poniedziałek, 23 maja 2016

SPOTKANIA Z AUTORAMI NA WARSZAWSKICH TARGACH KSIĄŻKI

Zapraszam Was na dość obszerną relację z moich spotkań z autorami podczas tegorocznych Warszawskich Targów Książki.

Każdy miłośnik literatury z przyjemnością korzysta z możliwości spotkania ulubionego autora na żywo, a wyczekiwane długo spotkania autorskie i targi książek są do tego idealną okazją. Tegoroczne Warszawskie Targi Książki przyciągnęły na Stadion Narodowy tłumy czytelników i każdy z werwą odwiedzał stanowiska kolejnych wydawnictw w poszukiwaniu wymarzonych tytułów lub w celu spotkania się choć na chwilę z autorem ulubionych książek. Takich możliwości było wiele i chociaż możliwość porozmawiania z wybranym autorem niejednokrotnie oznaczała bieganinę naokoło stadionu i długotrwałe wyczekiwanie w pokaźnych kolejkach, to ta krótka chwila, w której czytelnik może obcować z pisarzem twarzą w twarz, z pewnością zostanie w pamięci na długo. 

SPOTKANIE Z OLGĄ RUDNICKĄ
Swoją wizytę na Targach rozpoczęłam już w czwartek od stanowiska wydawnictwa Prószyński i S-ka, gdzie w samo południe gościła Olga Rudnicka. Przy stanowisku spotkałam się też z Kryśką z bloga Wybebeszamy książki. Autorka czarnych komedii, której „Diabli nadali” zrobiło na mnie ogromne wrażenie i wywołało salwy śmiechu, okazała się nad wyraz sympatyczną osobą. Pisarka zapytała mnie, jakie książki czytam i powiedziała, że marzy jej się kryminał z prawdziwego zdarzenia. Ma jednak świadomość, że taka zmiana klimatu może być niełatwa w odbiorze przez czytelników. Każdy kto po przeczytaniu którejkolwiek książki autorki mówi, że się nieźle uśmiał, jest potwierdzeniem, że ciężko będzie przestawić się na poważniejszy klimat. 
Olga Rudnicka powiedziała też, że zna aż trzy Miłki i przyznała, że jej zdaniem to piękne imię. Dopytała też mnie, czy bloga prowadzę z czystej pasji, czy może zawodowo. Z uśmiechem na twarzy pożaliła się też na mój komplement, że książkę czyta się wyjątkowo szybko. W końcu pracuje nad jedną książką przez kilka ładnych miesięcy, a w efekcie czytelnicy chwalą się, że przeczytali ją w dwa wieczory :) Nie pozostaje nic innego, jak docenić pracę pisarki i pochwalić za efekt końcowy.

SPOTKANIE Z MAGDALENĄ WITKIEWICZ
W sobotę i niedzielę na Warszawskich Targach Książki towarzyszyła mi Diana z bloga Recenzje z Pazurem więc starałyśmy się spacerować po Stadionie Narodowym tak, aby dotrzeć do wszystkich zamierzonych autorów. Twórczości Magdaleny Witkiewicz jeszcze nie znam, ale to właśnie od rozmowy z tą pisarką zaczęłam sobotni dzień.
Razem z autorką głośno śmiałyśmy się z "groźnego pana", który pilnuje terminów w wydawnictwie FILIA. Jak widać na zdjęciach, Magdalena Witkiewicz częstowała uczestników pięknie wyglądającymi kolorowymi babeczkami.

SPOTKANIE Z KRZYSZTOFEM ZAJASEM
Przy stanowisku wydawnictwa Sonia Draga celowo pojawiłam się przed czasem, aby nie czekać w kolejce do autora znanej trylogii. Pan Krzysztof Zajas od razu zainteresował się blogiem i zapytał, czy można na nim znaleźć już jakąś recenzję jego powieści. Trylogia grobiańska była moim nowym zakupem więc jeszcze jej nie czytałam, ale obiecałam nadrobić to jak najszybciej.
Powiedziałam autorowi, że do przeczytania trylogii zainspirowała mnie recenzja książki "Z otchłani", jaką miałam okazję przeczytać na blogu Rozmaite Poczytania Gagatki, a którą pan Zajas doskonale pamięta. Przyznał, że chciałby bardzo poznać blogerów, którzy już mieli okazję czytać i recenzować jego książki.

SPOTKANIE Z REMIGIUSZEM MROZEM
To, co działo się przed stanowiskiem wydawnictwa FILIA, gdy pojawił się na nim Remigiusz Mróz, można było uznać za scenariusz czarniejszy niż te, które autor ma w głowie, pisząc swoje powieści :). Po 2,5-godzinnym oczekiwaniu w najgorętszej kolejce Targów udało się zamienić kilka słów z pisarzem.
Remigiusz dopytał mnie, kiedy widzieliśmy się ostatnio, potwierdził też, że premiera czwartego tomu serii z Joanną Chyłką będzie na jesieni. "Trawers" jest podpisany i przyznaję, że ta lektura ma u mnie pierwszeństwo przed innymi. 25% już za mną :)

SPOTKANIE Z KATARZYNĄ PUZYŃSKĄ
Sobotnie zwiedzanie Targów zakończyłam przy stanowisku wydawnictwa Prószyński i S-ka, przy krótkiej rozmowie z autorką słynnej sagi kryminalnej o Lipowie.
Ten rok zaczęłam wewnętrzną chęcią poznania twórczości dwóch znanych polskich pisarzy: Remigiusza Mroza oraz Katarzyny Puzyńskiej. Jak wiecie, z Mrozem poszło mi bardzo dobrze i trudno jest mi się od lektur autora oderwać. Teraz czas na wyjazd do słynnego Lipowa i zacznę z pewnością od "Motylka".

SPOTKANIE Z ZYGMUNTEM MIŁOSZEWSKIM
W niedzielne przedpołudnie spotkałyśmy się z Dianą przed stanowiskiem wydawnictwa W.A.B. i spokojnie czekałyśmy na możliwość choćby krótkiej rozmowy z Zygmuntem Miłoszewskim. Autor, podobnie jak pozostali autorzy, otrzymał od nas koperty z zakładkami do książek oraz wizytówkami i już a wstępie pomachał nimi przed oczami osób oczekujących w kolejce z krótkim pytaniem, czy wszyscy wzięli ze sobą czeki :)
Powiedziałam panu Zygmuntowi, że miałam na początek kupić tylko "Uwikłanie", ale nie powstrzymałam się i kupiłam całą serię. Ze względu na grubość, autor nazwał książkę potworem i nawet w dedykacji życzył mi "miłego potwora"  :)

SPOTKANIE Z AGNIESZKĄ LINGAS-ŁONIEWSKĄ
Drugim niedzielnym wydarzeniem było spotkanie z Agnieszką Lingas-Łoniewską na stanowisku Ateneum. Do autorki ustawiła się bardzo długa kolejka, lecz nam udało się być wcześnie i stałyśmy praktycznie na początku kolejki. Miłe towarzystwo zapewniła nam Angelika z bloga Lustro Rzeczywistości :)
Podczas spotkania można było nabyć w przedsprzedaży egzemplarz najnowszej powieści pani Agnieszki "Piętno Midasa", której jestem naprawdę bardzo ciekawa. Gdy tylko podeszłam do autorki, od razu skojarzyła Mozaikę Literacką z ostatnią recenzją powieści "Jesteś moja dzikusko" i powiedziała, że jest bardzo ciekawa mojej opinii o "Skazanych na ból", do których napisania bardzo się przygotowała, zrobiła też duży reasearch i przeprowadziła liczne wywiady.

SPOTKANIE Z ADAMEM WAJRAKIEM
Przed tym spotkaniem pożegnałam się już z Dianą, która śpieszyła się na pociąg. Sama nieśpiesznie udałam się do stanowiska wydawnictwa Agora, gdzie planowane było spotkanie z autorem książki "Wilki", Adamem Wajrakiem. Jakie było moje zdziwienie, gdy 20 minut przed planowanym rozpoczęciem spotkania, była już ustawiona kilkunastometrowa kolejka po autograf. Szybko zajęłam swoje miejsce i cierpliwie czekałam na przybycie autora. Około 40 minut po rozpoczęciu spotkania pan Adam Wajrak wstał i krzyknął do oczekujących, żeby się nie martwić, bo on zostanie tu do ostatniej osoby. Wzbudziło to dużo śmiechu wśród stojących :)
Kolejka poruszała się wyjątkowo wolno, a to za sprawą specjalnych dedykacji, które pan Adam Wajrak ma w zwyczaju przygotowywać dla czytelników. Poza tradycyjną dedykacją i podpisem, w książce... rysuje wilka :) Czas oczekiwania był długi, mi udało się dotrzeć do stanowiska po 1 godz. 50 min., ale to właśnie to krótkie spotkanie zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Czekając bowiem w kolejce, zdążyłam przeczytać 1/4 "Wilków" i już jestem tą pozycją zachwycona!

Mam świadomość, że ta relacja jest dość obszerna, ale tworzy przy tym moją pamiątkę z tegorocznych Warszawskich Targów Książki. Udało mi się być na wszystkich spotkaniach, na których najbardziej mi zależało. Możliwość poznania pisarza na żywo jest dla mnie każdorazowo dużym doświadczeniem, często bardzo emocjonalnym, co niektórzy mogli na Targach zobaczyć na własne oczy :). Poza konwersacjami z autorami, poznałam też wielu blogerów, których wpisy śledzę na bieżąco. Nowym znajomościom poświęcę jednak oddzielny wpis, na który zapraszam już w środę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP