowinę w tajemnicy. Majka Jeżowska śpiewała, że marzenia się spełniają, gdy mocno się w nie wierzy i oczekiwana przez wielu książka tych dwojga z pewnością to potwierdza, ale Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński przekonują też, że czasami warto najpierw wygospodarować nieco ludzkiej chęci, aby pomyśleć o marzeniach innych, a dopiero później skierować myśli na własne potrzeby. Nie od dziś bowiem wiadomo, że karma wraca i owiane świąteczną aurą Pudełko z marzeniami jest tego najlepszym przykładem.
Malwina postanawia zmienić własne życie i w porywie dość spontanicznej decyzji przeprowadza się do Miasteczka, gdzie wspólnie z życiowym partnerem Radosławem, otwiera polsko-wegańską restaurację. Mężczyzna wyraźnie nie czuje małomiasteczkowego klimatu więc pod pretekstem zarobienia większych pieniędzy, wyjeżdża zagranicę. W tym samym czasie do małej mieściny przyjeżdża Michał, który nie dość, że potrzebuje zaznać nieco spokoju, to jeszcze dowiaduje się, że w piwnicy świeżo otwartej restauracji, jego rodzina ukryła niegdyś prawdziwy skarb. Mężczyzna postanawia nawiązać z właścicielką nić przyjaźni, aby w ten sposób odzyskać tajemniczy spadek, ale jego niecne plany nieustannie przerywają dwie dziarskie staruszki oraz dwójka ciekawskich dzieci, a także pewien święty, którego obecność z pewnością najbardziej zaskakuje.
Mogłoby się wydawać, że powieść pisana przez dwójkę autorów, będzie stylistycznie nierówna i fabularnie mało harmonijna, ale nic bardziej mylnego. Pudełko z marzeniami to twór nieco zakręconego, ale też mocno doświadczonego duetu pisarskiego, który za pomocą lekkiego stylu i konkretnej porcji dobrego humoru, potrafi zapewnić czytelnikom ogrom pozytywnych wrażeń. Tak przyjemnie potraktowana fabuła bez ustanku angażuje i chociaż nietrudno domyślić się głównego zamysłu, to intrygujące wątki poboczne kilkukrotnie naprawdę zaskakują. Niech przykładem będzie tu ukryty w ciemnej piwnicy skarb, tajemniczy Święty Ekspedyt, czy chociażby tytułowe pudełko z marzeniami, którego magiczna moc nieprzerwanie zachwyca. Nie ma wątpliwości, że historia ta ma groteskowy charakter, ale autorzy pamiętają też o ważnym przesłaniu, śmiało zachęcając do bezinteresownego pomagania innym. Okazuje się bowiem, że wystarczy naprawdę niewielki gest, aby na twarzy drugiej osoby wreszcie zagościł prawdziwy uśmiech.
Literacka podróż do uroczego Miasteczka przynosi potok rozmaitych emocji, od wymuszonego pewną przewidywalnością wzruszenia, poprzez stałe zainteresowanie, aż po nieprzewidywalne wybuchy śmiechu, które wiernie towarzyszą odbiorcy. Nie byłoby jednak tylu przeżyć, gdyby nie odpowiednio dobrana obsada. O dziwo, to nie główni bohaterowie dzierżą miano kluczowych postaci, a raczej dwie czarujące staruszki - babcia Janinka, a także właścicielka pewnej zdrowotnej nalewki - pani Wiesia. To właśnie dzięki starszym paniom oraz dwójce wyjątkowo rezolutnych dzieci, akcja pędzi jak szalona, niejednokrotnie też wymaga życzliwego przymrużenia oka. Warto również wspomnieć, że chociaż na fabularnej scenie znalazło się miejsce dla kilku postaci z Pracowni dobrych myśli Magdaleny Witkiewicz, to wspólna powieść dwójki autorów w żaden sposób nie jest kontynuacją tego tytułu i można spokojnie czytać ją jako samodzielną historię.

Nie ma wątpliwości, że Pudełko z marzeniami to porządna dawka dobrego humoru, którą chwyta się szybko, przyjemnie i zaskakująco łapczywie. Magdalena Witkiewicz oraz Alek Rogoziński potwierdzają, że potrafią tworzyć nie tylko w pojedynkę, ale również pod wspólnym szyldem. Najważniejsze jest jednak przesłanie, które tej dwójce udało się zawrzeć w książce niezwykle przekonująco. Ta powieść jednocześnie relaksuje i motywuje do działania. Zachęcam do lektury i rozwiewam wątpliwości - chociaż świąteczna nuta jest tu wyczuwalna, to Pudełko z marzeniami można spokojnie otworzyć poza okresem Bożego Narodzenia.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorom oraz wydawnictwu Filia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP