czwartek, 18 czerwca 2015

[RECENZJA] "TRUDNY WYBÓR" - NADINE GORDIMER

Zacznę od tego, że przeciętny czytelnik musi mieć bardzo silną wolę bądź po prostu lubić nieco mniej standardowy styl pisania, by z łatwością przebrnąć przez łamy książki „Trudny Wybór” autorstwa Nadine Gordimer.

Główny bohater, Mehring, jest jednocześnie narratorem powieści i to z jego perspektywy obserwujemy społeczeństwo dotknięte apartheidem. Osobiście nie zauważyłam w Mehringu złego bohatera, a wręcz na łamach książki obserwujemy jego pozytywne oblicze, dobrze traktuje swoich pracowników, kupuje im prezenty świąteczne, rozmawia z nimi, dba także o swojego syna. Widzimy jednak także słabą stronę Mehringa, wszelkie podejmowane przez niego działania, mają na celu osiągnięcie jakiegoś zysku. 

Mimo, że poznajemy historię i oczekujemy rozwoju niektórych akcji, nie zawsze autorka nam to umożliwia. Właściwie trudno jest wyczuć, w jakich czasach tak naprawdę toczy się akcja. Książka napisana została bardzo chaotycznie, autorka często przechodzi z tematu na temat, niejednokrotnie w trakcie jednego zdania. Z pewnością potrzebne jest tutaj niesamowite skupienie i ciągła uwaga, by nie uciec myślami poza treść czytanej książki. Ja osobiście dość się męczyłam, widocznie jestem zwolennikiem nieco łatwiejszej lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoją opinię :) Każdy komentarz jest dla mnie wartościowy i pozwala mi się stale rozwijać. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej.

TOP