„SERCA ZE ŚNIEGU I PŁOMIENI” – MONIKA MAGOSKA-SUCHAR | Miłość scalona na pograniczu dwóch rozbieżnych światów

Zdumiewający romans. Pełen spontanicznej intymności i niezwykłych w swym zarysie zdarzeń, z pewnością niecodzienny i niepowtarzalny. Serca ze śniegu i płomieni to przygoda wyrwana szponom realności, nieco szalona i niespodziewana, a jednak wciągająca, uczuciowa i temperamentna. Monika Magoska-Suchar plastycznie bawi się własną wyobraźnią, intencjonalnie ucieka też w głąb paranormalnych scen – to właśnie w nich doszukuje się charyzmatycznej miłości dla swoich wyrazistych kreacji.

Przekraczając próg tej powieści, warto przygotować się na spiętrzenie poczucia własnego zaskoczenia. Baśniowo sportretowana kraina wiecznej zimy, niespodziewany atak niedźwiedzia i przypominający wikinga blondyn o niemałej posturze – już początek staje się wyrocznią intrygującej namiętności. Tu fabularnie zdarzyć może się dosłownie wszystko, a dzieje się jeszcze więcej. Bo przecież Bianca Miller traci kontrolę nad własnym samochodem i po wypadku budzi się w otchłani zupełnie innej rzeczywistości. Za oknem przysypana śniegiem Alaska, w środku natomiast olbrzymie łoże z baldachimem – pobudka w zamku budzi kobiece niepokoje, ale jeszcze bardziej szokuje fakt zapętlającej się przestrzeni. Miejsce bez ucieczki do dawnego życia, zatrzymana na zegarach godzina, odradzająca się doba i pełne ludzkiego cierpienia dźwięki z innych komnat – tak zbudowana sceneria fascynuje, może nawet uzależnia, z pewnością staje się idealnym tłem dla porywających doznań. Relacja bohaterów niewątpliwie rozwija się szybko, momentami aż trudno za nią nadążyć, w odczuciu natomiast zdaje się być z jednej strony zabawna, szczególnie w kontekście utartego już przerysowania męskiego przyrodzenia, z drugiej natomiast mocno euforyczna i nienasycona. To uczucie ewidentnie domaga się pikantnej fizyczności, nie próbuje trzymać żądz na wodzy, brnie w to pożądanie z widoczną nutą niegrzeczności, ale wymaga także przepracowania niezagojonych ran, w tym również zmierzenia się z pozornie odległą przeszłością. To właśnie ten efekt powrotu budzi najwięcej emocji, to w nim zatajona zostaje pewna nieprzewidywalność.

Miłość scalona na pograniczu dwóch rozbieżnych światów. Monika Magoska-Suchar zapętla oprószoną białym puchem przestrzeń, zatrzymuje też czas, tworząc resetującą się codziennie rzeczywistość – to właśnie tam, w zaciszu przykurzonych zamkowych komnat, w oparach donośnego cierpienia, stworzona zostaje więź soczystej intymności. Dzika i zauważalnie spontaniczna eksploracja namiętności z pewnością pobudza wyobraźnię, okazuje się także zalążkiem pięknego uczucia – intensywnego i szczerego, choć narażonego na własne nieistnienie. Serca ze śniegu i płomieni to romans paranormalny i nieoczywisty w przebiegu zdarzeń, z biegiem scen coraz bardziej intrygujący i niespodziewany.
_____ 
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Papierowe Serca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger