czwartek, 12 stycznia 2017

SPOTKANIE AUTORSKIE Z REMIGIUSZEM MROZEM | FOTORELACJA

Mroźne nazwisko pewnego polskiego pisarza szturmem wdziera się na kolejne półki księgarni, ale czy okoliczności powstawania kolejnych bestsellerów są Wam na pewno dobrze znane? Remigiusz Mróz niewątpliwie lubi literackie ryzyko. Na rynku właśnie ukazała się jego najnowsza powieść, Wotum nieufności, która odkrywa przed czytelnikami nowatorski gatunek, jakim jest political fiction. Jeżeli chcecie przybliżyć sobie ten tytuł lub dowiedzieć się więcej o samym autorze, zachęcam do przeczytania relacji ze spotkania autorskiego, jakie miało miejsce w dniu 11 stycznia, w warszawskim Empiku Junior.


SPOTKANIE AUTORSKIE Z REMIGIUSZEM MROZEM

Spotkanie poprowadziła Justyna Dżbik, której głos na co dzień można usłyszeć w Radio Zet. Prowadząca zaczęła od przywołania słów Leszka Millera: „Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.”. Właśnie tym cytatem otworzyła gamę pytań do Remigiusza Mroza. Dlaczego pisarz odłożył wydanie powieści, którą napisał w 2012 roku? Odłożenie wydania książki nie było celowym zabiegiem. Autor nie miał zatem na celu wyczekać na politycznie gorący okres, z jakim obecnie mamy do czynienia.
Co myśli o polityce? Podchodzi do niej pragmatycznie, nie trzyma się surowo jednego światopoglądu. Czy polityka oraz literatura mogą być nałogiem? Tu Remigiusz Mróz przywołał postać wspomnianego wcześniej Leszka Millera, który chociaż nie jest już posłem, to nadal ubiera garnitur, zawiązuje krawat i codziennie spaceruje po sejmowych korytarzach. Autor ma tak samo z literaturą, przyznaje, że jest od niej uzależniony. Przy okazji tego pytania, powiedział też, że jak był mały, to straszył rodziców, że chce zostać politykiem. Naprawdę wystraszył ich jednak, gdy powiedział, że chce… zostać pisarzem :) Przyznał też, że jego polityczne plany były całkiem zaawansowane. 
Czy thriller polityczny pisze się tak samo jak inne gatunki? To zależy od tego, czy chce się wykorzystać styl, w jakim pisze się na co dzień, czy może chce się pracować nad warsztatem i wykorzystać nowe spectrum możliwości. Pierwsze opinie o Behawioryście oraz o Wotum nieufności świadczą o tym, że książki różnią się od poprzednich, a to dla Remigiusza są najmilsze słowa. Polski pisarz wspominał także, że w dwóch recenzjach najnowszej powieści przeczytał, że wykonał przy tej książce największy research, a jest to nieprawdą. Fabuła opiera się raczej na doświadczeniu autora oraz na bieżącym śledzeniu rzeczywistości. Czy House of Cards lub inne seriale były inspiracją do napisania Wotum nieufności? Porównanie do House of Cards jest dla autora miłym komplementem. Stwierdził, że podświadomie zapewne inspiruje się obejrzanymi serialami, ale z pewnością nie zamierza żadnego z nich powielać.
Jacy są bohaterowie nowej powieści? Skonstruował ich na zasadzie przeciwieństw. Ona - lewa strona sceny politycznej. On – typowy prawicowiec i oportunista. Autorowi zależało na tym, aby zderzyć tych bohaterów ze sobą. Wymigał się jednak od pytania, który z tych bohaterów jest mu bliższy politycznie? Czy jest typem pisarza, który ma utarte nawyki? Pisarz niejednokrotnie już powtarzał, jak wygląda organizacja jego dnia pracy. W trakcie spotkania opowiedział dodatkowo, że do pisania potrzebuje znajomego otoczenia więc jak ktoś podmieni choćby jedną książkę na jego biurku, to już mu to przeszkadza i zaburza ustalony porządek. Jeżeli wyjeżdża gdzieś na dłużej, musi przez kilka dni przystosowywać się do nowych warunków. Jak jest już otrzaskany z nowym tłem, to jest mu o wiele łatwiej wczuć się w proces pisarski.
Co jest najmocniejszą stroną Wotum nieufności? Przy okazji tego pytania autor odniósł się ogólnie do swoich powieści. Stara się bowiem trzymać daleko od własnych książek. Jak tylko którąś otworzy, od razu chciałby coś poprawić. Trochę inaczej sprawa ma się z audiobookami. Lubi ich słuchać, często od deski do deski, szczególnie przy nowym lektorze. Audiobooków słucha przy bieganiu, lecz wtedy zawsze ma słabe tempo :) Czy dalsze części Wotum nieufności są już napisane? Nie, autor czeka na reakcję czytelników. Ma jednak historię już ułożoną w głowie. Temat dotyczy polityki więc Remigiusz Mróz miał rezerwę do tego, wołał poczekać na pierwsze opinie. Seria jest zatem otwarta i liczba jej tomów zależy od samych czytelników.
Całe spotkanie było wyjątkowo przyjemne. Justyna Dżbik z zaangażowaniem poprowadziła rozmowę, zadbała też o naprawdę luźną atmosferę. Na koniec prowadząca oddała jeszcze głos uczestnikom spotkania, którzy równie chętnie zadawali autorowi pytania. Po tej części do Remigiusza Mroza standardowo utworzyła się kolejka chętnych na chwilę prywatnej rozmowy z autorem, możliwość uzyskania dedykacji i zrobienia sobie wspólnego zdjęcia. 

***
To, co dla miłośników prozy Remigiusza Mroza jest jednak najważniejsze, to fakt, że pisarz chowa w szufladzie jeszcze około 20 książek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP