„FORTELE NIERZĄDNICY” – INY LORENTZ | W poszukiwaniu Świętego Graala

Niesamowitą serię „Nierządnica” pochłonęłam w całości. Tak mi się przynajmniej wydawało do czasu, gdy w moje ręce wpadła książka „Fortele nierządnicy”, o której istnieniu wcześniej nie miałam pojęcia. Niemiecki duet Iny Lorentz wyjaśnia w posłowiu, że czwarta część powstała już po napisaniu całej sagi i jest niejako uzupełnieniem luki, na którą składa się brak wspólnych przygód dwójki głównych bohaterów. Z dużym zaangażowaniem przyjęłam towarzystwo Marii i Michała w ryzykownym poszukiwaniu Świętego Graala, a wyprawa ta miała iście awanturniczy charakter. 

Wielki mistrz Leopold von Gordean i jego rycerze zakonni napadają na klasztor, którego przeoryszą jest Izabela de Melancourt. Zakonnica chroni rodzinnej tajemnicy, ukrywa bowiem pierwszą wskazówkę lokalizacji legendarnego Świętego Graala. Napastnicy okazują się bezlitośni, zabijają kilka zakonnic, a pozostałe poddają licznym torturom. Jedna z młodych sióstr ucieka jednak tajemnym przejściem i z niemałym trudem sprowadza pomoc. W ten sposób była nierządnica Maria wraz z małżonkiem Michałem zostają wciągnięci w wir ryzykownej podróży, której celem ma być nie tyle uratowanie zakonu, co odszukanie legendarnego kielicha. Nieplanowana wyprawa zdaje się nie mieć końca, a każdy kolejny ruch jest bardziej ryzykowny od poprzedniego.

Wspomniane ryzyko było nierozerwalnie związane z czasami średniowiecza, a to właśnie one stanowią klimat serii „Nierządnica”. Stworzone tło historyczne emanuje pewną prawdziwością i zachęca zgrabnymi opisami do poznawania dawnych realiów. Autentyczność potęguje fakt wprowadzenia do powieści faktycznych postaci historycznych, czego przykładem jest Zygmunt – król Niemiec, Czech i Węgier, czy Dorota von Laiming – przeorysza klasztoru na wyspie Frauenwörth. Korelacja realnych i fikcyjnych postaci czyni opis mocniejszym i bardziej prawdopodobnym, a to czytelnik niewątpliwie docenia. Treściwe obrazy wiernie oddają średniowieczny klimat, eksponując ówczesną kulturę i podkreślając harde zachowania mężczyzn. 

Arogancja, ciągła zaczepność i nieokiełznana jurność to nierozerwalne cechy męskich bohaterów, które tylko podkreślają styl życia dawnych rycerzy, szlachciców, a nawet parobków. Iny Lorentz mają moc w tworzeniu genialnych kreacji, każda z postaci opisana jest detalicznie i wyróżnia się wśród pozostałych awanturników. Warto to podkreślić, gdyż ogólny pogląd na ówczesnych mężczyzn często zlewa się do kilku prostych epitetów dotyczących ich zaczepnej i grubiańskiej postawy. Niemiecki duet nie stroni także od opisu lepszej strony męskiej natury, czym prawdopodobnie chce przekonać czytelnika, że nie tylko kultura wpływa na ludzki charakter, ale przede wszystkim sam człowiek. Wrodzone chojractwo i pewna zadziorność postaci są namacalne, ale nie brak im także bystrości i wyobraźni, które podczas trudnej wyprawy wykorzystują na bieżąco. 

Poszukiwanie Świętego Graala nie jest bowiem wesołą przygodą, a naszpikowaną podstępami podróżą, która może okazać się tą ostatnią. Mimo czyhających niebezpieczeństw, honor nie pozwala bohaterom na chwilę zwątpienia i z hartem ducha szukają kolejnych wskazówek. Waleczny charakter Michała, pełniącego na co dzień funkcję pana na Kibitzsteinie i wolnego rycerza Rzeszy, pozwala na objęcie przez niego dowodzenia grupą. Początkowo niesforni towarzysze szybko doceniają ogromne doświadczenie rycerza i niejako poddają się jego decyzjom. Maria, która w poprzednich częściach pełni rolę głównej bohaterki, tym razem dzieli się pierwszym planem nie tylko z małżonkiem, ale także z przeoryszą Izabelą oraz pozostałymi podróżnymi. Każdy ma w tej wyprawie swój cel i dąży do jego realizacji na swój sposób. Mieszanka charakterów i różne intencje bohaterów niejednokrotnie są przyczyną drobnych zgrzytów, ale nikt nie podejrzewa, że w ekipie jest także zdrajca. Przygodowy charakter powieści pozwala czytelnikowi być o krok bliżej niż sami bohaterowie, a lekkość stylu gwarantuje komfort podczas lektury. 

Duża liczba bohaterów mogłaby zaburzyć czytelniczy porządek, lecz niemieccy autorzy zabezpieczyli się na tę ewentualność. Na końcu książki znajduje się bowiem lista wszystkich postaci, co gwarantuje pewną przejrzystość. Miłośnicy twórczości Iny Lorentz mogą być jednak nieco zawiedzeni trywialną fabułą powieści. Poszukiwanie Świętego Graala jest w literaturze dość utartym tematem i nie stanowi płynnej kompozycji z poprzednimi tomami. W pozostałych częściach duet niemieckich autorów poświęca dużo uwagi tak ważnym tematom, jak nierząd, handel ludźmi i częste wykorzystywanie kobiet, a to stanowi o wartości każdej z tych pozycji. Czwarty tom jest inny, bardziej przygodowy i w pewnym sensie także bardziej neutralny. Jego fabuła opiera się na zwykłej wędrownej przygodzie i choć za każdym rogiem na bohaterów nadal czyha niebezpieczny wróg, to jednak sympatycy serii „Nierządnica” mogą poczuć lekki niedosyt. 

Wyraziści bohaterowie, piętrzące się intrygi i pełna karkołomnych przygód wyprawa z pewnością zasługują na morze pochwał. Chociaż fabuła zdaje się być sztampowa, to całokształt został dopracowany i potwierdza ogrom pracy, jaką niemiecki duet niewątpliwie włożył w przygotowanie książki. „Fortele nierządnicy” to przede wszystkim niespodzianka dla tych, którzy mieli już styczność z twórczością Iny Lorentz. Aby poczuć awanturniczy i nierzadko mroczny klimat powieści, zachęcam do sięgnięcia najpierw po pierwszy tom, tak brutalny, a jednocześnie tak ekspresyjny. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Sonia Draga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

PATRONAT MEDIALNY

Copyright © 2016 Mozaika Literacka , Blogger