piątek, 3 czerwca 2016

„SPROSTOWANIE” – RENÉE KNIGHT | Droga do piekła została otwarta

Każdy ma coś na sumieniu. Wspomnienia dawnych występków potrafią rozbawić do reszty i utwierdzają, że człowiek jest tylko człowiekiem, a potrzeba zabawy jest czymś naturalnym. Piękno takich historii uwidacznia się wtedy, gdy charakteryzuje je pewien rozsądek i zwykła niewinność. Gorzej, jeżeli grzech przeszłości powraca, aby utorować nam drogę prosto do piekła. Renée Knight powieścią „Sprostowanie” uderza właśnie w konsekwencje naszych czynów, a od tych nie ma logicznej ucieczki.

Catherine Ravenscroft wraz z mężem i dorosłym już synem tworzą pozornie szczęśliwą rodzinę. Ich życie zawodowe to pasma sukcesów, prywatnie również nie mają większych powodów do zmartwień. Sielankę przerywa tajemnicza książka, którą Catherine znajduje na stoliku nocnym. Historia pamiętnego lata wraca do umysłu kobiety i dokonuje zniszczeń w jej wnętrzu. Tajemnica, której strzegła tak długo, stanowi główny wątek fabuły czytanej książki. Myśli Catherine zaczynają wirować wokół ukrywanego wydarzenia, nie dają jej spokoju i każą ponieść konsekwencje dawnych czynów. Ktoś jednak stoi po drugiej stronie i celowo zakłóca szczęście, jakie udało się jej osiągnąć. Kim jest prześladowca, który napisał i wysłał jej książkę? Dlaczego chce zranić kobietę?

Renée Knight napisała thriller, który nie wymaga większych poprawek, aby spokojnie posłużyć za scenariusz filmowy. Autorka szybko obnaża kolejne tajemnice i zmusza czytelnika do patrzenia na zło, jakiego dopuściła się kiedyś główna bohaterka. Przekaz książki nie jest jednak oczywisty, a część licznych retrospekcji pozbawiona jest chronologii lub mija się z prawdą. Odbiorca nie czuje stałego gruntu, a fabule towarzyszy nieustanna aura niepewności, która gwarantuje utrzymujący się poziom napięcia. Wyczuwalna chwiejność emocji podkreślona zostaje kilkoma narracjami, jakie wprowadza do książki autorka. Przemyślenia i decyzje bohaterów czytelnik poznaje z różnych perspektyw i z dociekliwością szuka tej, która odpowiada prawdziwej wersji. Labirynt wydarzeń jest kręty i niepozbawiony ślepych zaułków, ale to tylko wspomaga chęć poznania prawdy. Poszukiwaniom wtórują niezwykle szczegółowe i barwne opisy, których język zdaje się być momentami wręcz poetycki. Obrazowość kolejnych scen stoi na wysokim szczeblu pisarskiej drabiny, a intensywnie zaaplikowane przenośnie potęgują odczucie autorskiej precyzji. 

Postawa głównej bohaterki zdaje się być niepoważna i pozbawiona sensownych argumentów. Kłamstwa, którymi żywi rodzinę, bezsprzecznie skazują kobietę na moralne cięgi i nie dają szans na jakiekolwiek wyjaśnienia. Jej życie zamienia się w piekło za sprawą kogoś, kto ewidentnie był świadkiem dawnych wydarzeń. Odbiorca jest o krok dalej od Catherine i poznaje jednocześnie drugą stronę medalu. Prawdopodobny autor niechcianej książki bawi się z kobietą i chce doprowadzić do jej całkowitej zguby. Kobieta podejmuje walkę, lecz czy jest cień szansy na logiczne wyjaśnienie zdarzeń sprzed lat i doznanie ulgi w postaci wybaczenia bliskich? 

Ekspresyjny język pisarki jest pewną prowokacją, która prawdopodobnie ma zmylić czytelnika, odwracając jego uwagę od sedna sprawy. Zabieg ten celowo przysłania mankamenty książki, których obraz powoli klaruje się w końcówce powieści. Ostateczna argumentacja jest bowiem fragmentaryczna i nie porusza wielu ważnych wątków. Zasiane wcześniej wątpliwości nie mają pokrycia w obszernym finale, ten raczej poświęcony jest emocjom i przeżyciom, a nie faktycznej próbie wyjaśnienia dawnego sekretu. Bardziej dociekliwego czytelnika taka postawa może nieco drażnić, lecz warto pochylić się nad całokształtem powieści. 

Szczegółowość w kreacji postaci i emocje, które towarzyszą ich kolejnym działaniom, są nad wyraz precyzyjne i pozwalają poczuć namacalną dramaturgię niektórych scen. Niejednokrotnie można odnieść wrażenie o intensywności przeżyć bohaterów, co autorka sprytnie zaakcentowała wielobarwnymi opisami. Renée Knight zaskoczyła mnie łatwością w manipulowaniu myślami czytelnika, a to sprawdziło się w powieści. Metaforyczny język z pewnością bardziej spodoba się kobietom i to właśnie im najbardziej polecam „Sprostowanie”. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga.
http://www.soniadraga.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP