czwartek, 10 marca 2016

"WYKOLEJONY" - MICHAEL KATZ KREFELD | Kolejny biały anioł...

Literaturę szwedzką cenię za sprawą Camilli Läckberg, do norweskiej stale przekonuje mnie Jo Nesbø. Idąc utartym już szlakiem, zawędrowałam do duńskiej stolicy, aby poznać twórczość kolejnego skandynawskiego pisarza. Wybór padł na Michaela Katza Krefelda, który pierwszą częścią 10-tomowej serii „Ravn” podbił serca miłośników powieści kryminalnych. Po lekturze „Wykolejonego” dołączam do szerokiej rzeszy fanów i przyznaję, że autor w przystępny i pomysłowy sposób podszedł do niełatwego tematu, jakim jest handel ludźmi i prostytucja.

Duński detektyw Thomas Ravnsholdt rozpoczyna prywatne śledztwo, aby rozwikłać zagadkę zaginięcia litewskiej dziewczyny o imieniu Masza. Ravn podejmuje się tego zadania niechętnie, ale każdy kolejny ślad w sprawie sprawia, że zaangażowanie detektywa rośnie. Akcja poszukiwania szybko przenosi się do Sztokholmu, gdzie wraz z bohaterem podążamy mrocznymi ulicami miasta, na których nie brakuje nocnych klubów i typów rodem spod ciemnej gwiazdy.

Nasza świadomość jest jednak zupełnie inna niż Ravnsholdta, ponieważ od początku wiemy, co dzieje się z zaginioną ponad dwa lata temu dziewczyną. Masza, wystawiona przez chłopaka Igora, trafia w ręce bardzo złych ludzi, którzy nie wahają się użyć jej pięknego i młodego ciała jako towaru deficytowego. Dziewczyna musi odpracować dług partnera jako zwykła prostytutka, nie ma szans na ucieczkę, a swoje relacje spisuje w zeszycie, kierując słowa do ukochanej matki. Nieudana próba ucieczki powoduje, że Masza trafia na obrzeża Sztokholmu, do szwedzkiego piekła, gdzie z usług dziewcząt nie korzystają zwykli klienci, a najgorsi barbarzyńcy i psychopaci.

Krefeld poszedł jednak dalej i poza dwójką bohaterów kieruje czytelnika kilkadziesiąt lat wstecz, do pozornie spokojnej historii małego Erika. Ojciec chłopca zajmuje się taksydermią, czyli sztuką reprodukcji i montażu martwych zwierząt, zazwyczaj poprzez dokładne wypychanie ich skóry. Drobiazgowość pracy fascynuje małego Erika więc z zaangażowaniem uczy się fachu. Powrót do tej historii początkowo zdaje się nie pasować do obecnych wydarzeń z Kopenhagi i Sztokholmu, a jednak powiązanie okazuje się większe niż można sobie wyobrazić.

Autor zagwarantował czytelnikom trzy ramy czasowe i trzech głównych bohaterów, ale zadbał także o ich precyzyjne połączenie w jedną niebanalną całość. W tej powieści nie ma nic przypadkowego, a każda postać zdaje się być mocną kreacją. Biednej Maszy los nie szczędzi kolejnych przykrości i choć dziewczyna wspomaga się często białym proszkiem, wykazuje też sporą wytrwałość w regularnym spisywaniu wszystkich zdarzeń. Warto tu też wspomnieć o Slavrosie, który trzyma pieczę nad ulicznymi prostytutkami. Kobiety są dla niego jedynie towarem, który trzeba wykorzystać do cna. Gangster ma mocne plecy, ale starannie ukrywa się przed policją. Nielegalne mafijne interesy i handel ludźmi zdają się być poza zasięgiem szwedzkich stróżów prawa, a to powoduje wzrost pewności siebie gangsterskiego szefa. Śledczy Thomas Ravnsholdt również nie ma łatwego życia. Jego żona została zabita, sprawcy nigdy nie odnaleziono, a cała sytuacja doprowadziła detektywa do wzięcia przymusowego urlopu. Mimo topienia smutków w alkoholu, Thomas zbiera się w sobie i rozpoczyna bardzo niebezpieczne i odważne śledztwo. Postać młodego Erika została wykreowana równie dobrze i to właśnie on z niewinnej istoty zmienia się na naszych oczach diametralnie, a jego przemianę rozpoczyna rozłam związku jego rodziców.

Każdy z przedstawionych bohaterów swoimi bogatymi doświadczeniami reprezentuje tytułowego „Wykolejonego”. Tytuł książki jest bowiem bardzo symboliczny i wcale nie dotyczy pociągu. Jest to określenie dla osoby, dla której los nie był łaskawy i obarczył ją dużą dawką męczeństwa. Autor pokazał, jak trudno jest wrócić z powrotem na tory wcześniejszego, lepszego życia. Niejednokrotnie jest to całkiem niemożliwie, trudne lub związane z wielkim niebezpieczeństwem. W innym przypadku oznacza to wewnętrzną walkę z samym sobą i własnymi słabościami. Nie każdemu uda się wrócić na tzw. prostą, ale Krefeld pokazał, jak wiele w tej walce pomaga odwaga, wytrwałość i przyjacielska pomoc.

Dużym plusem okazało się przesłanie, które autor sprytnie umieścił w bardzo żwawej i niepozbawionej lekkości powieści. Książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, a często maglowany temat handlu ludźmi i prostytucji, wzbogacony o psychopatyczny wątek związany ze sztuką artystycznego wypychania zwierząt, okazuje się całkiem świeży. Rozbudowane sylwetki bohaterów, szybka akcja oraz umiejętnie wkomponowany w nią temat gangsterskich porachunków, są niezaprzeczalnie argumentem dla rosnącej sławy twórczości duńskiego pisarza.

Stali czytelnicy gatunku mogą jednak dostrzec pewien mankament, który nie dotyczy jedynie Michaela Katza Krefelda, ale potwierdza ogólną tendencję na rynku powieści kryminalnych. Główny bohater, jakim trzeba uznać śledczego Ravna, jest postacią z tzw. przeszłością. Kto czytał Jo Nesbø, od razu skojarzy jego postać z Harry’m Hole, który również zapijał swoje problemy. Nie wiem jak w kolejnych częściach zostanie poprowadzona sylwetka Thomasa Ravnsholdta, ale liczę na mniejszą zbieżność cech wspólnych z norweskim policjantem.

Nie zważając jednak na słabości głównego bohatera, przyznaję, że „Wykolejony” Krefelda trafił do mnie zarówno tematycznie, jak i jakościowo. Użyta przez autora symbolika okazała się trafna i bardzo realna, mroczne tło powieści pobudza czytelnika do dalszego czytania, a bohaterowie, mimo swoich słabości, stanowią świetne uzupełnienie duńskiego kryminału. Nie dam długo czekać drugiej części i zachęcam, szczególnie tych, którym odpowiada typowy dla skandynawskich pisarzy kryminałów styl


KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIACH:
MINI BOOK CHALLENGE 2016 - Książka autora o takich samych inicjałach

REALIZACJA WYZWAŃ - LINK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP