czwartek, 19 stycznia 2017

"WOTUM NIEUFNOŚCI" - REMIGIUSZ MRÓZ | (Nie) jesteś tylko człowiekiem

Arena polityczna bezwzględnie traktuje wszelkie niedoskonałości. Nawet najmniejszy błąd może dla polityka oznaczać pigułkę, której gorzki smak na długo pozostanie w szeregach opinii publicznej. Tam, gdzie trwa walka o władzę, nie ma jednak miejsca na jakąkolwiek moralność, a realny głód władzy dosłownie wyżera pozostałości sumienia, aby ostatecznie udowodnić, jak wiele potrafi poświęcić człowiek w drodze do zamierzonego celu. Wyczuwalna chęć dominacji gości także w myślach bohaterów powieści Wotum nieufności, którą Remigiusz Mróz otwiera tajniki gatunkowej fikcji politycznej. 

Marszałek sejmu, Daria Seyda, niespodziewanie budzi się w podwarszawskim motelu. Wyraźna luka w pamięci wyrabia iskry podejrzliwości, ale pani polityk nie ma czasu na dłuższą refleksję. Bez zbędnej zwłoki stawia się w Belwederze, aby usłyszeć słowa, które przerzucają jej dotychczasowe myśli na typowo polityczne tory. Przed kobietą pojawiają się nowe możliwości, ale opozycja nie zamierza przespać swojej szansy. Gorliwą konkurencją dla działań Seydy jest bowiem Patryk Hauer, młody prawicowiec, który w polityce nie widzi miejsca na jakiekolwiek skrupuły. Mężczyzna perfekcyjnie dba o szczegóły i nieprzerwanie dopasowuje się do aktualnych trendów politycznych. Korzystając z umiejętności czujnej żony Mileny, świadomie przekracza progi, które mogą przynieść mu wymarzony sukces, a ten nadchodzi wraz z odkryciem spisku na najwyższych szczeblach władzy. Właśnie tak rozpoczyna się wyrachowana gra, której zwycięstwo wyznaczy największa przebiegłość…

Remigiusz Mróz wykreśla oklepane spacery po sejmowych korytarzach i z impetem przyjmuje rolę mechanika, który w swoim warsztacie sumiennie prześwietla ciemną stronę polityki. W tej powieści nie ma zatem miejsca dla podstawowych zasad moralności. Nie ma też minimalnej troski o przyszłość obywateli. Pozostaje jedynie agresywna batalia, która pod przykrywką pozorów, obiera na cel publiczne zniszczenie przeciwnika. Autor nieśpiesznie prowadzi czytelnika przez kuluary polskiej władzy i korzystając z obszernych zasobów własnej wiedzy, dodaje wymyślonym przez siebie obrazom całkiem wymiernego charakteru. Chociaż fabuła jest świadomym tworem literackiej wyobraźni, to jej kreacja okazuje się na tyle drobiazgowa i naszpikowana odpowiednią nomenklaturą, że odbiorca z łatwością chwyta się porównań do realnych działań na polskiej arenie politycznej. 

Fachowe słownictwo i celowe urzeczywistnienie scenerii niewątpliwie pomagają obrazować myślom właściwe kształty, ale umiejętności pisarskie Remigiusza Mroza sięgają dalej. Ich potwierdzeniem jest bowiem niesamowity update książki, której pierwotna wersja powstała już w 2012 roku. Autor nie waha się przybrać zaproponowanej linii fabularnej w multum autentycznych nowinek politycznych, jak również społecznych, a przykładem tego jest nawiązanie do ostatnich wyborów prezydenckich w USA lub pojawienie się dyskusyjnego tematu uchodźców w Europie. Przemyślane odświeżenie fabuły z pewnością poprawia jakość publikacji i kreuje w głowie odbiorcy rzetelny wizerunek samego pisarza. 

Odpowiednio wprowadzane punkty zwrotne gwarantują czytelnikowi wymagany poziom napięcia, ale prawdziwy zbiór emocji dostarcza bezwzględna i stricte prowokacyjna obsada bohaterska. W scenach tej powieści nie ma bowiem miejsca na czystość charakteru. Wykreowani politycy działają jak zaprogramowani, a ich jedynym celem zdaje się być trofeum w postaci władzy. Tak mocne kreacje potwierdzają zachłanność polityczną i pokazują, że nawet najmniejsze potknięcie wroga może być w odczuciu prawdziwym narkotykiem. Zepsuci do szpiku kości bohaterowie perfekcyjnie współgrają z konspiracyjnymi planami Remigiusza Mroza, ale autor pozwala im na wyjątkowo samodzielną kreację. W oczach czytelnika morale bohaterów kategoryzują się zatem na te większe i mniejsze, od początku uświadamiając, że podejście Darii jest nieco mniej perfidne od zajadłej postawy Patryka. 

Politycznym światem Mroza rządzą głęboko zakorzenione intrygi, co bez dwóch zdań wymaga od czytelnika skupienia i wgryzienia się w zaproponowany układ sceny politycznej. Rozeznanie się w partyjnych zażyłościach zdaje się elementem obligatoryjnym, bez którego lektura zamiast tak należnej satysfakcji może okazać się trudnym do zgryzienia orzechem. Uważna obserwacja pozwala też wykryć, że w opisie pewnej debaty nie wszyscy uczestnicy mają okazję zadać konkurentom pytanie. Trudno ocenić, czy zabieg ten jest celowy, gdyż autor go nie wyjaśnia, ale przy jakości całej fabuły ten drobny zarzut zdaje się być jedynie uszczypliwością. 

Remigiusz Mróz odsłania kurtynę fikcyjnej sceny politycznej i odziera swych bohaterów z wszelkich zasad. Angażująca fabuła idealnie współgra ze stanowczym rysem bezwzględnych bohaterów, czym autor mimowolnie pokazuje, że nawet w rzeczywistości polityki nie można uprawiać okazjonalnie. Świat sejmowych korytarzy stoi otworem właśnie dla tych, którzy bez wahania poświęcą dla władzy więcej niż tylko cenny czas. Wotum nieufności jest niepowtarzalną szansą na poznanie partyjnego zaplecza, które chociaż stworzone oczami pisarza, niesie namiastkę politycznej rzeczywistości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP