piątek, 17 listopada 2017

SPOTKANIE AUTORSKIE Z MAGDALENĄ WITKIEWICZ I ALKIEM ROGOZIŃSKIM | RELACJA

Ten duet niemal zaklinał się, że nie napisze wspólnie książki, bo będzie to droga do końca ich przyjaźni. Czytelnicy nalegali, ale prośby pozostawały bez reakcji. Wszystko do czasu, gdy dwójka zaprzyjaźnionych autorów pokazała, że potrafi nie tylko świetnie pisać, ale też knuć intrygi na najwyższym poziomie. Wspólnie napisana książka powstała, marzenia fanów się spełniły, a przyjaźń autorów pozostała nienaruszona. O tym, jak powstało Pudełko z marzeniami, Magdalena Witkiewicz oraz Alek Rogoziński opowiedzieli podczas warszawskiego spotkania autorskiego.
Spotkanie odbyło się 16 listopada w warszawskim Empiku Arkadia, poprowadziła je Kasia Burzyńska, a osłodził Paweł Płaczek, znany jako niejaki Pepe (Take my Cake), przygotowując specjalnie dla uczestników przepyszne pierniki i babeczki. 
Już na samym początku Magda Witkiewicz stwierdziła, że Pudełko z marzeniami napisane zostało zaskakująco szybko, a Alek Rogoziński przyznał się, że fabularnie chciał dokonać morderstwa na jednej ducha winnej bohaterce. 
Znani autorzy opowiedzieli również o pierwszej redakcji, której dokonywał sam książę komedii kryminalnej. Autor przeczytał bowiem książkę i uznał, że jest to powieść o wędrówkach w czasie. Podczas czytania znalazł też kilka smaczków, jak chociażby babcia Janinka, która była rozgoryczona aż czterokrotnie na jednej stronie. Alek Rogoziński jasno powiedział, że najbardziej bał się jednak fabularnych niespójności, a także tego, że czytelnik wyczuje różnice między tym, co napisała Magda, a co napisał on. 
Wspólna praca nad książką miała też wiele śmiesznych momentów, jak chociażby stałe wzajemne uwagi. „Alku, dośmiesznij to trochę”, „Magdo, dodaj trochę romantyzmu” i ulubiona sugestia Magdy Witkiewicz: „Alku, dohipochondrycznij to trochę”.
Co ciekawe, książka pierwotnie miała być bardzo poważna i fabularnie miała nawiązywać do pewnego złego motocyklisty... Ta wizja przekroczyła jednak wyobraźnię Alka Rogozińskiego i ostatecznie powstała właśnie świąteczna komedia.
Magda Witkiewicz wspomniała też o św. Ekspedycie, który pojawia się w Pudełku z marzeniami. Jak się okazuje, ten mało znany święty, to w potocznym rozumieniu patron od deadline’ów i rzeczy robionych na ostatnią minutę. Tę postać Magdzie Witkiewicz podsunęła jej bardzo bliska znajoma.
Podczas spotkania autorzy opowiedzieli też o tym, jak nawiązała się ich przyjaźń. Alek zaczął od humorystycznego stwierdzenia, że sława Magdy wyprzedziła Magdę. Kilka lat temu usłyszał bowiem w pracy, że ta Witkiewicz nie ma czytelników, tylko członków sekty. Pierwszy raz spotkał autorkę na Warszawskich Targach Książki, zapoznał się z nią i stwierdził, że nie jest żadnym guru, a naprawdę sympatyczną kobietą. 
Znana pisarka długo nie przyjmowała jego zaproszenia na facebooku, myślała, że to jakiś gówniarz, ale potem dowiedziała się, ile Alek ma lat i właśnie tak, całkiem naturalnie, rozpoczęła się znajomość tego fantastycznego duetu.
Jakie prośby wrzuciliby autorzy do własnego pudełka marzeń? Alek Rogoziński chciałby z całego serca, aby wszyscy odzyskali trochę zdrowego rozsądku. Coś się bowiem na świecie rozsypało, powstał jakiś niezrozumiały chaos. Autor ma wręcz wrażenie, że kiedyś ludzie byli trochę bardziej rozsądni, a teraz nigdzie nie można czuć się już bezpiecznie. 
Magda Witkiewicz natomiast stwierdziła, że najbardziej chciałaby, aby życie jej oraz jej bliskich było jak stary nudny film, który powoli dąży do happy endu.

***
Tym nieco poważniejszym, ale jednocześnie pięknym i rozmarzonym akcentem, zakończyła się oficjalna część spotkania. Każdy z uczestników mógł tradycyjnie podejść do autorów, zamienić z nimi słowo, zrobić wspólne zdjęcie i oczywiście zdobyć dedykację w świetnie zapowiadającej się powieści. To było dla mnie kolejne fantastyczne spotkanie, pełne uśmiechów i miłych słów. Ze swojej strony pragnę życzyć zarówno Magdzie, jak i Alkowi, aby po prostu się nie zmieniali! :)

***
Jeżeli nie posiadacie jeszcze własnego Pudełka z marzeniami, poniżej podpowiadam, gdzie możecie je szybko nabyć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP