niedziela, 2 października 2016

SPOTKANIE AUTORSKIE Z GRAHAMEM MASTERTONEM | FOTORELACJA

Ostatni dzień września okazał się niemałą ucztą dla miłośników literatury. W Katowicach rozpoczęły się Śląskie Targi Książki, a Warszawa gościła aż dwóch znanych zagranicznych pisarzy: Grahama Mastertona i Bernharda Aichnera. Rozdarta między dwoma frontami w stolicy zdecydowałam się na bardziej znane nazwisko i tak, późnym popołudniem, wybrałam się do Empiku Junior na spotkanie autorskie z samym Grahamem Mastertonem. Relację znajdziecie poniżej.

Już kilkanaście minut przed planowaną godziną rozpoczęcia, wszystkie miejsca siedzące były zajęte, ale nie zraziło to pozostałych uczestników. W spotkaniu prowadzonym przez Piotra Pocztarka udział wzięła grubo ponad setka miłośników twórczości znanego pisarza. Brytyjski autor horrorów i thrillerów poświęcił czytelnikom kilkadziesiąt minut i z chęcią odpowiadał na kolejne pytania prowadzącego. Pytania i odpowiedzi tłumaczone były przez Patrycjusza Tomaszewskiego. Mastertona przywitały głośne oklaski, a sam autor już na wstępie zaznaczył, że w Polsce czuje jak w drugim domu.

Jakie są plany pisarza na pobyt w Polsce? Najpierw "śmierć" w Horror House, później Katowice i kilka miast koło Katowic. Autor planuje też odwiedziny zakładu karnego w Wołowie. Pobyt w Horror House to jedna z atrakcji przygotowanych dla pisarza, ale także dla trzech szczęśliwców, którzy wygrali wycieczkę w losowaniu, jakie odbyło się podczas spotkania.
Spotkanie poświęcone było najnowszej powieści autora, piątej części cyklu z Katie Maguire "Siostry krwi" i właśnie tej pozycji prowadzący poświęcił pierwsze pytania. Autor opowiedział o kreacji kobiecej bohaterki i z dużym poczuciem humoru opowiadał o mniej lub bardziej moralnych odsłonach kobiety.

Graham Masterton opowiedział, że nigdy nie ma problemu z kreacją irlandzkich bohaterów, codziennie czyta irlandzką prasę więc pomysłów mu nie brakuje. Jest mnóstwo wydarzeń w całej Irlandii, chociażby wiejskie batalie z policją, czy ostatni Brexit. Każdej z odpowiedzi autora towarzyszyły żartobliwe teksty, niejednokrotnie wypowiadanie nieswoim głosem, które każdorazowo wywoływały salwy śmiechu na sali. 

Czy autor miał spokojne życie, gdy mieszkał w Irlandii? Cork to specyficzne miasto, w którym przykładowo do pubu nie wchodzi się z brytyjskim akcentem. Mieszkańcy są jednak bardzo gościnni i często zapraszali autora na śluby lub chrzty. Wielu z nich wygląda przyjaźnie, ale nawet fryzjer pisarza ponoć robił interesy na boku. :)
Teraz poważnie (zapowiedź prowadzącego do kolejnego pytania). W drugim tomie serii autor porusza ważny temat pedofilii wśród księży, a w najnowszej powieści pojawiają się wątki dotyczące zakonnic źle traktujących młode kobiety. Prowadzący żartobliwie zapytał zatem, czy autor ma jakiś uraz do kościoła, czym wzbudził dużo śmiechu. Pisarz opowiedział o inspiracji do tego wątku w najnowszej książce i powiedział, że nie ma nic do kościoła, ma nawet znajomych księży. Prowadzący dopytał, czy z tego powodu nikt mu nie groził, na co Masterton ze śmiechem powiedział, że żaden ksiądz z bronią go jeszcze nie odwiedził. :)

O czym będą dwie nowe (już napisane) książki? Autor zamyślił się po czym powiedział, że musi przypomnieć sobie, co właściwie tam napisał. :) Jedna z tych książek będzie o ludziach, którzy wykorzystują karetki pogotowia do przewożenia narkotyków, a żeby wyglądało to realnie, pacjenci muszą być prawdziwi. W autentycznej historii sprawcy wpadli, bo pacjenci nie byli prawdziwi.
Czy Masterton zamierza wrócić do pisania horrorów? Autor powiedział, że książki z cyklu "Katie Maguire" również mają coś z horrorów, a przez przestawienie się na thrillery nie stracił czytelników. Ma jednak dwa lub trzy konkretne pomysły na naprawdę dobre horrory, szczególnie jednego z nich trzyma się bardzo mocno. Poniekąd powieść będzie dotyczyła nawiedzonych ubrań.

Na koniec prowadzący miał specjalne pytanie, którego nikt nigdy mu nie zadał, a mianowicie, skąd czerpie inspiracje do swoich książek. :) Autor powiedział, że pytanie jest bardzo zaskakujące, ale od razu przeszedł do odpowiedzi. W czasach, gdy jeszcze nie rozpoczął pracy pisarskiej, w jednym z supermarketów pomógł leżącemu mężczyźnie, przy którym po podłodze płynęła krew. Inni bali się podejść, ale autor zaryzykował, podszedł bliżej i odkrył, że to żadna krew, a dżem truskawkowy. Odprowadził mężczyznę do domu, a ten zapytał, jak może mu się odwdzięczyć. Masterton odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby, ale później nieznajomy dopytał, kim ten młody człowiek chciałby zostać w przyszłości. Autor odpowiedział, że pisarzem, ale boi się, czy będzie miał wystarczającą liczbę pomysłów. Mężczyzna bez wahania powiedział, że jest autorem krzyżówek i w każdym numerze na 16 stronie (Graham Masterton urodził się szesnastego stycznia) znajdzie inspiracje do pisania. Pisarz rzeczywiście korzystał czasami z tych wskazówek :)
Po pytaniach prowadzącego nadszedł czas na pytania publiczności, z których najciekawsze trzy zostały nagrodzone najnowszą książką Grahama Mastertona. O co zapytali pisarza miłośnicy jego twórczości?

Kiedy będzie kontynuacją "Szkarlatnej Wdowy"? W przyszłym roku i jest bardzo ważny powód ku temu - zapłacono już autorowi :). Po tym pytaniu prowadzący błagał publiczność, aby nie pytali o kontynuacje, bo "facet ma ponad sto książek na koncie" :)

Kilka pytań dotyczyło bezpośrednio treści książek, a jedna z uczestniczek zapytała, czy jak autor pisał horrory, to odczuwał strach? Masterton stanowczo zaprzeczył, powiedział, że wątpi nawet, czy duchy istnieją.  W końcu jest rok 2016, a ludzie nadal znają tylko ułamek tego, co ich otacza.

Czy autor z takim dorobkiem miał kiedy blokadę twórczą? Kiedy posiada się taką pracę, nie ma takiej możliwości. Nigdy tego nie doświadczył, jest za dużo inspiracji.

Czy ma jakiś rytuał związany z pisaniem? Pierwsze co robi, jak wstaje, to sprawdza swoją stronę internetową i odpowiada na wszystkie skierowane do niego pytania. O wszystkich, którzy się z nim kontaktują, mówi jak o przyjaciołach. Później robi bardzo mocną kawę, pije w ciągu dnia tylko tę jedną kawą. Później tylko pisze i tak wygląda jego dzień aż do godziny siedemnastej. Wieczorem czasami zdarza mu się pójść do pubu na godzinkę, czasami na dwie, a może na... :)
Ostatnie pytanie dotyczyło książek. Wiemy, że autor nie czyta cudzych książek, ale czy zdarza mu się po latach wrócić do własnych powieści? Tak, zdarza mu się wracać, chociażby przy cyklu z "Katie Maguire", gdzie musiał po prostu przypomnieć sobie bohaterów i różne sytuacje. Przy tylu książkach nie jest to dziwne :)

Po emocjonującym wywiadzie i wylosowaniu szczęśliwców, którzy wygrali wycieczkę do Horror House, czytelnicy mogli ustawić się w długiej kolejce do samego pisarza, aby zdobyć upragnioną dedykację lub zrobić sobie zdjęcie z autorem :)

W związku z napiętym grafikiem autora, nie wszystkie osoby miały okazję zdobyć imienną dedykację, ale autografów starczyło dla każdego, kto cierpliwie wyczekał na swoją kolej Mój egzemplarz powieści "Białe kości" ma już podpis autora, ale dla czytelników bloga również jest niespodzianka. Najnowsza powieść Grahama Mastertona, z autografem pisarza, będzie już niedługo do wygrania na fanpage Mozaiki Literackiej.
Liczne żarty i zabawne opowieści brytyjskiego pisarza sprawiły, że na ustach uczestników zagościł prawdziwy uśmiech i nawet długa kolejka po podpis nie wpłynęła negatywnie na nastrój. Graham Masterton okazał się osobą niezwykle sympatyczną, a jego poczucie humoru uczestnicy spotkania z pewnością zapamiętają na długo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP