Videograf SA
Videograf SA
„WOJENNA MIŁOŚĆ” –  JOANNA JAX | Romans historyczny na miarę dzisiejszych czasów

„WOJENNA MIŁOŚĆ” – JOANNA JAX | Romans historyczny na miarę dzisiejszych czasów

Człowiek w miłości nie zawsze może kierować się głosem serca. Choć byłoby to piękne i uczuciowo bardzo poprawne, prawdziwe emocje często zostają zagłuszone przez szarą codzienność i decyzje, które jawnie opierają się na życiowym rozsądku. Właśnie taką bohaterkę przedstawia czytelnikom Joanna Jax w mocno poruszającej i zaskakująco romantycznej powieści historycznej Wojenna miłość. Tu jednak, poza bezduszną walką namiętności, serca i rozumu, w tle właśnie rozpoczyna się niszczycielska wojna. Wojna, która zmienia dosłownie wszystko.

Joanna Jax przyzwyczaiła nas do jednego – do niezwykle realistycznego odzwierciedlenia brutalnej wojennej rzeczywistości, która agresywnie wkrada się w ludzkie emocje. W tym okrutnym scenariuszu wojna również zbiera ludzkie żniwa, z pewnością kreuje bolesny strach o życie i nie pozwala bohaterom spokojnie spać, ale to nie okrucieństwo wojennych czasów, staje się podłożem dla tej wyjątkowej opowieści. Tu na pierwszym planie pojawia się relacja, z której nieoczekiwanie rodzi się piękne uczucie. Zakazana miłość. Bo przecież Lidia ma już obraną ścieżkę własnych uczuć, ma też świadomość, że wybrała porządnego człowieka, który niezaprzeczalnie kocha ją całym sercem. To przecież widać! A jednak wystarcza jedno krótkie spotkanie, dosłownie jedna chwila i jedno niewinne spojrzenie, aby zrozumieć, jak błędnie interpretowała własne uczucia. Prawdziwa miłość zdaje się czekać w innych ramionach, u boku najbliższego przyjaciela jej narzeczonego. To właśnie ten osobliwy trójkąt miłosny, przeplatany dramatem wojennej codzienności, staje się najważniejszym punktem powieści.

W budowie tej niecodziennej relacji autorka robi coś szalonego i pięknego zarazem – za wszelką cenę walczy o jej obiektywizm w oczach czytelnika. Tu nie ma przecież jednego właściwego rozwiązania, w głowie nieustannie toczy się burzliwa przepychanka myśli, a każda nieodwracalna decyzja, zdaje się nieść potok krzywdzących konsekwencji – ta historia bezwzględnie porusza, chwyta za serce i swoim mocno refleksyjnym charakterem, boleśnie daje do myślenia. Tym bardziej, że toczy się w tak bardzo dramatycznej scenerii, w której jedyną pewnością, jest przerażająca niepewność jutra. Autorka nie oszczędza odbiorcy, każe mu ponownie patrzeć na okupowaną Warszawę, przyglądać się barbarzyńsko niszczonym ulicom i zatrwożonym ludzkim twarzom. I przez tę wiarygodną, może nawet filmową kreację rzeczywistości wojennej, pozwala zrozumieć trud emocji, jakie niewątpliwie towarzyszą bohaterom.

W pełni urzekająca powieść, tak chętnie wkradająca się w ramy romansu historycznego! Bezwarunkowo piękna, esencjonalna, zaskakująco zmysłowa i boleśnie rozrywająca serce – taka jest Wojenna miłość w moich odczuciach. Joanna Jax nie szczędzi najtrudniejszych emocji, każe patrzeć na okupowaną Warszawę, z bólem spoglądać na pogrążone w strachu ulice i wyniszczone ludzkie twarze. I właśnie w tej niemal filmowej scenerii wojennej, rodzi się wyjątkowe uczucie – zakazana miłość, tak niewyobrażalnie trudna i brutalnie łamiąca serce. Tej historii po prostu nie da się zapomnieć!
_____
Recenzja we współpracy z Videograf SA.

„PRAWDA ZAPISANA W POPIOŁACH” – JOANNA JAX | Brutalna wojna minęła, ale ich życie trwa nadal…

„PRAWDA ZAPISANA W POPIOŁACH” – JOANNA JAX | Brutalna wojna minęła, ale ich życie trwa nadal…

Stworzenie fabuły z prawdziwą historią w tle nie jest zadaniem łatwym. Jeszcze większym wyzwaniem zdaje się być przeprowadzenie bohaterów przez dziesiątki burzliwych lat, w tym wierne odzwierciedlenie ich dawnej rzeczywistości, oddanie drzemiących w nich żywych emocji i przede wszystkim utrzymanie odbiorcy na wysokim poziomie zainteresowania. Takim talentem bezsprzecznie pochwalić może się Joanna Jax, która w zaskakująco ujmujący sposób połączyła ze sobą losy bohaterów znanych z dwóch wyjątkowych sag historycznych: Zemsty i przebaczenia oraz Zanim nadejdzie jutro. Prawda zapisana w popiołach to niezwykle przekonująca przeprawa przez lata wypełnione bezwzględną polityczną manipulacją. Nie mam wątpliwości, że jest to autentyczny obraz gorzkiej powojennej codzienności, w której głosem człowieka nierzadko rządził głos nieprzyjaznego systemu.
Szymek Wielopolski, Mateusz Rosiński, Nela Domosławska, Nadia Niechowska oraz Kuba Staśko – to tylko wybrane kreacje, znane z poprzednich sag, które można spotkać na łamach Milczenia aniołów – powieści stanowiącej fabularny zalążek nowej sagi. Joanna Jax przenosi odbiorcę do mało przyjemnych i mocno nasiąkniętych nowym porządkiem lat pięćdziesiątych, kiedy to zwykłe ludzkie dylematy często okazywały się efektem nieczystych zmian politycznych. W czasach, w których piętnowano odmienne poglądy, uciszano indywidualne spojrzenie na świat i brutalnymi szantażami zmuszano do tajnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, między bohaterami wciąż skrzą się rozmaite emocje, od pięknej przyjaźni i upragnionej miłości aż po niechciane konflikty i wreszcie niszczącą od środka nienawiść. Na domiar złego, wraca też niechciana uśpiona przeszłość, aby ze swym dramatycznym rozmachem przypomnieć o tym, co zdążyło już wyparować z obciążonej wojennym ciężarem pamięci. 
Warszawa, Poznań, Olsztyn, ale też Londyn i wyraźnie odległy Izrael – to właśnie w tych miejscach bohaterowie próbują łapać powojenny oddechu optymizmu i to właśnie te miejsca okazują się intensywną, widowiskową i przede wszystkim wiarygodną scenerią ich dotkliwych życiorysów. Równie przekonujące okazują się scenariusze dwóch kolejnych tomów. Krzyk zagubionych serc to przesiąknięty społecznymi wątpliwościami portret lat sześćdziesiątych, kiedy to trend wyznaczała gomułkowska „mała stabilizacja”, natomiast Śpiew bezimiennych dusz okazuje się wyjątkową przepustką do zatrważających scen wojny sześciodniowej, kiedy to młodzież walecznie wyszła na ulice, a tragicznym finałem wydarzeń stał się Grudzień ’70. Dobrze znanymi bohaterami wciąż targają największe dylematy, gwałtowne emocje i niedające spać wyrzuty sumienia, ale czas pokazuje, że nawet tak wyboista droga może prowadzić do nieco lepszego jutra.
Zjawiskowy spektakl osobowości w nasyconej historią scenerii to jedno, ale w tym wszystkim nie można zapomnieć o najważniejszym – o jakości, z jaką Joanna Jax każdorazowo traktuje swoją twórczość. Prawda zapisana w popiołach, podobnie jak poprzednie sagi, okazuje się bowiem pełnowymiarowym utworem literackim – niezwykle bogatym pod kątem fabularnym, nasiąkniętym ekspresyjnymi żywymi emocjami, podszytym wiarygodnym tłem historycznym i opakowanym za pomocą pięknego plastycznego języka, który nie tylko dopieszcza kolejne sceny, ale też zachwyca sam w sobie, dając poczucie pełnowartościowej lektury.
"BIAŁE RÓŻE Z PETERSBURGA" - JOANNA JAX | „Dzisiaj, jutro, zawsze.”

"BIAŁE RÓŻE Z PETERSBURGA" - JOANNA JAX | „Dzisiaj, jutro, zawsze.”

Jest coś takiego w powieściach historycznych, że niezależnie od wybranego przedziału czasowego i tym samym opisywanego tła, dają czytelnikowi niepowtarzalną możliwość – pozwalają wejść w świat pozornie znany, zarysowany w wielu utworach kultury, a jednak uczuciowo zupełnie mu obcy. Joanna Jax zdaje się być już mistrzynią w kreacji takich scenariuszy, potwierdza to chociażby sześciotomowa saga Zemsta i przebaczenie, ale jak się okazuje, autorka nadal buduje nowe historie i właśnie wychodzi z kolejną propozycją. Białe róże z Petersburga to niezwykle przejmujący romans historyczny, który przenosi odbiorcę do nadzwyczaj emocjonującego schyłku carskiej Rosji.

Fabularny start tej opowieści sięga początku dwudziestego wieku. Zaintrygowany odbiorca, po zapoznaniu się z bohaterami w roku 1903, towarzyszy ich życiowym ścieżkom sukcesywnie przez kolejne kilkadziesiąt lat. Dwóch doszczętnie różnych, a jednak zaskakująco podobnych mężczyzn. Dwóch wojowników, którzy wyznając inne poglądy polityczne i drążąc w społecznym życiu zupełnie inne skały, tak naprawdę walczą o to samo – o serce tej samej kobiety. Serce Leny, która ewidentnie nie potrafi odnaleźć się w brudnej wojennej rzeczywistości.
Wszechobecny głód, brak możliwości zatrudnienia i wreszcie pochłonięty nowymi ideałami brat każą bohaterce wierzyć w idee czerwonej rewolucji. Podobnie, jak każą jej ufać człowiekowi, od którego doznała jednej z najgorszych krzywd. I tak, wyraźnie zagubiona Lena z jednej strony czuje dziwną i niezrozumiałą nawet dla niej samej wdzięczność do natarczywego, gniewnego i momentami zbyt agresywnego Iwana, z drugiej natomiast wiernie dąży za pierwotnym uczuciem do Aleksandra, który mimo wyraźnych różnic społecznych, w jej sercu bez wątpienia zajmuje pierwsze miejsce. Między tą trójką wciąż iskrzą burzliwe emocje – to właśnie ich eksploracja zdaje się być największym atutem powieści. I to ich fabularny portret staje się potwierdzeniem umiejętności pisarskich Joanny Jax. Autorka udowadnia bowiem, że niezależnie od obranego tła, przy budowie postaci oraz kształtowaniu drzemiących w nich uczuć potrafi naprawdę optymalnie dobierać słowa. 

Podobne wrażenia przynoszą opisy scenerii oraz zarys tła polityczno-społecznego. Targany ruchami brutalnej rewolucji Petersburg, bieda zaglądająca w jego najmroczniejsze miejsca, różnice między bogatą i zauważalnie snobistyczną arystokracją a walczącą o jakiekolwiek jutro warstwą rosyjskiego społeczeństwa – te wszystkie elementy zdają się być jak żywcem wyjęte z rzeczywistej historii. Niby sfabularyzowane i takie odległe, a jednak dzięki ubraniu w ludzkie emocje, tak bardzo żywe i panoszące się po zachłannej duszy czytelnika. Najważniejsze epizody autorka naznacza tytułowymi białymi różami – to one niejako symbolizują bohaterom zakręty w ich życiowych ścieżkach. Poprzez ten nieco metaforyczny gest Joanna Jax pokazuje, że każdy spotyka na swojej drodze rozmaite emocje, nie tylko te przyjemne, ale również przepełnione goryczą, którą czasem trzeba wylać, aby poczuć upragniony spokój ducha. Białe róże z Petersburga to w mojej opinii powieść porównywalna z najbardziej znanymi klasykami.

Recenzja w pigułce

Piękna, poruszająca, niebywale esencjonalna opowieść o miłości przedzierającej się przez dramatyczny schyłek carskiej Rosji. Tu żyją rozmaite emocje. Tu żyją wielkie uczucia. Tu wreszcie żyje prawdziwa miłość – jedyna i nienaruszalna. Joanna Jax ponownie szarpie duszą czytelnika i robi to za pomocą wyjątkowej, niemal filmowej scenerii. Gorąco polecam!

"ZANIM NADEJDZIE JUTRO" -  NOWA SAGA HISTORYCZNA JOANNY JAX

"ZANIM NADEJDZIE JUTRO" - NOWA SAGA HISTORYCZNA JOANNY JAX

Mogłoby się wydawać, że rozbudowana na kilka tomów saga historyczna nie ma dużych szans na szerokie zainteresowanie ze strony czytelników, ale jak obrazuje dotychczasowa twórczość Joanny Jax, można na tyle barwnie wzbogacić jedną opowieść, aby nawet po sześciu dorodnych aktach widz czuł nie tylko naturalny entuzjazm, ale wręcz zyskał dodatkowe poczucie, że właśnie wziął udział w mądrym i efektownie zintegrowanym przedstawieniu. Podobnych wrażeń dostarcza najnowsza saga Zanim nadejdzie jutro, której prologiem okazuje się niesamowicie wciągająca powieść o złowieszczym tytule Podróż do krainy umarłych

PODRÓŻ DO KRAINY UMARŁYCH

Joanna Jax ponownie portretuje najbardziej zatrważający fragment historii. Podróż do krainy umarłych to w moim odczuciu mocno poruszający, zauważalnie burzliwy i przede wszystkim niezwykle wiarygodny wstęp do nowej sagi, w której ludzkie życie bez zapowiedzi wpada w koszmar wojennej rzeczywistości. Ta historia to fabularny zapis boleśnie autentycznych emocji. 

ZIEMIA LUDZI ZAPOMNIANYCH

Nie inaczej jest z Ziemią ludzi zapomnianych, która umożliwia odbiorcy rozpoznanie dalszego i z pewnością równie dramatycznego biegu wydarzeń. Już sam tytuł powieści zdaje się być materiałem do szerokich przemyśleń, pozwala bowiem dojrzeć daleką, wynędzniałą i niemiłosiernie szarą scenerię, z jaką muszą zmierzyć się zaskoczeni brutalnym losem przesiedleńcy. Tam, gdzie nie czuć zapachu chleba, i tam gdzie nie gra już piękna muzyka – właśnie w tak przerażająco odległe miejsce zabiera swoich bohaterów Joanna Jax. Ziemia ludzi zapomnianych, podobnie jak pierwszy tom sagi Zanim nadejdzie jutro, to bolesny, przejmujący i zaskakująco realistyczny portret przesiedleńców, którzy na jawiących się niczym kraniec świata kazachskich ziemiach podejmują walkę z wszechobecnym zimnem, dojmującym głodem oraz wyżerającą ludzką duszę tęsknotą. 

Dla mnie nie jest to już tylko emocjonująca opowieść, ale przede wszystkim sfabularyzowana lekcja prawdziwej historii.

"SYN ZAKONNICY" - JOANNA JAX | Czy ta historia wydarzyła się naprawdę?

"SYN ZAKONNICY" - JOANNA JAX | Czy ta historia wydarzyła się naprawdę?

Mówi się, że zakazany owoc najlepiej smakuje i wystarczy przypomnieć sobie garść dowolnych dziecięcych wybryków, aby z rozrzewnieniem dojść do podobnego wniosku. Sprawa jednak wygląda inaczej, gdy zakazanym owocem są drobne niewinne grzeszki, a zupełnie inaczej, gdy okazuje się nim najważniejsze z uczuć. Jak bowiem zareagować na miłość, której nie akceptuje nawet najbliższa rodzina? Skosztować i do końca życia użerać się z piętnem grzechu, czy może jednak odpuścić i po kres własnych dni żałować straconej szansy? Właśnie przed takim dylematem stoi bohaterka powieści Syn zakonnicy, w której Joanna Jax ponownie przenosi odbiorcę do czasów II wojny światowej.

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. DOLINA SPOKOJU" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. DOLINA SPOKOJU" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

Przed nimi był najpiękniejszy okres życia – ekscytujące lata młodości, które każdy z nich chciał wykorzystać na swój sposób. Takich bohaterów poznałam w powieści Narodziny gniewu, stanowiącej pierwszy tom kończącej się właśnie sagi historycznej Zemsta i przebaczenie. Joanna Jax przedstawiła mi czwórkę młodych ludzi, tak namiętnie rozkoszujących się życiem i wizualizujących w myślach swoją idealną przyszłość, a jednocześnie tak bardzo niegotowych na gorycz nadchodzącej wojny. Wieńcząca historię Dolina spokoju opuszcza kurtynę typowo wojennych scen, ale z pewnością nie wycisza burzliwych ludzkich nastrojów. To właśnie powojenne reperkusje dyrygują tempem powieści i to w nich czai się odpowiedź na najważniejsze z pytań – czy w ostatecznym rozrachunku zwycięży parszywa zemsta, czy może jednak upragnione przebaczenie?

"CZAS CUDÓW, CZYLI OPOWIEŚCI POD JEMIOŁĄ" | Wigilijne światełko

"CZAS CUDÓW, CZYLI OPOWIEŚCI POD JEMIOŁĄ" | Wigilijne światełko

Zapalane na wigilijnym stole światełko, to z założenia symbol miłości, nadziei, pokoju oraz międzyludzkiego ciepła, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że pozornie zwykła świeczka czasami rzeczywiście pochodzi z samego Betlejem. W Grocie Narodzenia Chrystusa co roku zapalany jest bowiem symboliczny ogień, który harcerze przywożą do Wiednia, a następnie sztafetą przekazują do różnych zakątków Starego Kontynentu. Betlejemskie Światło Pokoju przekazywane jest również do Polski i to właśnie ten fragment świątecznej tradycji wykorzystuje w swoim opowiadaniu jedna z autorek niesamowitego zbioru Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą.

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. BEZKRES NADZIEI" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. BEZKRES NADZIEI" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

Koniec wojny kojarzy się często z poczuciem ulgi oraz z naturalnym powrotem do codziennych przyzwyczajeń. Nic bardziej mylnego, gdyż to właśnie powojenna rzeczywistość utrwala ludziom klarowny obraz poniesionych podczas wojny strat. Doszczętnie zniszczone miasta, stracone majątki i wreszcie trwale naruszone serca. Nawet, jeżeli wojna fizycznie kończy swój bieg i ludzkie nozdrza znów czują powiew minionej normalności, to wnętrze człowieka zdaje się trwać w wojennej boleści do ostatniego tchnienia. Właśnie tak druzgocące następstwa wojny utrwala Joanna Jax w powieści Bezkres nadziei, stanowiącej piąty już tom sagi Zemsta i przebaczenie.

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. MORZE KŁAMSTWA" - JOANNA JAX | Tonący w odmętach wojny - brzytwy się chwyta...

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. MORZE KŁAMSTWA" - JOANNA JAX | Tonący w odmętach wojny - brzytwy się chwyta...

Ludzki żywot zasługuje na wachlarz pełen epitetów, ale z pewnością nie można określić go mianem sprawiedliwego. Podczas, gdy jeden człowiek stale korzysta z rożnych przywilejów, inny – niczym tonący – sumiennie chwyta się przysłowiowej brzytwy. Czasami trzeba bowiem świadomie skaleczyć własne sumienie, aby upozorować strzępy sprawiedliwości i tym samym dać sobie szansę na przetrwanie najgorszego. Właśnie taką rzeczywistość – brutalnie oddającą wojenne realia – kreuje Joanna Jax w powieści Morze kłamstwa, będącej czwartą już częścią poruszającej sagi Zemsta i przebaczenie

"MÓJ POMYSŁ NA ŻYCIE" - ELŻBIETA KOSOBUCKA | A Ty słuchasz głosu własnego serca?

"MÓJ POMYSŁ NA ŻYCIE" - ELŻBIETA KOSOBUCKA | A Ty słuchasz głosu własnego serca?

Zauważyliście, że żyjemy w czasach, w których bycie innym często równa się byciu gorszym? Okazuje się bowiem, że potrzebna jest nie lada odwaga, aby żyć w zgodzie z samym sobą i czuć harmonię własnych przekonań. Właśnie tak wyjątkowy hart ducha towarzyszy bohaterce powieści Mój pomysł na życie, którą Elżbieta Kosobucka debiutuje na polskim rynku wydawniczym. Chociaż wyróżniająca tę postać cecha nie jest fizyczna i tym samym nikt z niej otwarcie nie szydzi, to siła jej własnych przekonań jest tak duża, że czytelnik zaczyna mimowolnie dostrzegać, jak zgubne okazuje się współczesne postrzeganie świata. 

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. RZEKA TĘSKNOTY" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. RZEKA TĘSKNOTY" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

Doszczętnie surowa, bezlitosna i agresywna. Wojnę można określić wieloma ostrymi w swej treści słowami, lecz każde z nich zdaje się oddawać jedynie namiastkę jej bezwzględności. Brutalny okres w historii, w którym pozornie ukorzeniona moralność rozpływa się dosłownie w oka mgnieniu, niejednokrotnie powraca w dyskusjach i epatuje swym okrucieństwem. Czy w tak porażająco nieludzkich czasach zwykły człowiek ma szansę na zachowanie choć odrobiny człowieczeństwa? Joanna Jax potwierdza, że tak, ale równie stanowczo podkreśla, że nie każdy z tej szansy potrafi skorzystać. Niesamowicie gorzka Rzeka tęsknoty, którą autorka kontynuuje wojenną sagę Zemsta i przebaczenie, niemal od początku tworzy w oczach odbiorcy świadectwo pamięci o utraconej normalności. Czy bohaterowie zawalczą o strzępy przedwojennych więzi? 
"CARPE DIEM" - DIANE ROSE | PRZEDPREMIEROWO

"CARPE DIEM" - DIANE ROSE | PRZEDPREMIEROWO

Życie niejednokrotnie dowiodło, jak bardzo potrafi być kruche. Czasem zwykła chwila nieuwagi okazuje się wystarczająca, aby sfinalizować to, co rozpoczęło się w dniu narodzin. Śmierć lubi przyjść niezapowiedziana i od tak przykryć swą bezlitośnie czarną płachtą ludzki życiorys. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie, ale można czekać na nią świadomie, celebrując każdy dzień i chwytając w nim to, co ma do zaoferowania. Jakże wymowne zdają się tu zatem słowa, jakimi Maciej Balcar kończy kultową piosenkę Dżemu: „Chwila, która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil. Najlepszą z Twoich chwil”. Właśnie taka myśl, prosta w przekazie, a jednocześnie w pełni trzeźwa, staje się motorem napędowym powieści Carpe diem, którą Diane Rose (autorka bloga Recenzje z Pazurem) rozpoczyna swą przygodę z piórem. Bohaterka tego debiutu ma jednak nieco trudniej od większości z nas, gdyż doskonale wie, że jej życie właśnie dobiega końca…

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. OTCHŁAŃ NIENAWIŚCI" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

"ZEMSTA I PRZEBACZENIE. OTCHŁAŃ NIENAWIŚCI" - JOANNA JAX | PRZEDPREMIEROWO

„Miłość ci wszystko wybaczy” 

Mówią, że tonący brzytwy się chwyta. Trudno nie wierzyć w moc tego powiedzenia, gdy sama myśl o bezradnej próbie ratowania życia zdaje się być prawdziwym koszmarem. Podjęcie walki z ostatecznością dla wielu jest jedynie brutalną wizją, ale historia pokazała, że widmo śmierci niejednokrotnie czyha za rogiem. Tak właśnie działała wojenna rzeczywistość, w której nie było czasu na dyskusje z własnym sumieniem. Równie bezlitosna sceneria towarzyszy powieści Otchłań nienawiści, którą Joanna Jax kontynuuje poruszającą sagę Zemsta i przebaczenie. Pył wojennej goryczy dosłownie dusi ludzkie serca, ale autorka nie pozwala zapomnieć, że to nadzieja zawsze umiera ostatnia. 

"KOSTUSZKA" - CARLA MORI | Za sąsiednią ścianą

"KOSTUSZKA" - CARLA MORI | Za sąsiednią ścianą

Historia wielokrotnie argumentowała, jak bardzo okrutny bywa ludzki los. Wystarczy bowiem krótka chwila, aby obrócić bajeczną wizję przyszłości w realne pasmo nieszczęść. Śmierć jest jednym z nich, zazwyczaj przychodzi niezapowiedziana i psuje szyki nawet najbardziej zorganizowanym. Ostatni gwóźdź do trumny zdaje się niczym dla samego nieboszczyka, ale dla jego bliskich może być gwoździem do autentycznej traumy. Właśnie tak dramatyczny los szykuje swojej bohaterce Carla Mori w krótkiej powieści Kostuszka

"DROGA DO PIEKŁA" - PRZEMYSŁAW PIOTROWSKI | „Umarłeś, żałosny śmiertelniku, ziemskie życie już cię nie dotyczy.”

"DROGA DO PIEKŁA" - PRZEMYSŁAW PIOTROWSKI | „Umarłeś, żałosny śmiertelniku, ziemskie życie już cię nie dotyczy.”

Piekło od zawsze jawiło się jako miejsce wieczystego cierpienia, do którego trafiały dusze niepokornych grzeszników. Ognie piekielne sięgają przede wszystkim tych, którzy w życiu doczesnym zapomnieli o wszelkich zasadach i w sposób nikczemny wykorzystali pozory własnej wolności. Dla wielu ludzi wizja pobytu w królestwie ciemności jest jedynie religijną fanaberią, ale licznie prezentują się też ci, którzy wyrzekając się szatana, potwierdzają wiarę w jego istnienie. Przemysław Piotrowski w swojej Drodze do piekła urealnia czeluście piekielne i przedstawia je w przerażająco smutnym wymiarze. Przed tym obrazem zamyka się bowiem nawet ludzka wyobraźnia… 

PRZEDPREMIEROWO: "ZEMSTA I PRZEBACZENIE. NARODZINY GNIEWU" - JOANNA JAX | Słodki odwet

PRZEDPREMIEROWO: "ZEMSTA I PRZEBACZENIE. NARODZINY GNIEWU" - JOANNA JAX | Słodki odwet

Międzywojenna Warszawa w oczach wielu przyjmuje wyidealizowany obraz, często kojarzony z głosem Hanki Ordonówny czy tekstami Juliana Tuwima. Okres, w którym nowoczesność śmiało wbija się w szeregi tradycji, wychwalany jest pod względem kulturalnym, ale za scenicznym wizerunkiem często kryje się drugie, bardziej drastyczne tło. Joanna Jax tytułem „Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu” podnosi kurtynę nowej historii, której towarzyszy burzliwy nastrój rozpoczynającej się wojny. 

"CIEŃ" - MAREK STELAR | Obejrzyj się za siebie...

"CIEŃ" - MAREK STELAR | Obejrzyj się za siebie...

Marek Stelar maluje słowem kontrasty. Debiutanckim „Rykoszetem” przenosi czytelnika w zawiłe realia dawnej komuny, „Twardym zawodnikiem” stawia go w sytuacji bez uczciwego wyjścia, a długo oczekiwanym „Cieniem” pozwala zajrzeć w zacienione zaułki ludzkich myśli i zwiastuje nieubłagany finał serii o przypadkowych śledztwach Krugłego i Michalczyka. Enigmatyczna okładka ostatniego tomu szybko wprowadza w nastrój wyraźnej niepewności, a nietypowy bieg sprawy stale zachęca, aby snuć kolejne podejrzenia. 

„RYKOSZET” – MAREK STELAR | Nieubłagane skutki egzekucji

„RYKOSZET” – MAREK STELAR | Nieubłagane skutki egzekucji

W listopadzie ubiegłego roku przeczytałam „Twardego zawodnika” Marka Stelara, czym nieświadomie popełniłam czytelnicze faux-pas. Nie wiedziałam bowiem, że mam do czynienia z drugim tomem serii, a lektura powieści pochłonęła mój czas niemal doszczętnie. Gdy moje niedopatrzenie wyszło na jaw, pierwsza część szybko znalazła się w moich czytelniczych planach. „Rykoszet” niewątpliwie okazał się mocnym wejściem autora na rynek powieści kryminalnych, a ja z przyjemnością wróciłam do znanych mi już bohaterów.

"PLAGIAT" - MAURYCY NOWAKOWSKI | Złodziejstwo nie popłaca...

"PLAGIAT" - MAURYCY NOWAKOWSKI | Złodziejstwo nie popłaca...

Maurycy Nowakowski, którego niektórzy mogą kojarzyć jako autora kilku biografii, podjął się nowego zadania i proponuje czytelnikom powieść kryminalną. Akcja umiejscowiona została w pięknym Wrocławiu, a fabuła niejednokrotnie wprowadza odbiorcę w stan osłupienia. Pochłonęłam lekturę szybko i już we wstępie dzielę się ważną informacją, opis znajdujący się na okładce powieści zdradza zbyt wiele i może spowodować zupełnie inny od mojego odbiór publikacji.

"DOM NA WYRĘBACH" - STEFAN DARDA | W oknie musi palić się świeca…

"DOM NA WYRĘBACH" - STEFAN DARDA | W oknie musi palić się świeca…

Na kilka dni wkroczyłam w nieznany mi świat wykreowany przez Stefana Dardę. Dotarłam do podniszczonego „Domu na wyrębach” i krok po kroku odkrywałam uroki starodawnych legend i wierzeń ludowych. Przy odpowiednim nastroju, lektura sprawiła, że lęk zagościł w mojej głowie, ale autor postarał się, aby niepokój nie przysłonił innych walorów powieści.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger