„KRÓLEWSKA BUNTOWNICZKA" – GEORGIE BLALOCK | Zachwycający, ekspresyjny i jakże uczuciowy portret kobiecych pragnień!

Dynastia Windsorów to bez wątpienia najbardziej popularna rodzina królewska na świecie. Nic zatem dziwnego, że media tak ekspansyjnie chłoną smak każdej plotki, nowiny, czy też oficjalnego dworskiego oświadczenia. I tak samo nie zaskakuje fakt, że historia słynnego brytyjskiego rodu regularnie staje się bodźcem dla kolejnych świetnych propozycji literackich. I szczęśliwie nie są to tylko chłodne biografie – coraz częściej na rynku pojawiają się bowiem powieści fabularne, bajecznie nasączone aromatem królewskiego życia. I właśnie taką książką jest Królewska buntowniczka. Powieść o księżniczce Małgorzacie Windsor, którą czytelnikom serwuje historyczka Georgie Blalock.

To nie jest autentyczna historia, choć w jej odmęty sukcesywnie wkradają się realne wydarzenia z wytwornego życia Windsorów. Prawdziwa jest przede wszystkim ona – księżniczka Małgorzata, która zauważalnie czuje się ograniczona królewską etykietą. Czytelnik widzi w niej charakterną i bezsprzecznie żądną życia młodą kobietę, nieco wyniosłą, upartą i zuchwałą, a przy tym niezwykle subtelną i stylową. Z łatwością dostrzega w niej też ogrom kobiecej wrażliwości – w końcu to właśnie potrzeby królewskiego serca zdają się dyktować ton tej powieści. Miłość pojawia się tu nieustannie, dostarczając wszystkich swoich właściwości, od ulotnego zauroczenia, poprzez upojne pożądanie i szalone deklaracje, aż po nieuchronny ból złamanego serca – fabularnie nie są to nowe fakty, ale ich uczuciowy charakter z pewnością intensywnie działa na emocje odbiorcy.

Księżniczka Małgorzata zachwyca nieprzewidywalną postawą, ale co zaskakuje najbardziej – nie jest tu główną bohaterką. Do tej roli zaangażowana zostaje postać całkowicie fikcyjna, dwudziestoczteroletnia Vera, która niemal przypadkowo trafia na królewski dwór i tym samym może z bliska obserwować burzliwe życie księżniczki. I to właśnie jej oczami czytelnik podgląda sceny zakazanego romansu z przystojnym kapitanem Peterem Townsendem – punkt widzenia dworskiej przyjaciółki to fabularny strzał w dziesiątkę, idealnie prezentuje potrzeby sercowe Małgorzaty, wiarygodnie oddaje też trud nieustannego życia w cieniu siostry Elżbiety. To samo dotyczy młodej Very, która w przypisanej łatce staropanieństwa, bez ustanku toczy wewnętrzną walkę między zachęcającym statusem i dojmującą potrzebą miłości.

Zachwycający, ekspresyjny i jakże uczuciowy portret kobiecych pragnień! Jedna z najbardziej fascynujących postaci brytyjskiej rodziny królewskiej widziana oczami wymyślonej damy dworu – przyjaciółki, której bliska perspektywa efektownie prezentuje burzliwy, awanturniczy i upojny, a przy tym wyraźnie sensualny i zaskakująco wrażliwy wizerunek księżniczki Małgorzaty. Georgie Blalock czaruje pięknem słowa i jednocześnie mocno pobudza wyobraźnię – świadomie bawi się dworskimi emocjami, aby idealnie oddać ich gorzki i nieprzewidywalny charakter. Książka idealna dla miłośników wielkich uczuć!
_____ 
Recenzja we współpracy z Wydawnictwem Kobiecym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger