czwartek, 11 lutego 2016

[RECENZJA] "MORDERSTWO W ORIENT EXPRESSIE" | Wolna amerykanka na jugosłowiańskich torach

12 stycznia tego roku wypadła 40 rocznica śmierci Agathy Christie. To właśnie ta okoliczność nakłoniła mnie do zakupu biletu na słynny pociąg Orient Express, w którym odbyła się jedna z najbardziej zagadkowych zbrodni mistrzyni kryminału. Wiedziałam, że spotkam znanego mi już detektywa, Herkulesa Poirot, ale nie przewidziałam ogromnej bystrości i pomysłowości, jaka rządziła autorką w trakcie powstawania tego dzieła.

Słynny detektyw Herkules Poirot wsiada do zatłoczonego pociągu relacji Stambuł – Calais i już pierwsza noc potwierdza, że nie jest to zwykła podróż. Na totalnym jugosłowiańskim odludziu Orient Express wpada w zaspę śnieżną, co uniemożliwia dalszą jazdę. Nie jest to jednak największym problemem podróżujących, bowiem w jednym z przedziałów zostaje znaleziony zasztyletowany mężczyzna. Detektyw rozpoczyna szczegółowe dochodzenie, które ma przyczynić się do wykrycia zabójcy. Niewiele potrzeba do stwierdzenia, że mordercą jest jeden z dwunastu pasażerów tego samego wagonu. Sprawa od początku nie jest łatwa, a każdy z bohaterów ma solidne alibi. Który z podróżujących kłamie? I kim tak naprawdę był zamordowany mężczyzna?

Rozwiązanie tej zagadki jest nadzwyczaj skomplikowane, wymaga wielu przesłuchań i drobiazgowych obserwacji. Ta sprawa nie mogła jednak trafić w lepsze ręce. Belgijski detektyw jest mistrzem swojego fachu, a im więcej potrzeba domysłów, tym lepiej dla niego. Poirot prowadzi z pozoru zwyczajne dochodzenie, przesłuchuje wszystkich podróżujących, dopytuje o błahe sprawy, które wydają się zupełnie nieistotne dla tego śledztwa. Szósty zmysł detektywa okazuje się jego największym atutem, a poziom inteligencji sięga o wiele dalej niż domyślają się tego pasażerowie unieruchomionego pociągu. Każda drobnostka ma ogromną wagę i nie jest przypadkowa. Łamigłówka, jaką jest sprawa morderstwa Ratchetta, jest wyjątkowo zagmatwana, a jej rozwiązanie czai się w jednym wagonie. Jaki motyw kierował zabójcą i dlaczego Orient Express stał się tłem dla tej makabrycznej sceny?

Sensownego wyjaśnienia mogą udzielić sami pasażerowie, lecz wymaga do bardzo sprytnego i rzeczowego przesłuchania. Herkules Poirot jest mistrzem swego fachu i nikt nie odbierze mu tego tytułu. Detektyw ten potrafi szczegółowo analizować fakty, ale to niesamowity zmysł obserwacji i umiejętność połączenia subtelnych drobiazgów, odpowiedzialne są za jego sukces i efektywność. Zdolności detektywistyczne przeplatają się ze znajomością ludzkiej psychiki i ogromnym doświadczeniem, co rzutuje na wyniki jego pracy. Agatha Christie zaserwowała nam jednak nie tylko kunsztowne dochodzenie do prawdy przez swojego ulubieńca, ale także pozwoliła wejść w świat totalnej mieszanki bohaterów. Wystarczy przejść się myślami po kilku przedziałach pociągu i już widać, jak różnobarwni pasażerowie jadą Orient Expressem. Wydaje się to nader nieprawdopodobne, aby w jednym miejscu spotkały się tak odmienne osoby. Wyjaśnienie tego zbiegu okoliczności jest równie zaskakujące, jak sam finał śledztwa, a przy tym ma sensowne podłoże.

Finezyjna intryga i tok dochodzenia sprawcy potwierdzają, że Agatha Christie jest niedoścignioną mistrzynią kryminału. Każda próba przechytrzenia Herkulesa Poirot jest skazana na przegraną, pozostaje tylko czekać na jego końcową mowę, w której wyłoży zaistniałe zdarzenie punkt po punkcie. Jego uwadze nie ujdzie najmniejszy drobiazg, wszystko znajdzie racjonalne i należyte wyjaśnienie. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji poznać tajemnicy tego morderstwa, to gorąco polecam zakup biletu na Orient Express. Uwierzcie, ta podróż będzie niezapomnianą kryminalną przygodą.


KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIACH:
MINI BOOK CHALLENGE 2016 - Jedna książka królowej kryminału (Agatha Christie)
POCZYTANIA 2016 - Zawsze chciana, ale nieczytana


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP