niedziela, 20 listopada 2016

"UPIORY" - JO NESBØ | Dla niej wszystko…

Na początku jest zwykłe zdenerwowanie, później dochodzi kłótliwość, a finalnie pojawia się niekontrolowana agresja, ogromny ból, a także zaburzenia świadomości. Głód narkotykowy szarpie człowiekiem i dosłownie wyżera resztki logicznego myślenia, a jego zaspokojenie staje się jedyną potrzebą, która skutecznie truje ludzki rozsądek. Uzależnienie zniewala i sprawia, że narkoman żyje tylko dla błogiego lekarstwa. Białe upiory krążą także po ciemnych ulicach norweskiej stolicy i tworzą przerażające tło kolejnej powieści Jo Nesbø. 

W Oslo dochodzi do pozornie zwykłego zabójstwa na tle narkotykowym. Domniemanym sprawcą jest Oleg, którego Harry Hole traktował niegdyś jak własnego syna. Chłopak błyskawicznie trafia do aresztu, ale dawny policjant nie wierzy w winę chłopaka i wraca z Bangkoku, aby samotnie odnaleźć prawdziwego zabójcę. Przed Harrym stoi najtrudniejsze zadanie, mężczyzna musi bowiem nie tylko wkroczyć w świat narkotykowych gangów, ale też zwalczyć demony własnej przeszłości. Równomiernie z główną fabułą odbiorca poznaje szczerą wypowiedź ofiary okrutnego mordu oraz podgląda osobliwą wędrówkę szczura, któremu drogę do gniazda zablokował umierający człowiek. 

„Życie to restauracja, na którą cię nie stać. Śmierć to rachunek za jedzenie, którego nie zdążyłeś nawet skosztować. Zamawiasz więc najdroższą rzecz w karcie, bo przecież i tak odchodzisz, prawda? Może zdążysz złapać chociaż kęs.”

Wyszukana konstrukcja sprawia, że czytelnik śledzi fabułę z niekłamanym zainteresowaniem. Fenomenalne zgranie w czasie trzech różnych opowieści pozwala namiętnie smakować wytrawność prozy norweskiego pisarza. Jo Nesbø nie próżnuje i zaskakuje czytelnika już na progu powieści. Obsadzenie Olega w roli narkomana oskarżonego o morderstwo zdaje się bowiem mistrzowskim posunięciem i automatycznie wprowadza w głowie niemały zamęt. Fabuła zauważalnie jest ciężka i wymaga od odbiorcy maksymalnego skupienia, ale Nesbø dodatkowo utrudnia zadanie i kluczowe informacje chowa w najdrobniejszych szczelinach powieści. Celowa manipulacja trwa nieprzerwanie do ostatniej sceny i zakreśla sensacyjny finał, który gwałtem wdziera się w ludzką świadomość.

Fabularne bogactwo bezsprzecznie potwierdza dojrzałość pisarską Norwega, ale to budowa odpowiedniej atmosfery świadczy o dbałości, z jaką autor podchodzi do własnego dzieła. Skrajnie tajemniczy nastrój idealnie współgra z surowością Skandynawii i wypełnia opisywaną przestrzeń wysublimowanym zapachem mafijności. Gangsterski smak ulicy jest niesamowicie wyraźny i sprawia, że czytelnik dosłownie wyczuwa zapach prochu, sygnalizujący bliskość śmierci. Autor z niemałą sprawnością wtapia się także w środowisko norweskich narkomanów i w sposób krystaliczny przedstawia opłakane skutki uzależnienia, a plastyczne opisy uruchomiają wyobraźnię i otwierają oczy na bezwzględność potrzeby zażycia białej trucizny. Pozbawiona delikatności oprawa skrupulatnie spowija prowadzone śledztwo i nadaje powieści mocno społecznego charakteru.

Dopracowane tło i odpowiednio zgrana fabuła są potwierdzeniem literackiego fachu, ale Nesbø nie zapomina o solidnym i konsekwentnym zarysie głównego bohatera. Trzy lata w Bangkoku niewątpliwie wpływają na wizerunek Harrego, lecz nie zmieniają jego walecznej postawy. Śledczy nie pracuje już w policji, ale duchem nadal jest policjantem i potrafi znaleźć wyjście z najbardziej opłakanej sytuacji. Wypracowany przez lata spryt w połączeniu z niezwykłym wyczuciem sytuacji są potwierdzeniem niebywałej inteligencji, jaka z pewnością cechuje byłego policjanta. Chociaż zadry na ciele Harrego Hole rosną nieubłaganie, śledczy wykorzystuje niegrzeczność własnego charakteru i heroicznie walczy o sprawiedliwość. 

Jo Nesbø tworzy bohaterów z niezwykłą pedanterią, co bezsprzecznie przekłada się na satysfakcję z całej lektury, ale łatwo zauważyć, że „Upiory” mogą nieznacznie stracić na wartości, jeżeli czyta się tę powieść bez znajomości poprzednich tomów. Autor bowiem zbyt pobieżnie przedstawia zależności między bohaterami, co utrudnia zrozumienie wagi postaci, jaką w życiu Harrego odgrywa oskarżony Oleg. Niedoinformowany czytelnik myśli zatem, że Harry walczy intuicją zuchwałego policjanta, a nie intuicją człowieka, który dla Olega był jedynym „ojcem”. 

Stron tej powieści się nie czyta. Bada się je z zauważalną przenikliwością i zainteresowaniem, które nakazują mieć oczy stale szeroko otwarte. „Upiory” są bowiem świadomą i wartościową kontynuacją działań słynnego Harrego Hole, a zaproponowana przez norweskiego pisarza fabuła jedynie podkreśla, jak łatwo można zatopić pozornie ułożone życie. Jo Nesbø stworzył kolejną kryminalną perełkę i posłał ją przed oblicze chłonnych i wyjątkowo surowych wielbicieli gatunku. Optymistyczne przyjęcie tylko potwierdza, że jest to autor o czysto kryminalnym talencie literackim. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP