poniedziałek, 13 listopada 2017

"JUTRO BĘDZIE NORMALNIE" - AGNIESZKA LIS | Czy warto zmieniać własne życie?

Ludzie uwielbiają głośno narzekać na własną codzienność. Stresująca praca, obciążająca myśli domowa rutyna i wreszcie brak środków na realizację marzeń. Niektórzy tak hołdują boleściom swojego życia, że dosłownie zapominają dostrzegać to, co wcześniej koiło ich duszę. Tak też swoją rzeczywistość buduje główna bohaterka powieści Jutro będzie normalnie, lecz gorycz jej dnia ma niecodzienną szansę zmienić smak na nieco słodszy. 

Pierwszoosobowa narracja pozwala nie tyle śledzić poczynania bohaterki, co wkraść się w jej nietypowe myśli, aby zrozumieć sens podejmowanych przez nią decyzji. Życie Małgosi z zewnątrz wygląda na całkiem poukładane, kobieta ma bowiem stałą pracę, kochającego męża, a także czteroletniego synka, który swym dziecięcym uśmiechem potrafi zdziałać cuda. Pozory jednak mylą i chociaż wychowana w domu dziecka bohaterka nie chce tego właściwie zdefiniować, to czytelnik widzi, że jej świat właśnie trzęsie się w posadach. Mąż coraz później wraca do domu, synek dąsa się na prawo i lewo, a koleżanka z pracy wysyła kolejne nieprzyjacielskie sygnały. Ten mało komfortowy stan sumiennie pogarsza natrętna teściowa, która swoją nachalnością nie tylko niszczy matczyną reputację kobiety, ale też ogranicza swobodę jej decyzji zawodowych.

Małgosia z pewnością nie jest bohaterką, którą polubią wszyscy, ale jednocześnie jest taką kobietą, którą spotyka się dosłownie za każdym rogiem. Przedstawiona przez nią relacja przypomina opowieść bliskiej znajomej, jest bowiem bardzo osobista, niezwykle szczera i bez dwóch zdań płynie prosto z serca. Główna bohaterka nie miała łatwego dzieciństwa i wszystko wskazuje na to, że nad jej dorosłym życiem wiszą równie czarne chmury. Małgosia zamyka się na swoją pewność siebie, brakuje jej odwagi, aby głośno wypowiedzieć własne myśli, w zamian żyje marzeniami i wciąż przemieszcza się po świecie, jaki barwnie podpowiada jej wybujała wyobraźnia. Ta kobieta po prostu pragnie nadać swojemu życiu więcej doskonałości i chociaż jej zachowanie łatwo jest posądzić o niedojrzałość, to smak kreowanej przez nią rzeczywistości – otulonej miłością, pięknem i dobrem – jest obrazkiem, który nie tylko hipnotyzuje, ale też zachęca do wskrzeszenia własnych marzeń.

Książkę niezaprzeczalnie czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Agnieszka Lis przedstawia odbiorcy splot takich sytuacji, jakie często zdarzają się w codziennym życiu, a jednocześnie wciąż podsuwa tematy do społecznie istotnych dyskusji. Czy warto ratować rodzinę za wszelką cenę? Jak rozwój kariery wpływa na relację z bliskimi? To przykładowe pytania, z jakimi mierzy się Małgosia w powieści Jutro będzie normalnie. Autorka idzie w tym społecznym obszarze dalej i dodatkowo angażuje swoją bohaterkę do roli ofiary szeroko pojętego mobbingu w pracy. Agnieszka Lis stopniowo buduje warstwę obyczajową i sumiennie urozmaica ją zarówno o ważne przesłania, jak i o zaskakujące zwroty akcji, przez które odbiorca zaczyna inaczej patrzeć na pozornie przewidywalny przebieg zdarzeń.

Fabuła powieści Jutro będzie normalnie niesie czytelnika przez odmęty szarej codzienności, w której nawet najmniejsza zmiana zdaje się być diametralnym przedsięwzięciem. Do głównej bohaterki szczęście bowiem puka samo do drzwi, a ta zabiegana boi się wpuścić je do środka. Agnieszka Lis pokazuje, że to nie strach jest odpowiedzią na ludzkie wątpliwości, a raczej głos serca, oczywiście połączony z rzetelnym osądem sytuacji. Opowieść o życiowych wyborach Małgosi stanowi dla mnie czystą zachętę do przyjaznego spojrzenia we własne, nawet te bardziej odległe marzenia. Książkę polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP