„PROSTE RÓWNOLEGŁE” – AGATA ROMANIUK | Fabularnie oszałamiająca!

Niesamowita wirtuozka sztuki muzycznej, obdarzona wielkim talentem młoda skrzypaczka i jedno przypadkowe spotkanie, które w aurze PRL-owskiego uzdrowiska, nieoczekiwanie staje się źródłem długoletniej relacji. Dwie zupełnie inne kobiety. Dwa odległe światy. Dwie życiowe proste, równolegle definiujące miłość do tej samej pasji. To właśnie więź dwóch skrzypaczek, osobliwej nauczycielki i chłonącej wiedzę uczennicy, tworzy oś fabularną powieści Proste równoległe – książki pięknie nakreślonej przez Agatę Romaniuk.

Ta historia pozbawiona jest pośpiechu i nagłych zwrotów akcji, celowo nie zagłusza emocji czytelnika, pozwala mu wręcz umyślnie skupić się na najważniejszym – na zażyłości budowanej latami między dwiema pozornie różnymi kobietami. To właśnie specyficzna znajomość determinuje tempo oraz treść tej powieści. Skrzypce to dla wielu jedynie instrument lub znak muzycznego ukojenia, ale dla niektórych przybierają znacznie bardziej wymowne znaczenie – nie wiedzieć kiedy, stają się prawdziwym przyjacielem i nieodłącznym towarzyszem życia. Właśnie taką osobowością zdaje się być kreacja Wandy Krajewskiej – niezwykle doświadczonej i znanej, a przede wszystkim nadzwyczaj ambitnej skrzypaczki, która w imię bogatej kariery muzycznej, gotowa była poświęcić każdą szczelinę prywatnego życia. I jak się okazuje, nie tylko swojego.

Kobieta wyraźnie nie szczędzi swojej uczennicy, zmusza Martę Richter do niemal fanatycznego odkrywania własnych umiejętności muzycznych, naciska nie tylko na wielogodzinne treningi oraz wyciskanie dosłownie każdej nuty, ale też na udział w ważnych konkursach, które wyraźnie zaczynają dyrygować życiem młodej dziewczyny. Nauczycielka patrzy na Martę przez pryzmat własnych doświadczeń, ewidentnie też stara się nie dopuścić do tego, aby utalentowana uczennica poddała choć fragment kariery na poczet tak angażujących aktów, jak miłość lub tym bardziej dzieci. I jest w tych przekonaniach przerażająco wręcz obsesyjna. Jej zagorzała postawa nakłada na tę historię dozę potrzebnej tu tajemnicy, staje się fabularnym znakiem zapytania, który sukcesywnie dąży do dość spodziewanego wyjaśnienia. Na uwagę zasługuje też urzekająca stylistyka oraz nietuzinkowa konstrukcja powieści. Autorka naprzemiennie bowiem artykułuje losy obu kobiet, wracając do początku kariery Wandy i jednocześnie oddając głos Marcie, która samodzielnie relacjonuje wydarzenia ze swoim udziałem. Całokształt prezentuje się wyśmienicie. I jakże muzycznie!

Zjawiskowa książka! Pięknie wystylizowana, zaskakująco wręcz dojrzała, fabularnie oszałamiająca! Proste równoległe to historia świadomie nastawiona na obsesyjną miłość do własnej pasji, mocno akcentująca konieczność poświęceń i bolesnych życiowych strat. Fabuła jawnie prowadzona śladem kobiecych serc, które w imię kariery, próbują sprostać najtrudniejszym wyzwaniom. Tu nie ma wielkiego pośpiechu oraz szalonych zwrotów akcji – pozostaje jedynie głośna myśl o dziwnej zażyłości kształtującej się między dwiema wyjątkowymi skrzypaczkami. Powieść intencjonalnie napisana dla kobiet.
_____
Recenzja we współpracy z wydawnictwem Agora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger