Jo Nesbø
Jo Nesbø
"PRAGNIENIE" - JO NESBØ | PRZEDPREMIEROWO
Ludzka krew przywodzi na myśl wiele skojarzeń, ale to intensywna czerwień oraz metaliczny posmak zdają się wysuwać na pierwszy plan wyobraźni. Niektórzy się krwi obawiają lub zwyczajnie się jej brzydzą, ale są też tacy, którzy krew traktują bardziej osobliwie, upatrując w niej nawet pożywienia dla własnej duszy. Właśnie tak skrajna osobowość trafia do najnowszej powieści Jo Nesbø, który po ponad trzyletniej przerwie odświeża postać kultowego śledczego, Harrego Hole. Czy poharatany agresywną przeszłością śledczy rozszyfruje umysł perwersyjnego sprawcy?
"POLICJA" - JO NESBØ | Czas na wewnętrzny odsiew…
Stróże prawa. Odziani w służbowe mundury mają dbać o bezpieczeństwo obywateli i przeciwdziałać powstawaniu kolejnych zbrodni. Praca policjantów nie zawsze jednak przynosi oczekiwane efekty, przestępcy bowiem ewoluują we własnej przebiegłości i zamierzonym sprytem ucierają nosa nawet najlepszym śledczym. Działania tak inteligentnych sprawców można obserwować w powieściach Jo Nesbø, który bez wahania wypuszcza kolejnych psychopatów na ulice surowego Oslo. Jak zareagują norwescy policjanci, gdy sami staną się morderczym celem?
"UPIORY" - JO NESBØ | Dla niej wszystko…
Na początku jest zwykłe zdenerwowanie, później dochodzi kłótliwość, a finalnie pojawia się niekontrolowana agresja, ogromny ból, a także zaburzenia świadomości. Głód narkotykowy szarpie człowiekiem i dosłownie wyżera resztki logicznego myślenia, a jego zaspokojenie staje się jedyną potrzebą, która skutecznie truje ludzki rozsądek. Uzależnienie zniewala i sprawia, że narkoman żyje tylko dla błogiego lekarstwa. Białe upiory krążą także po ciemnych ulicach norweskiej stolicy i tworzą przerażające tło kolejnej powieści Jo Nesbø.
"PANCERNE SERCE" - JO NESBØ | Jabłko na wagę życia
Spadająca lawina nie zna litości i nawet najsilniejszy mężczyzna nie ma szans wydostać się ze śnieżnego więzienia. Odrętwiałe kończyny, wykrzywione w nienaturalny sposób, chcą ulżyć rosnącej panice, ale potężne zwały ciężkiego śniegu nieubłaganie śmieją się w twarz bezbronnej ofierze. Gdy siły słabną, jedynym wojownikiem na placu bitwy o życie staje się „Pancerne serce”, które Jo Nesbø ubrał w najpiękniejszą metaforę chęci przetrwania. Gra symboli to nie pierwszyzna dla norweskiego pisarza, a kolejna część cyklu z Harrym Hole potwierdza, że autor tworzy nie tylko morderczą intrygę, ale też klimatyczną otoczkę, w której sprytnie ukrywa klucz do kryminalnego sukcesu.
"PIERWSZY ŚNIEG" - JO NESBØ | Może ulepimy bałwana?
Śnieg niejednokrotnie kojarzy się z długotrwałymi zabawami na powietrzu i mozolnym lepieniem bałwana. Trzy ogromne kule udekorowane marchewką, węglem i gałązką potrafią dumnie prezentować ogród, ale Jo Nesbø w kontynuacji cyklu z Harrym Hole widzi w śnieżnej postaci zgoła inne znaczenie. „Pierwszy śnieg” od początku odbiega od utartych szlaków kryminału i bezwiednie zmienia się w mrożący krew w żyłach thriller, w którym ulepiony bałwan jest przepowiednią najgorszych wydarzeń.
"WYBAWICIEL" - JO NESBØ | Mozolny powrót do żywych
Jak pies właścicielowi, tak i ja, jestem wierna Harry’emu Hole. Anarchista, wieczny alkoholik i nałogowy palacz, którego trudno polubić, a nadzwyczaj łatwo ignorować. Ignorancja w tym przypadku jest jednak czasowa, nie da się bowiem przejść obojętnie obok zasług tak inteligentnego i sprytnego komisarza. Czy „Wybawiciel” potwierdza wyjątkowość wysokiego blondyna, którą udowodnił już kilkukrotnie w poprzednich częściach?
"PENTAGRAM" - JO NESBØ | Śmierć przyjedzie rowerem
Wypożyczając „Pentagram” z biblioteki, stawiałam sobie kilka pytań: Czy Harry wreszcie dojrzał emocjonalnie i zaczął żyć rozsądnie? Czy głośna sprawa zabójstwa policjantki Ellen zostanie wreszcie rozwiązana? Czy tytuł książki rzeczywiście przedstawia oczywisty scenariusz? Kto oczekuje pozytywnych odpowiedzi na pierwsze dwa pytania, rozczaruje się, podobnie jak ja.
"TRZECI KLUCZ" - JO NESBØ
Z każdą kolejną książką pana Nesbø widzę wniesiony trud i pracę poświęconą przez autora, aby przypadkiem czytelnik się nie nudził, nie próbował odkładać książki i nie miał czasu ziewnąć. Tak rzeczywiście jest, bo w czwartym tomie przygód Harrego Hole dzieje się dużo, a ja stanowczo napiszę, że za dużo. Nie ma bowiem tradycyjnie jednego śledztwa, w zamian otrzymujemy aż trzy sprawy, których autor nie wiąże ze sobą. Oznacza to, że czytelnik zmuszony jest do potrójnego skupienia i zapamiętania większej liczby bohaterów niż zazwyczaj. Choć każda ze spraw jest w pewnym sensie wyjątkowa, to nadmiar prowadzonych działań lekko zniechęca.
"CZERWONE GARDŁO" - JO NESBØ
Moje trzecie spotkanie z Harry’m Hole zakończyło się niemałym sukcesem. Myślę, że nie okłamię nikogo jak napiszę, że „Czerwone gardło” świadczy o niezaprzeczalnym rozwoju pisarskim Jo Nesbø. Autor wzniósł się na wyżyny (jeszcze nie wysokie szczyty) swoich umiejętności i zaoferował nam jakościowo prawidłowy kryminał. Nareszcie doczekałam się rozbudowanej fabuły, której brak minimalizował moje pozytywne odczucia w pierwszym tomie serii.
"KARALUCHY" - JO NESBØ
Średnie spotkanie z „Człowiekiem nietoperzem” mam już w niepamięci. Jo Nesbø nie okazał się tylko rozreklamowanym autorem, a człowiekiem, który ma dobre podstawy do pisania powieści kryminalnych. „Karaluchy” dotrzymywały mi towarzystwa podczas tegorocznego urlopu i wychodziło im to nawet nieźle. Udało mi się nawet polubić Harry’ego Hole, który w pierwszej części niekoniecznie przypadł mi do gustu.
"CZŁOWIEK NIETOPERZ" - JO NESBØ
Gdy czytam krótką okładkową recenzję duńskiego dziennika Kristeligt Dagblad opisującą "Człowieka nietoperza" jako książkę zaskakującą i zapewniającą dynamiczną akcję, zastanawiam się, czy w Danii brakuje dobrych kryminałów, czy może ja czegoś nie doczytałam w lekturze Jo Nesbø. Miałam chętkę na tego autora już od dość dawna. Nie wiem, czy była ona powodowana ogólną popularnością samą w sobie, czy może charakterystycznymi tytułami książek (dalsze części to: "Karaluchy", "Czerwone gardło", itp.), ale uważałam norweskiego pisarza za swego rodzaju pewnik na mojej czytelniczej drodze. Wszystko było dobrze dopóki... nie zaczęłam czytać.