wtorek, 30 maja 2017

"GŁOSY" - URSULA POZNANSKI | Słyszysz, co mówią?

Głos ludzkiego sumienia lubi podpowiadać przemyślane rozwiązania i zdaje się pełnić rolę moralnej etykiety, ale to głos wewnętrznego kusiciela najczęściej okazuje się bardziej donośny. Granica między utartym schematem dobra a mniej lub bardziej świadomą definicją zła jest wyjątkowo krucha i z pewnością wymaga nie lada skupienia, aby prawidłowo sklasyfikować przyjęte zamiary. Gorzej jest jednak wtedy, gdy samodzielny osąd staje się niemożliwy, a kategoryczne w swym przekazie wewnętrzne głosy wciąż dają o sobie znać. Właśnie taką rzeczywistość buduje Ursula Poznanski i trzeba przyznać, że wychodzi jej to naprawdę dobrze. 

Czarne chmury spowijają korytarze oddziału psychiatrycznego szpitala Salzburg Nord. W jednym z gabinetów odnalezione zostają zwłoki lekarza, lecz najbardziej zastanawia fakt, dlaczego na jego ciele leżą plastikowe noże. Dochodzenie prowadzi Beatrice Kaspary w towarzystwie Florina Wenningera, a pierwszym krokiem śledczych jest przesłuchanie zarówno personelu medycznego, jak i wszystkich przebywających na oddziale pacjentów. Szybko okazuje się, że jedną z kuracjuszek jest kobieta, której poprzednie życie można porównać do prawdziwego koszmaru. Jasmin właściwie nie porozumiewa się z otoczeniem, ale to w jej zachowaniu Beatrice szuka jakiejkolwiek podpowiedzi. Równie zagadkowi okazują się inni pacjenci, wśród których warto wyróżnić bezwstydną Maję, a także Waltera Trimmela, który regularnie słyszy tajemnicze głosy… Czy któryś z pacjentów może być kluczem do rozwiązania zagadki?

Wystarczy wczytać się w pierwsze zdania powieści, aby przekonać się, że już sam wybór szpitalnego otoczenia to strzał prosto w literacką dziesiątkę. Ulokowanie akcji na oddziale psychiatrycznym to nie tylko mętna atmosfera, ale przede wszystkim wszędobylska niepewność tego, kto w tym scenariuszu tak naprawdę pełni rolę ofiary. Tu niemal każdy pacjent zdaje się skrywać tajemnice, a lekarze, najczęściej psychiatrzy lub psychologowie, doskonale wiedzą, jak manewrować swoim rozmówcą. W takich warunkach, gdy zaufanie poszczególnym postaciom zwyczajnie graniczy z cudem, sama zagadka kryminalna nabiera swoistej pikanterii. Chociaż personalnie można domyślić się, kto macza palce w kolejnych zbrodniach, to jednak pajęczyna różnych zdarzeń finalnie naprawdę zaskakuje. Kryminalne ciekawostki mocno angażują uwagę czytelnika, ale Ursula Poznanski dokłada wszelkich starań, aby zadbać także o samą konstrukcję akcji kryminalnej. Trudno bowiem nie docenić sumiennie rozkładanych emocji i odpowiednio stopniowanego napięcia, które idealnie oddają charakter niełatwego przecież śledztwa. Niewątpliwym atutem powieści jest też zauważalnie lekki i przystępny styl autorki, który sprawia, że kolejne strony przelatują niezwykle szybko. 

Nie można też przejść obojętnie obok pomysłu na samą fabułę, gdyż pani Poznanski dobiera jej elementy tak, aby wnieść do pozornie obiegowego tematu jak najwięcej świeżości. Czytelnik ma zatem okazję nie tylko balansować między różnymi przypadkami chorób psychicznych, ale także odkrywa bogactwo symboliki karcianej oraz wysłuchuje tajemniczych Głosów, niejako zwiastujących kolejne drastyczne sceny. Intrygujący tytuł sprawia, że odbiorca mocno skupia na nim swoją uwagę, ale autorka szybko zmienia front i sprawnie przenosi ciężar dochodzenia na inne tematy, czym dodatkowo poszerza zakres fabularnej pajęczyny. Poczucie czytelniczej niepewności zapewne wzrasta, ale tytułowe Głosy, chociaż znajdują swoje wyjaśnienie, finalnie okazują się mniej wykorzystane niż może podpowiadać to wyobraźnia. Uważny odbiorca z pewnością dostrzeże też, że kilka pozornie pobocznych wątków nie spotyka się z jakimkolwiek rozwiązaniem, a końcowe sceny, chociaż ubrane w zupełnie inne okoliczności, częściowo powielają schemat znany z Polowania. 

Fabularne smaczki niewątpliwie intrygują, ale równie przekonująca okazuje się kreacja postaci. Autorka nie zapomina bowiem o tym, że nawet za najtrudniejszym dochodzeniem stoi człowiek z krwi i kości, który poza sferą czysto zawodową, ma też tę prywatną, na której również bardzo mu zależy. Tak właśnie jest z Beatrice Kaspary, dla której angażująca praca w policji zdaje się być prawdziwą misją. Główna bohaterka z trudem godzi niełatwe śledztwo z życiem osobistym, ale jej myśli nieustannie pokazują, jak ważne miejsce w jej sercu zajmuje dwójka jej dzieci. Bezsprzecznym wsparciem kobiety, zarówno na polu zawodowym, jak i prywatnie, okazuje się Florin Wenninger, który zdaje się być mężczyzną niemal idealnym. Gładka współpraca tej dwójki zasługuje na uwagę, ale trzeba przyznać, że w pojedynkę każdemu z nich zdarza się popełniać lakoniczne błędy, które jedynie potwierdzają, że do ideału, podobnie jak każdy, mają oni kawałek drogi. Intrygującym uzupełnieniem obsady okazują się pacjenci oddziału psychiatrycznego, reprezentujący wyjątkowo ciekawe przypadki medyczne. Ich rola w kryminalnej warstwie powieści okazuje się bowiem bardzo istotna. 

Ursula Poznanski mocno wtapia się w kryminalne przestworza, a potwierdzeniem tego jest nie tylko wysoki poziom kreatywności, ale też prawidłowo stopniowane napięcie, dzięki któremu czytelnik z zaangażowaniem śledzi postępy w dochodzeniu. Intrygująca fabuła Głosów staje się jawną pieczęcią na doznaniach, jakie przynosi lektura świetnie opracowanego Polowania. Jeżeli zatem poszukujecie kryminału, który swoją iście symboliczną zagadką poprowadzi was po mrocznym oddziale psychiatrycznym, koniecznie nastawcie ucho. Bezlitosne Głosy czekają, aby poruszyć także wasze sumienie. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.
https://mediarodzina.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP